Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18063 miejsce

Won do wojska Polskę bronić

Onegdaj służba wojskowa była zaszczytnym obowiązkiem. Dzisiaj przywilejem dla zdrowych i sprawnych. A poprzez dyskusję o zagrożeniu naszych granic przez wschodnie mocarstwo wojsko staje się powodem do frustracji, na komisji poborowej.

Sonda

Czy powinno się przywrócić obowiązkową służbę wojskową?

Pieprzę ten system, nie dość, że g*wno mi dają - to jeszcze wolność chcą mi odebrać - napisał w swoim profilu Czarek, który właśnie osiągnął wiek poborowy. Boi się, że będzie musiał iść do wojska i walczyć. Nie chce walczyć, nie chce umierać. Bo za co?

Gdy w Polsce zagościło bezrobocie, młodzi mężczyźni zamiast migać się od wojska, stawali karnie na komisję i starali wypaść jak najlepiej. W cywilu pracy nie było, a wojsko dało jeść i jakiś żołd. A jak ktoś dobrze trafił, to i zdobył nowe kwalifikacje. Od kilku lat kandydatów na wojskowych zawodowych nie brakuje. To raczej wojsko wybiera kogo chce.

 / Fot. Zrzut ekranu (kwejk)Ktoś musi nas bronić! - odpowiada mu Mateusz i pyta - Chcesz w putinlandzie żyć?
Czarek: coś Ty, emigracja i Tyle trza tylko moment wyczuć
Mateusz: eh, won do wojska Polskę bronić!

Wreszcie Czarek zdobył się na głębsze wyznanie: nie będę walczył za kraj, który na to nie zasłużył. Nic od tego kraju nie dostałem, tylko coraz to nowsze przepisy kopią mnie po d*upie. Za co ja mam walczyć? Za walkę o krzyż, za beznadziejny socjal? za policję, która pozwala sobie więcej niż może? Za brak perspektyw na normalną przyszłość? Czy za myśli o emigracji? No powiedz za co ja mam walczyć?
Mateusz: Walczy się za kraj, ideę narodu. Nie za prawa, ustawy które można zmienić. Od osiemnastego wieku Polska nie miała lepszego okresu niż ostatnie ćwierćwiecze, trzeba to docenić. Ja np. uważam że rozbudowany system socjalny jest złem. Ale czy przez to, że masa nierobów kombinuje i dostaje zasiłki nie mam walczyć za Polskę?
W końcu Czarka uspokoił Tomek: nie wezmą cie do wojska bo nie ma wojny xD Jak będzie to wszyscy pójdziemy. Ale czy to może być pocieszenie dla kogokolwiek?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Panie Bartku, przypomniał mi Pan odcinek nowej serii czterdziestolatka, gdy Karwowski przed wyborami był postrzegany przez kilka partii za "swojego", co nie znaczy, że on sympatyzował i popierał którąkolwiek z nich. Jeżeli nawet trzej młodzieńcy są tolerowani przez lewicą, nie znaczy, że oni lewicę reprezentują lub popierają. Tak samo jak grupa z transparentem po drugiej stronie obrazka może reprezentować lewicę, centrum i prawicę. Sam Pan napisałeś, że tacy ludzie występują w całym spektrum wyznań politycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku, wydaje mi się że w przypadku zdjęcia nie chodzi nawet o poziom agresji osobników z lewej, ale o to, że są to jednostki po prostu zniewieściałe. Samce omega stada ludzkiego. A tolerancja dla tego typu postaw to jak wiadomo domena lewicy. Agresywni ludzie są po obu stronach (od pseudokibiców powiązanych ze skrajną prawicą po anarchistów, całe spektrum) jednak zniewieściali mają swoją przystań na lewym brzegu. Przynajmniej ja żadnego w okolicach prawicy nie widziałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, każdy z nas ma jakiś temperament i jakiś poziom agresji. Osoby, które mają wysoki poziom agresji i nie posiedli umiejętności panowania nad swoją agresją dobrze czują się w sytuacjach i miejscach, gdzie mogą agresję wyładować. Takim miejscem może być wojna, a dokładniej udział w walkach. Wiadomo, że strój lalusia nie sprzyja zachowaniom agresywnym, bo szybko by się zniszczył. Można zatem przypuszczać, że młodzieńcy z lewej (od strony obserwatora) nie mają wysokiego poziomu agresji i na wojnie by się nie sprawdzili. I nie ma to nic wspólnego z ew. ich sympatiami i antypatiami politycznymi. Tak samo, co Pan zauważył, ludzie z wysokim poziomem agresji mogą wyznawać ideologie od lewej do prawej strony sceny politycznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chodzi o osobników które Pani wymieniła, to myśle że to po prostu mocno upośledzony gatunek. Tego typu troglodytów można jednak spotkać i w środowiskach prawicowych i lewicowych i centrowych. Niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gwoli ścisłości, chodzi o lewą stronę z punktu widzenia uwiecznionych postaci;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mam nadzieję, że wśród prawdziwych patriotów próżno szukać również tych z lewej.
Oto bowiem próbka ich działalności:
"Trzech kiboli (w wieku ok. 20 lat) w kapturach zaatakowało 15-latka, który nie miał na sobie żadnych symboli klubowych, ani też nie sympatyzował z żadnym z klubów. Chłopiec szedł do szkoły, gdy na drodze stanęli mu chuligani.
Napastnicy ostrym narzędzie wycięli na twarzy nastolatka symbole pseudokibiców Ruchu Chorzów. Na czole zostawili napis "HKS", na policzkach i brodzie - odpowiednio "PF" (skrót od Psychofans - bojówka kiboli Ruchu) oraz "R".
http://www.sportfan.pl/artykul/jak-bestie-kibole-pocieli-twarz-choremu-dziecku-w-polsce-25929
Dodam, że chłopiec był uczniem szkoły specjalnej.
I z tego samego źródła:
"Podczas meczu młodziczek (wiek 12-14 lat) koszykarskich zespołów MUKS Bydgoszcz i Widzewa Łódź na parkiet wpadło czterech zamaskowanych kiboli, ubranych w niebiesko-czarne szaliki Zawiszy.
Napastnicy zaatakowali dziewczynki występujące w barwach łódzkiej drużyny i zabrali z ławeczek flagę oraz bluzy od dresów z emblematami klubu z Łodzi. Przyczyną bestialskiego napadu był najprawdopodobniej fakt, że pseudokibice Zawiszy i Widzewa żyją na wojennej ścieżce."
To są prawdziwi mężczyźni?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemniej jednak osobników pokroju tych z lewej strony (z naszego punktu widzenia) wśród prawicy próżno szukać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, wybierając tą a nie inna grafikę kierowałem się jedynie treścią a nie symbolizmem który Pan sugeruje. Dla tych osób z fotki nasza widzów lewa strona jest dla nich prawa, i odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postaci na obrazku nie bez powodu znajdują się na lewej lub prawej stronie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Feliks Koneczny podkreślał, że ostatni Rzymianie nie dlatego poddali się niemal bez oporu pod władzę germańskich królów, że nie mieli już jak wystawić nowych legionów, ale dlatego, że mieli dość bizantyjskiej biurokracji, bizantyjskich podatków oraz nieudolności przywdzianych w diademy półgłówków w Konstantynopolu i Rawennie, którzy umieli tylko pozbywać się obrońców ojczyzny jako konkurentów do władzy. Zrozumiawszy, że ten chlew jest niereformowalny postanowili nie sprzeciwiać się wywróceniu go do góry nogami i rozjechaniu przez wozy barbarzyńców. Nawet w tym pomagali, otrzymując w zamian wysokie stanowiska i wpływy na dworze nowych panów, niekiedy do drugiej osoby w państwie włącznie. Była to ogromna różnica na korzyść w porównaniu do atmosfery w Rawennie, gdzie liczyły się intrygi, a nie zasługi i zdolności.

Zresztą Germanie V wieku tak naprawdę byli już dość mocno ucywilizowani i to na rzymską modłę. Ich szlachta władała łaciną, a rzymska broń i w ogóle technika nie miały dla nich wielu tajemnic. Cesarstwo Zachodniorzymskie po opanowaniu przez Germanów uwolniło się od Hunów, cywilizacja (jak na to wskazują najnowsze odkrycia archeologiczne) nie została zniszczona, rozkwitała kultura i sztuka. Francja, która uniknęła mordów i zniszczeń w wykonaniu zwyrodniałych najemników cesarza wschodniego po roku 524, (których wodzowie głosili wyzwolenie Latynów od tych niesłusznych ideologicznie Kwadów, Gotów i Wandalów) wraz z północnymi Włochami, przodowała potem tysiąc lat w Europie.

Osobiście nie będę rozpaczał ujrzawszy ucztę Baltazara. Mane tekel fares!

Wybaczcie styl Oskara Wilde'a...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.