Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Woodstock abstynentów, czyli Monarowisko 2011

Pozycja materiału w rankingach:

8945 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 10pkt

Oceń:

Woodstock abstynentów, czyli Monarowisko 2011


Prawdopodobnie światowy rekord w liczbie trzeźwych narkomanów zgromadzonych w jednym miejscu został pobity. Pacjenci ośrodków leczenia uzależnień przybyli z całej Polski do Zdbic koło Wałcza, udowodniając, że fenomen Monaru trwa.

 / Fot. K. BerkowiczW niedzielę 14 sierpnia społeczności terapeutyczne z ponad 30 ośrodków z całej Polski na trzy dni rozbiły swoje obozowiska w lesie nad jeziorem Zdbiczno, by po raz jedenasty wspólnie świętować bohaterską walkę z chorobą. Pacjenci, terapeuci, wolontariusze i sympatycy Stowarzyszenia MONAR - ponad 750 osób uczestniczyło w Monarowisku - wydarzeniu, które pierwszy raz miało miejsce 27 lat temu.

 / Fot. K. Berkowicz Imprezę rozpoczął barwny pochód wszystkich społeczności. Grupy liczące od kilkunastu do osiemdziesięciu osób wyruszały kolejno ze swoich obozowisk z transparentami w dłoniach i okrzykami na ustach.

Uczestnicy pochodu skandowali nazwy swoich macierzystych ośrodków przy akompaniamencie bębnów i oklasków, niczym kibice piłkarscy przed finałem mistrzostw świata. Każda ze społeczności czymś się wyróżniała. Nowolipsk ("School of life") wymachiwał dziesiątkami kolorowych wiatraczków, wstążek i latawców, pacjenci z Wyszkowa w zbrojach rycerskich unosili ku niebu miecze, Suchy Jar z Krakowa szedł w koszulkach z hasłem „Nigdy się nie poddawaj”, jedna z ekip nadjechała rowerami, którymi pokonała 140 km, by dotrzeć na miejsce spotkania. Wszystkie społeczności spotkały się pod sceną, by uczestniczyć w uroczystym otwarciu imprezy.

 / Fot. K. Berkowicz - Monarowisko ma nas zintegrować, ma wam pomóc uwierzyć, że to, iż jesteśmy razem jest pewną siłą. Życzę Wam, żeby nasze spotkanie było etapem na Waszej drodze do zdrowia. Chciałabym, abyśmy wszyscy poczuli, że razem jest lepiej, niż osobno - tymi słowami rozpoczęła Monarowisko Jolanta Łazuga-Koczurowska, przewodnicząca Zarządu Głównego Stowarzyszenia MONAR.


 / Fot. K. Berkowicz Spotkanie uświetniały koncerty (jazz, blues, rock, metal, reggae, hip-hop), kabarety, przedstawienia teatralne i inscenizacje - wszystko przygotowane i wykonane przez pacjentów w wieku od 14 do 50 lat. Wiele zespołów muzycznych składało się z pacjentów z różnych ośrodków. W ciągu dwóch dni rozegrany został również turniej piłki nożnej w systemie pucharowym, odbyły się zawody w biegu na 3 i 6 km oraz konkurencje pływackie.

Otwarcie Monarowiska - terapeuci ośrodków z całej Polski razem. / Fot. K. BerkowiczBardzo ważnym punktem programu było uroczyste zakończenie leczenia tych, których walka z nałogiem pod skrzydłami ośrodka dobiegła szczęśliwego końca. - Gdy przyjechałem do ośrodka, byłem na dnie. Dziękuję! Dziękuję Monarowi, że pomógł mi się odbić od dna i stanąć na nogi! - mówił ze sceny nie ukrywając wzruszenia jeden ze świeżych neofitów (tak w ośrodkach nazywa się absolwentów terapii - słowo "neofita" znaczy "nowo narodzony").


 / Fot. K. BerkowiczPomiędzy oficjalnymi punktami programu uczestnicy odwiedzali się nawzajem w swoich obozowiskach, poznawali się i wymieniali doświadczeniami, integrując się przy przygotowywaniu i spożywaniu posiłków, wspólnie śpiewając przy gitarach i bębnach, w kawiarence, pod "małą sceną", na której trwał jam session i nad jeziorem z molo. - Ta impreza jest jak Przystanek Woodstock, tylko więcej będziemy pamiętać - śmieje się jeden z uczestników.

Fundamentem jest trzeźwość



Każda ze społeczności rozbiła obozowisko w wyznaczonym dla siebie sektorze. / Fot. K. Berkowicz Na Monarowisku - podobnie jak w ośrodkach, obowiązywała absolutna abstynencja narkotykowa, alkoholowa a nawet seksualna. W ośrodku Matarnia z Gdańska obowiązuje również bezwzględny zakaz palenia tytoniu, stąd na terenie imprezy wyznaczono i ogrodzono kilka punktów, w których można było zapalić. Zakaz palenia nie obowiązywał na terenie obozowisk, ale ekipa z Krakowa nie korzystała z tej możliwości, by nie kusić i nie drażnić sąsiadujących z nimi kolegów i koleżanek z Matarni. Mimo że większość uczestników ma nie tylko narkotykową, ale i przestępczą i chuligańską przeszłość, nie odnotowano żadnego przypadku złamania zakazu agresji.
 / Fot. K. Berkowicy  / Fot. K. Berkowicz  / Fot. K. Berkowicz  / Fot. K. Berkowicz  / Fot. K. Berkowicz
Konrad Berkowicz OFFline profil autora

Autor: Konrad Berkowicz

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 28 | Miejscowość: Ostrołęka | Kraj: Polska

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Kamyk

Kamyk 20.02.2012 16:49

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 0

Warto było tam być:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
andzia

andzia 02.10.2011 14:18

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 1

Monarowisko było czymś co najlepiej będę wspominać w swoim życiu

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.