Pozycja materiału w rankingach:
W tym roku na Woodstocku bawiło się około 150 tys. ludzi, jednak nie każdy był tam woodstockowiczem. Czy woodstockowe bicie corocznej frekwencji ma sens?
Do odważnych Woodstock należy
Byłam, widziałam i wiem, że to nieprawda. Impreza genialna pod względem muzycznym, jednakże z liczną grupą totalnie nieodpowiedzialnych ludzi, którzy psują pozytywny wizerunek woodstockowicza.
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 62 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Karolina Liberka 02.08.2006 18:29
Nie twierdze,że nie widziałam sytuacji pozytywnych. Piszę, iż na tej imprezie pojawiły się osoby, które traktują festiwal jak tani sklep monopolowy i nie giną oni w tłoku tak jak cała reszta normalsów - ale są na świeczniku.
Autor usunął profil 02.08.2006 14:55
Nie rozglądałem się za mało, sam byłem tam w formie "gazeciarza" (tak miałem legitke prasa/foto, dostęp do biura prasowego itd.).
Widziałem baaaardzo sporo, byłem świadkiem wielu sytuacji, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie (chociażby takiej, gdzie osoba wyglądająca na złodzieja przyniosła sama plecak zapakowany drogim sprzętem bo zauważyła iż ktoś go zapomniał).
Petronela Glinka 02.08.2006 11:52
Cieńki artykuł na poziomie gimnazjalnym? Nie sądze. Jest raczej trafnym spostrzeżeniem i odczuciem autorki. Pozdrawiam.
Karolina Liberka 02.08.2006 06:23
ja zauważyłam więcej, może za mało się rozglądałeś?
Autor usunął profil 02.08.2006 04:17
Cienki artykuł, na poziomie gimnazjum. Radzę zapoznać się bardziej z tematem oraz z pojęciami takimi jak impreza, zabawa itd. Sam byłem na Woodstocku i takoż nie zauważyłem licznej grupy nieodpowiedzialnych osób, chyba, iż jako liczną definiujesz 10-20 osób. ;~)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)