Facebook Google+ Twitter

Woodstockowe refleksje

W tym roku na Woodstocku bawiło się około 150 tys. ludzi, jednak nie każdy był tam woodstockowiczem. Czy woodstockowe bicie corocznej frekwencji ma sens?

woodstock 2006Do odważnych Woodstock należy

Zawsze myślałam, że Woodstock to czadowa, fajna impreza. Same plusy, żadnych minusów.duża scena woodstockowa Byłam, widziałam i wiem, że to nieprawda. Impreza genialna pod względem muzycznym, jednakże z liczną grupą totalnie nieodpowiedzialnych ludzi, którzy psują pozytywny wizerunek woodstockowicza.

Aby jechać na Woodstock trzeba być odważnym. Odwaga potrzeba jest do spędzenia kilku dni w warunkach pernamentnego pyłu, a w tym roku także w upale przekraczającym 30 stopni ciepła. Do stania w ogromnych kolejkach, aby się umyć, do skorzystania z Toi - Toi po 2 dniach Woodstocku.
A przede wszystkim potrzebna jest do zaakceptowania faktu, że nie każdy przyjeżdża się na ten festiwal bawić.

Genialny festiwal - ale czy dla wszystkich?

Woodstoock zdecydowanie nie jest dla wszystkich. Jest dla tych co posiadają odrobinę oleju w głowie, aby umieć się na nim zachować. Jest dla ludzi, którzy przyjeźdżają się tam bawić zgodnie z hasłem: miłość, przyjaźn i muzyka. Jest dla tych, co nie traktują go jak taniego ogródka piwnego, bo i taka klientela się tam pojawiła. Leżący co 20 metrów pijany jak bela pseudowoodstokowicz nie jest atrakcyjny, dla tych, którzy przyjeżdzają na festiwal, bawić się przy muzyce. Za to z przyjemnością ogląda się kilkuletnie dzieci podrygujące w rytmie reggae.

Widziałam całe rodziny z dziećmi, a nawet psami, bawiące się w rytmie każdego rodzaju muzyki. Widziałam punków, metali, ludzi bez widocznych przynależności subkulturowych, weterynarzy, prawników, nauczycieli, wszystkich bawiących się razem, przy tej samej muzyce - stanowili jedność.

W żadnym wypadku nie można pozwolić, aby garstka nieopowiedzialnej, głupiej wręcz społeczności woodstockowej za każdym razem psuła tak wspaniałą zabawę.
Media prześcigają się w podawaniu woodstockowych liczb: 100 tys., 150 tys. 300 tys. mniej niż rok temu, więcej niż lat temu itd. itd. Nie ważne ile przyjedzie osób, ważne, żeby byli to prawdziwi woodstockowicze.
Ten festiwal jest dla ludzi - mądrych ludzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Nie twierdze,że nie widziałam sytuacji pozytywnych. Piszę, iż na tej imprezie pojawiły się osoby, które traktują festiwal jak tani sklep monopolowy i nie giną oni w tłoku tak jak cała reszta normalsów - ale są na świeczniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.08.2006 14:55

Nie rozglądałem się za mało, sam byłem tam w formie "gazeciarza" (tak miałem legitke prasa/foto, dostęp do biura prasowego itd.).
Widziałem baaaardzo sporo, byłem świadkiem wielu sytuacji, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie (chociażby takiej, gdzie osoba wyglądająca na złodzieja przyniosła sama plecak zapakowany drogim sprzętem bo zauważyła iż ktoś go zapomniał).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieńki artykuł na poziomie gimnazjalnym? Nie sądze. Jest raczej trafnym spostrzeżeniem i odczuciem autorki. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja zauważyłam więcej, może za mało się rozglądałeś?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.08.2006 04:17

Cienki artykuł, na poziomie gimnazjum. Radzę zapoznać się bardziej z tematem oraz z pojęciami takimi jak impreza, zabawa itd. Sam byłem na Woodstocku i takoż nie zauważyłem licznej grupy nieodpowiedzialnych osób, chyba, iż jako liczną definiujesz 10-20 osób. ;~)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.