Facebook Google+ Twitter

World Grand Prix. Awans i zwycięstwo biało-czerwonych

Polskie siatkarki odniosły gładkie zwycięstwo nad reprezentacją Tajwanu 3:0 (25:19; 25:18; 25:9) i po raz drugi w historii awansowały do Final Six World Grand Prix.

Polki pewne awansu do finału WGP były jeszcze przed spotkaniem z gospodyniami turnieju. Dzięki zwycięstwom Włoszek nad Holenderkami (3:0) i USA nad Niemkami (również 3:0), sytuacja w tabeli stała się na tyle jasna, że bez względu na wyniki ostatnich trzech turniejów, poznaliśmy 6. Ekip, jakie zmierzą się w turnieju finałowym w chińskim Ningbo (25 – 29 sierpnia). Oprócz Polek w Final Six zagrają drużyny: Brazylii, USA, Włoch, Chin i Japonii.

Reprezentantki Tajwanu w tegorocznym World Grand Prix jeszcze nie wygrały nawet seta. Dlatego wszyscy mogli spodziewać się zwycięstwa ”Złotek”, na miarę tego, jakie odniosły przed tygodniem.

Pierwszy set rozpoczął się od dobrego ataku Anny Barańskiej. Świetna, odrzucająca rywalki od siatki, zagrywka Agnieszki Bednarek sprawiła, że Polki uzyskały kilkupunktową przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną nasze schodziły prowadząc 8:3. Od tego momentu przewaga podopiecznych trenera Jerzego Matlaka nie była już tak wyraźna.

W polskiej drużynie szwankowało przyjęcie zagrywki, a rywalki kapitalnie broniły i wygrywały kontry. Gdy prowadzenie Polek stopniało do trzech punktów, Azjatki zaczęły popełniać błędy, atakując w aut. Polki wróciły znów do wysokiego prowadzenia w meczu. Niestety biało-czerwone nie potrafiły utrzymać korzystnego wyniku i pozwoliły rywalkom zniwelować straty do dwóch punktów. Od stanu 20:18 Polkom strasznie ciężko szło zdobywanie kolejnych „oczek”. Skuteczna gra blokiem i umiejętne ataki pozwoliły ”Złotkom” zwyciężyć pierwszego seta do 19.

Kolejna partia, dość niespodziewanie rozpoczęła się od prowadzenia Tajwanek. Trzy dobre zagrywki Karoliny Kosek uciszyły nieco entuzjazm publiczności w Tajpej. Dobra gra Polek nie trwała jednak długo. Duża liczba własnych błędów spowodowała, że Azjatki dwukrotnie były blisko wyrównania, doprowadzając do stanu 8:7 i 11:10. Na szczęście rywalkom po raz kolejny zabrakło determinacji i konsekwencji w grze. Ponownie doskonale w polu zagrywki spisywała się Agnieszka Bednarek i Polki prowadziły już 21:15. Od tego momentu trener Jerzy Matlak wprowadził na parkiet pozostałe zawodniczki, testując nowe ustawienia. Zmiany te nie spowodowały różnicy na boisku i Polki wygrały drugiego seta 25:18.

O ile w dwóch pierwszych partiach gospodynie starały się nawiązać w miarę równorzędną rywalizację, tyle trzeciego seta oddały bez walki. Biało-czerwone zaczęły od prowadzenia 3:0. Polki z dużą łatwością zdobywały kolejne punkty, schodząc na pierwszą przerwę techniczną z pięciopunktową przewagą. Dwa dodatkowe czasy dla japońskiego szkoleniowca drużyny Tajwanu nie przyniosły żadnego rezultatu. Pogrom Azjatek w kolejnych akcjach meczu trwał. Polki prowadziły już 19:6. Atomowe ataki Kaczor i Szczurek przypieczętowały zwycięstwo ”Złotek” 25:9.

W kolejnych spotkaniach w turnieju Tajpej, Polki zmierzą się z Portoryko (sobota 8.30) i Brazylią (niedziela 8.30)

Ostatni raz biało-czerwonym udało się zakwalifikować do czołowej szóstki World Grand Prix w 2007 roku. Polki zajęły wówczas ostatnie miejsce w finałowym turnieju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawa dla naszych dziewczyn!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.