Facebook Google+ Twitter

World Grand Prix: Dominikana pokonała USA!

Do sporej niespodzianki doszło w pierwszym meczu tegorocznej World Grand Prix. Siatkarki USA przegrały z Dominikaną, mimo iż wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania.

Faworytkami tego meczu były bez wątpienia Amerykanki. W pierwszym secie Dominikanki dotrzymywały im kroku, ale znacznie gorzej przyjmowały zagrywkę. W konsekwencji podopieczne Jenny Lang Ping prowadziły 14:11, ale potem nieco się rozluźniły, co wykorzystały siatkarki Dominikany wychodząc na prowadzenie 15:16. Wyrównana walka trwała do końcówki seta, ale u Amerykanek nie do zatrzymania była Nancy Metcalf. Ona i jej koleżanki wyszły na prowadzenie 24:21, zaś ostatni punkt siatkarki Dominikany oddały za darmo po nieporozumieniu rozgrywającej ze środkowymi.

W drugim secie przewaga Amerykanek wynosiła już 15:9. Wtedy jednak – podobnie jak w pierwszym secie – przebudziły się Dominikanki i przy wydatnym udziale skrzydłowej Nuris Arias (znakomicie atakowała i serwowała)... objęły prowadzenie 16:17! Nie pomagały przerwy na żądanie i zmiany dokonane przez Jenny Lang Ping. W dodatku Dominikanki znakomicie broniły ataki rywalek. Wyrównana walka trwała do ostatnich piłek i tu lepsze okazały się zawodniczki z Ameryki Środkowej. Przy stanie po 23, Annerys Vargas najpierw skutecznie zaatakowała ze środka, a potem zapunktowała blokiem, zapewniając swej drużynie wygraną w drugiej partii.

W trzecim secie Amerykanki wypracowały jeszcze większą przewagę: 9:1. Dominikankom udało się odrobić pięć punktów, ale przejęcie przez nie partii należałoby rozpatrywać w kategorii cudu. Siatkarki USA odzyskały wysokie prowadzenie i mimo dzielnej postawy podopiecznych Beato Miguela Cruza, wygrały 25:19.

W czwartej partii Dominikanki mocno "pogoniły" rywalki zagrywką, co nie pozwoliło wypracować im tak dużej przewagi, jaką miały na początku seta trzeciego. Wyrównana walka trwała do samego końca partii, zaś ozdobą była brawurowa gra w obronie obu ekip. Po autowym ataku Nancy Metcalf, Dominikanki miały piłkę setową (24:23), ale dopiero za trzecim razem udało im się doprowadzić do zwycięstwa i tie-breaku.

Decydujący set rozpoczął się od trudnych, stacjonarnych zagrywek Arias, nie najlepszego przyjęcia Crawford i prowadzenia Dominikanek 3:6. Podopieczne trenera Cruza zwęszyły swą szansę i po dwóch fantastycznych blokach Vargi prowadziły już 7:11. Załamane Amerykanki nie nawiązały już walki z rozpędzonymi rywalkami, które zwyciężyły do 8, a w całym meczu 3:2.

Sensacja stała się więc faktem. Wydawało się bowiem, że wyżej notowane Amerykanki prowadząc w setach 2:1 spokojnie dowiozą zwycięstwo do końca. Tymczasem popis skutecznej gry w obronie dały Dominikanki, zaś dodatkowymi ich atutami były trudna, kierunkowa zagrywka oraz umiejętność belitosnego wykorzystywania błędów rywalek.

To ciekawe spotkanie było dla kibiców idealnym przedsmakiem emocji związanych z grą Polek i Włoszek. Drugi mecz pierwszego w historii, polskiego turnieju Grand Prix rozpocznie się o godzinie 20.00

USA - Dominikana 2:3 (21, -23, 19, -25, -8)


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.