Facebook Google+ Twitter

World Grand Prix: kolejna przegrana polskich siatkarek

Reprezentacja Polski siatkarek przegrała z USA 0:3 w swoim ostatnim meczu turnieju z cyklu World Grand Prix, rozgrywanym we Wrocławiu. Biało- czerwone, grające w rezerwowym składzie, były bezsilne wobec amerykańskich gwiazd.

Każda partia miała niemalże identyczny przebieg: wyrównana walka toczyła się do połowy seta, a następnie Amerykanki "odskakiwały" Polkom na kilka punktów i tę przewagę utrzymywały do końca odsłony.

I set

Pierwszy punkt spotkania zdobyła atakiem Agnieszka Bednarek, środkowa polskiej reprezentacji. W pierwszych akcjach tej partii Polki dobrze grały blokiem. Po zablokowaniu Heather Bown o czas poprosiła trener drużyny amerykańskiej, Jenny Lang Ping. Bardzo skuteczna na lewym skrzydle była Anna Barańska. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:6. Po powrocie na boisko biało-czerwone nie potrafiły przyjąć zagrywek Amerykanek, szczególnie Kimbarly Glass. Po jej asie serwisowym, na 11:12, czas wziął trener Polski, Marco Bonitta.

Swoje koleżanki próbowała poderwać do walki atakująca Joanna Kaczor, która wykonała kilka świetnych zbić, zwłaszcza z szóstej strefy. Na drugiej przerwie technicznej dwoma punktami wygrywały jednak przyjezdne. Po czasie podopieczne Jenny Lang Ping grały konsekwentnie, powiększając przewagę do pięciu punktów. Przy stanie 15:20, Marco Bonitta wezwał podopieczne do siebie. W następnych akcjach obraz gry nie zmienił się. Lindsay Berg, rozgrywająca reprezentacji USA, oparła grę na Tayibie Haneef-Park, która kończyła kontrataki. Amerykanki wygrały premierową odsłonę do 25:17.

II partia

Pierwszy punkt padł łupem Joanny Kaczor, która zaatakowała po bloku. W pierwszych wymianach tego seta kapitalnie w asekuracji grały siatkarki ze Stanów Zjednoczonych, co pozwalało im wyprowadzać kontry, i tym samym budować kilkupunktowe prowadzenie. Na pierwszej przerwie technicznej Polki przegrywały 5:8. Po zagrywkach Mileny Rosner, kapitan reprezentacji Polski, biało-czerwone doprowadziły do remisu. Następnie nie mogły przyjąć serwisów Amerykanek, na co zareagował Marco Bonitta, wprowadzając na plac gry Karolinę Ciaszkiewicz. Na drugiej przerwie technicznej było 11:16. W końcowych fragmentach tego seta zawodniczki z Ameryki Północnej mocno zagrywały i ustawiały szczelny blok, wobec czego bezsilne były Polki. USA wygrało gładko, do 18.

III odsłona

Gra rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Licznie zgromadzeni kibice w Hali Stulecia byli świadkami kilku spektakularnych wymian. Polki objęły prowadzenie 5:2. Trener USA, Jenny Lang Ping, przerwała grę. Ta przerwa pomogła Amerykankom, gdyż szybko odrobiły straty, a tuż przed pierwszym czasem technicznym wygrywały jednym punktem. Coraz więcej kombinacji grała rozgrywająca USA, Lindsay Berg. Jej drużyna "odskoczyła" na trzy punkty i utrzymywała tę przewagę. Na drugiej przerwie technicznej wynik wynosił 13:16.

Świetnie zaczął funkcjonować blok Amerykanek, a kapitalnie w obronie spisywała się libero tej reprezentacji, Nicole Davis. Polki "złapały drugi oddech" i zniwelowały sześciopunktową stratę do trzech oczek. Jednak przy wyniku 17:20 błąd popełniła Joanna Kaczor. Czas wziął zdenerwowany Marco Bonitta. Po powrocie na boisko toczyła się gra punkt za punkt. Gdy na tablicy wyników widniało 18:23, drugą przerwę wykorzystał selekcjoner reprezentacji Polski. Nie pomogło to jednak jego podopiecznym, ponieważ przegrały ostatnią odsłonę tego meczu 20:25.

W dzisiejszym meczu Polki nie potrafiły przeciwstawić się Amerykankom. Nasze rodaczki zagrały nierówno, nawiązując walkę jedynie do połowy każdej partii. Widać było różnicę co najmniej jednej klasy między obydwoma zespołami. Podopieczne Marco Bonitty może tłumaczyć fakt, iż wcześniej nie grały ze sobą zbyt dużo, co ma wpływ na zrozumienie w grze, oraz to, że znajdują się na zupełnie innym etapie przygotowań niż siatkarki ze Stanów Zjednoczonych. W sześciu do tej pory rozegranych meczach World Grand Prix, Polki nie zdołały wygrać jeszcze ani razu. Występują w rezerwowym składzie, ponieważ podstawowe zawodniczki odpoczywają przed zgrupowaniem, które ma je przygotować do imprezy docelowej tego sezonu, czyli do Igrzysk Olimpijskich.

Polska - USA 0 : 3 ( -17, -18, -20 )

Składy:
Polska: Skorupa, Kaczor, Rosner, Barańska, Gajgał, Bednarek, Sawicka (l) oraz Ciaszkiewicz, Frąckowiak, Tomsia
Trener: Marco Bonitta
USA: Berg, Haneef- Park, Tom, Glass, Bown, Scott- Arruda, Davis (l) oraz Barboza
Trener: Jenny Lang Ping

MVP spotkania została wybrana Heather Bown, środkowa reprezentacji USA.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Smutne troszkę, bo nasz wizerunek cierpi. Niektórzy nie wiedzą, że gramy rezerwami, a przegrana z Tajlandia boli.
Za tekst +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.