Facebook Google+ Twitter

World Grand Prix: Odrodzenie Polek

"Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3". Ale nie tym razem. Po wczorajszym blamażu z Holandią, reprezentantki Polski pokonały dzisiaj w pięciu setach Chinki.

 / Fot. Artur JaryczewskiJerzy Matlak dokonał dziś jednej zmiany w składzie. Mianowicie w miejsce Izabeli Bełcik pojawiła się Milena Sadurek. Początek meczu to gra punkt za punkt obu zespołów, żadna z drużyn nie osiągnęła większej przewagi niż dwa oczka. Na pierwszej przerwie technicznej Polki prowadziły 8:7 po asie serwisowym Katarzyny Gajgał. Kolejne cztery akcje na swoją korzyść także rozstrzygnęły podopieczne Jerzego Matlaka i przewaga naszych siatkarek wzrosła do pięciu punktów (12:7). Dobra jakość przyjęcia dała większe pole manewru dla Mileny Sadurek, która bez problemów rozrzucała chiński blok. Natomiast w ataku świetnie radziły sobie skrzydłowe, Anna Barańska i Aleksandra Jagieło.

W końcu w grze Polek było widać zaangażowanie i walkę o każdą piłkę czego zabrakło wczoraj. Po bloku Katarzyny Gajgał było już 19:14, w tym momencie o czas poprosił trener reprezentacji Chin. Niestety ostra reprymenda Cai Bina przyniosła efekty. Chinki poprawiły grę w obronie oraz skuteczność na kontrach, co spowodowało, że przewaga Polek stopniała do dwóch punktów (20:18). Jednak więcej zimnej krwi w końcówce zachowały nasze siatkarki, które po ataku z prawego skrzydła wygrały pierwszą odsłonę meczu 25:21.

Od początku drugiego seta w miejsce Aleksandry Jagieło na boisku pojawiła się Anna Woźniakowska. Początek drugiej partii dla Chinek, które szybko odskoczyły Polką na trzy oczka (3:0). W drużynie dwukrotnych mistrzyń Europy pojawiły się pierwsze niedokładności. Dobre przyjęcie niestety nie przekładało się na skuteczność w ataku, co skrupulatnie wykorzystały Chinki prowadząc na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Chwilę później w polu serwisowym pojawiła się Milena Sadurek i dzięki jej dwóm punktowym zagrywkom przewaga Azjatek stopniała do jednego punktu (10:9) a po skutecznym ataku i bloku Katarzyny Gajgał, Polki po raz pierwszy w tym secie wyszły na prowadzenie (14:13). Z każdą kolejną akcją gra podopiecznych Jerzego Matlaka wyglądała, coraz lepiej. Bardzo dobrze prezentowała się Anna Woźniakowska, która niemal każdą piłkę zamieniała na punkt. Chinki jeszcze tylko raz zagroziły naszym siatkarkom w tym secie, kiedy to po skutecznym zbiciu Li Juan przewaga Polek stopniała do jednego punktu (18:17). Jednak to wszystko, na co było stać Azjatki. Drugą partię meczu podobnie jak pierwszą skończyła Joanna Kaczor.

Wynik trzeciego seta skutecznym atakiem z lewego skrzydła otworzyła Anna Woźniakowska, 1:0 dla Polek. Niestety podobnie jak w dwóch pierwszych partiach szybko do głosu doszły Chinki, które dzięki poprawieniu przyjęcia mogły w końcu uruchomić grę kombinacyjną. W tym fragmencie szczególne problemy Polkom sprawiała Li, która zarówno dobrze zagrywała, jak i błyszczała w ataku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawo, drużyna ma charakter. Na ME będzie dobrze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.