Facebook Google+ Twitter

World In Conflict - co by było gdyby?

W 1989 roku w Polsce kończy się komunizm, w NRD upada mur berliński, kolejne państwa odrzucają komunizm i w konsekwencji Związek Socjalistycznych Republik Radziecki przestaje istnieć. Nic bardziej mylnego!

Okładka gry / Fot. Sierra Entertainment Inc.Szwedzcy programiści z Massive Entertainment postanowili napisać historie na nowo. W trakcie zimnej wojny dochodzi do konfliktu pomiędzy USA, a ZSRR. Wybucha globalna wojna, a ty dowódco stajesz się jednym z jej głównych aktorów!

WiC (War In Conflict) to strategia czasu rzeczywistego, czyli popularny RTS.
Pod nasze dowództwo oddano dwie strony konfliktu. Możemy zostać dzielnym generałem US Army lub „komandirem” Armii Czerwonej. W obydwu przypadkach, do naszej dyspozycji zostanie oddany autentyczny sprzęt wojskowy używany przez obydwie armię w latach osiemdziesiątych XX wieku. Będziemy mogli poprowadzić grupę Marines schowanych w transporterze APC jak i czerwonoarmistów schowanych za pancerzem BRDmu, wezwać pomoc z powietrza w postaci „Apache-ów" lub słynnych radzieckich „Hindów”. Jednym słowem miłośnicy militariów nie będą rozczarowani, a raczej uradowani mnogością sprzętu występującego w grze.

Grafika

W tym miejscu należało by wspomnieć o grafice - w grze każda z maszyn będzie miała swój łudząco podobny do oryginału model trójwymiarowy. Będziemy mogli przyjrzeć się włazom na czołgach, podwoziu samolotów i karabinom piechoty.
Podobnie środowisko gry i funkcjonujące w nim elementy (drzewa, skały) będzą w pełni trójwymiarowe. Za pomocą sterowanej przez nas kamery będziemy mogli podziwiać krajobrazy oraz wybrane elementy krajobrazu ze wszystkich stron, jak dusza zapragnie.

Grafika jest silną stroną WiC. Każdy z szczegół jest pieczołowicie dopieszczony, niestety to wszystko za cenę w dużych wymagań sprzętowych.

Rozgrywka

Tym co odróżnia WiC od innych gier tego typu jest możliwość swobodnego demolowania otoczenia. Czołgi wjeżdżając na drzewa, łamią je. Po nalocie bombowym na miasto możemy podziwiać jego zgliszcza. Jakby tego było mało autorzy gry zwracają uwagę na możliwość podpalania lasów i niszczenia samochodów cywilnych.

W WiC postanowiono wykorzystać system punktów doświadczenia. Punkty zdobywamy za zniszczenie wrogich jednostek oraz wypełnienie poszczególnych zadań. Zużywamy je na „zakup” kolejnych jednostek, które są nam zrzucane przez samoloty transportowe we wcześniej oznaczone flarą miejsce. Takie rozwiązanie wydaje się bardzo sensowne, gdyż pozwala się skupić wyłącznie na taktycznej i strategicznej stronie rozgrywki pozostawiając ekonomię tęgim głowom w Waszyngtonie i Moskwie.

Na temat samej fabuły gry niewiele wiadomo oprócz tego, że po części odpowiada za nią Larry Bond uważany za znawcę tematu Zimnej Wojny. Pan Bond napisał kilka książek osadzonych właśnie zimnowojennych realiach (jedną z nich jest „Czerwony sztorm”) i uczestniczył, także w tworzeniu znanej starszym graczom serii Harpoon. Jak dla mnie jest to wystarczające potwierdzenie kompetencji tego pana. Według autorów, gracze podczas rozgrywki w trybie single player nie będą się nudzić, a zabawę dodatkowo umilą stworzone przez grafików filmy pomiędzy misjami, pokazujące rozwój konfliktu oraz odgrywające role briefingów przed kolejnymi zadaniami.

Grać, nie grać?

Jednym z głównych celów ekipy odpowiedzialnej za ten projekt było stworzenie gry która swoim tempem i wyglądem przypominałaby współczesne wojenne filmy, dając graczowi poczucie bezpośredniego uczestnictwa w walce. Autorzy pokusili się nawet o stworzenie nowego gatunku- „action RTS”. Cóż, po kilkukrotnym przejściu dema i niszczeniu botów w trybie „skirmish” muszę przyznać, że udało się. Sytuacja na polu walki zmienia się ekspresowo. Jeden trafny nalot wrogich samolotów i z wcześniej ciężko wywalczonej przewagi nie pozostaje nic!

Autorzy przy tym zakładają, że single player, będzie tylko przystawką do trybu multi. Jak na razie producent do końca nie odkrył wszystkich niespodzianek związanych z trybem multiplayer. Wiemy, że na każdej planszy będzie mogło spotkać się do 16 graczy, wiemy że każdy z nich będzie mógł odpowiadać za inny rodzaj jednostek bojowych: piechotę, pojazdy pancerne, lotnictwo i wsparcie (już słyszę te krzyki w wirtualnym eterze: „potrzebuje wsparcia przy czwartym budynku od stacji benzynowej, szybko!”), wiemy że będziemy mogli rywalizować w trybie „assault” znanym z gier FPP i na końcu, wiemy że producenci uważają, iż tryb multiplayer nie pozwoli szybko umrzeć WiC i sprawi, że gra stanie się najpopularniejszym RTSem do w internecie.

Osobiście wróżę sukces WiC. Myślę, że będzie to niekwestionowany hit tego roku i nie jestem w tych sądach odosobniony, gdyż gra została już okrzyknięta najlepszą strategią na targach E3. Pozostaje tylko cierpliwie czekać do premiery, która odbędzie się 21 września. Niecierpliwi już mogą ją nabyć w pre - orderze. Na polskim rynku dostępna jest także edycja kolekcjonerska w dwóch wydaniach: amerykańskiej i radzieckiej, które różnią się rodzajem dołączonych do nich flag.

Wymagania sprzętowe:

Windows XP, Windows Vista, CPU 2,0 GHz lub szybszy(2,2 GHz dla Windows Vista), RAM: 1 GB (1.5 GB dla Windows Vista), 2 GB wolnego miejsca na dysku, karta graficzna 128 MB kompatybilna z DirectX 9.0c (GeForce 4 MX, Radeon 8500 i 9200 niewspierane)

Oficjalna strona gry:

www.worldinconflict.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Niedlugo beda, tylko musze sie uporac z remontem mieszkania:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więcej recenzji proszę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.