Facebook Google+ Twitter

WOŚP grała też w Sopocie

Od wczesnego ranka po ul. Monte Cassino przemieszczały się grupki młodych ludzi z puszkami oklejonymi charakterystycznymi serduszkami. Oklejeni serduszkami byli też przechodnie, w tym i ja. Akcja 19. finału WOŚP zapowiadała się obiecująco.

Grupka wolontariuszek od prawej Kasia Grabiec. / Fot. Stefania NajsarekZa sprawą ludzi otwartych serc - związanych z gdyńską "Gazetą Świętojańską" Piotra Wyszomirskiego oraz Katarzyny Wysockiej i pod patronatem tego tytułu - 9 stycznia w Teatrze Kameralnym w Sopocie odbył się wspierający dzieło Jurka Owsiaka koncert z udziałem czołówki artystów trójmiejskich scen.

Koncert był to niezwykły, charakterem odbiegający od typowych dla tego rodzaju imprez oferujących rozrywkę masową. Zaprezentowano bowiem wiele wartościowych pozycji repertuaru operowego i musicalowego, poezji śpiewanej, muzyki gospel, nastrojowych pieśni, aż po standardy Losowanie. Od lewej Rafał Ostrowski, "sierotka" Helenka i Katarzyna Wysocka. / Fot. Stefania Najsarekjazzowe i rockowe. Solidarni z oczekującymi pomocy dziećmi cierpiącymi na choroby urologiczne i nefrologiczne wykonawcy w porozumieniu z ZAiKS-em zrezygnowali z gaż i tantiem.

Solista Teatru Muzycznego w Gdyni Rafał Ostrowski. / Fot. Stefania NajsarekMiłym urozmaiceniem koncertu była loteria, z której dochód również zasilił konto WOŚP. Atrakcyjne fanty - m.in. zaproszenia na spektakle na wszystkich trójmiejskich scenach, płyty CD, książki o tematyce związanej z miastem i kulturą - zachęcały publiczność do nabywania losów.

W roli konferansjera oraz - co było zadaniem niełatwym - prowadzącego loterię wystąpił solista Teatru Muzycznego w Gdyni Rafał Ostrowski. W jego znakomitym wykonaniu usłyszeliśmy też popularne piosenki z repertuaru Franka Sinatry, Soliści Opery Bałtyckiej Katarzyna Hołysz i Paweł Skałuba. / Fot. Stefania NajsarekAndrzeja Zauchy, Australijczyka Nicka Cave'a oraz pieśń Tewiego ze "Skrzypka na dachu".

Soliści Opery Bałtyckiej Katarzyna Hołysz i Paweł Skałuba - śpiewacy o wspaniałych głosach i dużym dorobku zawodowym - przy akompaniamencie Liany Krasyun-Korunny wykonali solo kilka arii operetkowych, a duetem z "Wesołej wdówki" F. Lehara - zaśpiewanym i zatańczonym - wywołali burzę oklasków.

Aktor Teatru Muzycznego w Gdyni Sasza Reznikow. / Fot. Stefania NajsarekWystępujący w gdyńskim Teatrze Muzycznym białoruski artysta Sasza Reznikow, laureat II nagrody w Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, przejmująco wykonał własną piosenkę o niespełnionej miłości, zatytułowaną "Requiem", oraz znaczoną nostalgią, rosyjską pieśń "Czyste Stawy".

Kilka popularnych melodii ze znanych produkcji kabaretowych zaprezentowała aktorka Teatru Aktorka Teatru Muzycznego w Gdyni Anna Wasiuta. / Fot. Stefania NajsarekMuzycznego w Gdyni Anna Wasiuta. Silny głos i frapująca, drapieżna interpretacja wywarły na słuchaczach duże wrażenie. Artystka ta niewątpliwie ma przed sobą znakomitą przyszłość zawodową.

Jerzy Michalski, solista Teatru Muzycznego występujący również na scenach w Niemczech, zaśpiewał fragment swojej popisowej, głównej roli z musicalu "Jesus Christ Superstar", a następnie partnerował Agnieszce Kaczor - aktorce tegoż teatru - podczas wykonywania arii z musicali "Piękna i bestia" oraz "Upiór w operze".

Zespół gospel od lewej Katarzyna Trębacz, Renia Gosławska, Magdalena Smuk i Agnieszka Kaczor. / Fot. Stefania NajsarekDystans dzielący aktorów od widowni przełamały aktorki Teatru Muzycznego, prezentując z estrady muzykę gospel. Zespół w składzie Renia Gosławska, Karolina Trębacz, Magdalena Smuk i Agnieszka Kaczor porwały publiczność żywiołowością śpiewu i tańca. Publiczność reagowała przytupywaniem, rytmicznym poklaskiwaniem, śmiechem i radosnymi okrzykami. Śpiewającym aktorom towarzyszył znakomity wspaniale brzmiący zespół Tomka Przyborowicza w czteroosobowym składzie. Artyści Teatru Muzycznego w Gdyni Agnieszka Kaczor i Jerzy Michalski. / Fot. Stefania Najsarek.

Impreza, jak myślę, spełniła oczekiwania i organizatorów, i słuchaczy, a co najważniejsze - pomogła zrealizować główny cel: zebranie jak największych środków finansowych na pomoc dla potrzebujących małych pacjentów.

Dopatruję się też i innego pożytku; korzyści dla aktorów i ich scen macierzystych. Placówki te przeżywają trudności finansowe, m.in. z powodu niskiej frekwencji. Zetknięcie z produkcją wyższych lotów może zaś zaowocować tym, że ofertą trójmiejskich scen zainteresują się osoby, które swe zapotrzebowanie na kulturę i sztukę dotąd realizują w innych rejonach rozrywki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Z przyjemnością czytam Twoje artykuły Steniu. Różnorodny repertuar z pewnością zadowolił gusta słuchaczy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewelina Flinta
  • Ewelina Flinta
  • 11.01.2011 19:37

Eh, Trójmiasto ma tyle placówek kulturalnych i artystów, więc "wielkie granie" może się odbywać na wielu scenach, a obywatelscy dziennikarze to rzetelnie opiszą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

WOŚP nie tylko pomaga chorym dzieciom, ale przy tej okazji można poznać wielu utalentowanych ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa relacja !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.