Facebook Google+ Twitter

WOŚP pod znakiem zapytania. Reakcja Owsiaka po śmierci 2,5-latki

Po śmierci 2,5-letniej Dominiki, Jerzy Owsiak wraz z żoną Lidią, wydali oświadczenie, w którym dalszą działalność fundacji WOŚP stawiają pod znakiem zapytania.

 / Fot. Ralf Lotys / commons.wikimediaW środę w łódzkim szpitalu zmarła 2,5-letnia Dominika. Dziecko trafiło tam w stanie krytycznym, ponieważ wcześniej nie udzielono mu pomocy. W piątek prokuratura w Skierniewicach wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wniósł łódzki Szpital Kliniczny nr. 4 im. Marii Konopnickiej, do którego przywieziono 2,5-latkę w stanie krytycznym.

Reakcja Owsiaka
W sobotę wieczorem WOŚP wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. Można w nim przeczytać, że członkowie Zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, w obliczu śmierci kolejnego dziecka, wynikającej z braku fachowej pomocy medycznej, stawiają dalszą działalność na rzecz pomocy medycynie dziecięcej, pod znakiem zapytania. Ponadto wyrażono obawy, iż Minister Zdrowia oraz Rzecznik Praw Dziecka, nie robią nic, aby zmienić tragiczny stan systemu ratownictwa medycznego w naszym kraju. Jerzy i Lidia Owsiakowie podkreślili również, że należy niezwłocznie wyjaśnić przyczyny takiego stanu rzeczy.

Śledztwo trwa

Śledczy ustalili, że dziewczynka chorowała od końca stycznia i przyjmowała antybiotyk. 24 lutego, kiedy u dziecka wystąpiło osłabienie i drgawki lekarz ze skierniewickiego szpitala, do którego rodzice zawieźli córkę, stwierdził przeziębienie, więc 2,5-latka wróciła do domu. Następnego dnia doszło do pogorszenia jej stanu zdrowia. Rodzice wezwali pogotowie, jednak dyspozytor nie wysłał karetki. Zwrócono się więc do lekarza nocnej i świątecznej pomocy medycznej, który, według prokuratury, odmówił przyjazdu i kazał leczyć dziecko objawowo. Rodzice wezwali pogotowie po raz drugi. Tym razem karetka przyjechała i zabrała dziewczynkę w stanie krytycznym do szpitala w Łodzi, gdzie zmarła.

Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy ustalają, czy śmierci dziewczynki mogła być efektem błędów medycznych, czyli złej diagnozy lub zbyt późnego udzielenia pomocy. Pogotowie w Skierniewicach oraz nocna i świąteczna pomoc lekarska, nie przyznają się do popełnienia żadnych błędów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A gdzie Pan ma ten GUŁG? Pisze Pan z Rosji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzyk!!! Bingo!!! Nieudaczników nadzorowanych przez Donalda , razem z nim pod Trybunał................ I uciąć łeb jak jdowitej kobrze. Ten jad zatruwa wszystkim nasze kak krótkie życie. Należy Tuskowi powiedzieć SRAWDZAM!!!!.Przed tym oczywiście zarezerwowac Kibitki na cały rząd i na GUŁG!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

i bardzo dobrze, naszym władzom potrzebny jest wstrząs

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.