Facebook Google+ Twitter

WOŚP pokazuje prawdziwy potencjał polskiej młodzieży

Dziś opublikowano badania, z których wynika, że polska młodzież czuje się samotna, ale też praktycznie nie uczestniczy w życiu publicznym. Wyjątkiem, pokazującym prawdziwy potencjał polskich uczniów, jest aktywność podczas dorocznej akcji WOŚP.

Program Szkoła bez przemocy / Fot. Materialy prasoweBadania przeprowadzone zostały w ramach programu społecznego „Szkoła bez przemocy”, współorganizowanego przez Media Regionalne, Polskapresse oraz Fundację Grupy Telekomunikacja Polska. – Głównym celem naszego wspólnego projektu jest budowanie świadomości przemocy w polskiej szkole. Chcemy dostarczyć narzędzi do przeciwdziałania temu zjawisku oraz pomóc w aktywnym budowaniu społeczności wokół szkół. Najpierw jednak wskazujemy diagnozę problemów – wyjaśnia Magdalena Chudzikiewicz, rzeczniczka Polskapresse.

Podczas trwającego już trzeci rok programu, przeprowadzono 2,3 tys. ankiet wśród nauczycieli i ponad 11 tys. wśród uczniów z prawie 200 szkół z całej Polski. - Od początku prześwietlamy szkoły nie tylko pod względem przemocy, która jest jedynie częścią problemu – mówi prof. Janusz Czapiński, współautor badań i członek Rady Programu „Szkoła bez przemocy”. Pytania dotyczyły również jakości relacji nauczyciel-uczeń, poziomu spożycia alkoholu, narkotyków i „dopalaczy” wśród młodzieży oraz form zaangażowania społecznego i postaw obywatelskich uczniów. – Dzięki szerszemu spektrum badań próbujemy uchwycić pełen obraz problemów - dodaje profesor.

Otrzymane wyniki pokazują, że Polska, jeśli chodzi o spożycie alkoholu wśród młodzieży szkolnej, zażywanie narkotyków i poziom przemocy, plasuje się na całkiem niezłej pozycji wśród krajów Unii Europejskiej. Uderzają za to bardzo niskie wyniki poziomu uspołecznienia polskich uczniów.

Okazuje się, że zaufanie do ludzi ma niespełna 15 procent piętnastolatków i już tylko 7 procent dziewiętnastolatków, a prawie co trzeci uczeń czuje się samotnie. Zastraszająco niski jest też procent młodzieży uczestniczącej w życiu społecznym. – Średnio tylko co piąty uczeń w wieku 11-19 lat należy do jakiegoś klubu lub organizacji – mówi prof. Czapiński. – Dla porównania można przedstawić dane z krajów skandynawskich, w których udział młodzieży w instytucjach wymagających zbiorowej aktywności określa się na poziomie 80 procent - dodaje.

Wyjątkiem (potraktowanym w badaniach oddzielnie) jest uczestnictwo młodzieży w dorocznej akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w której udział bierze co drugi polski uczeń. – Na przykładzie takich właśnie inicjatyw widzimy, że gdy młodzi ludzie mają świadomość słuszności celu, widzą efekty swojego zaangażowania i obdarzani są zaufaniem, ukazują swoją potrzebę społecznego uczestnictwa – analizuje prof. Czapiński.

Okazuje się więc, że polska młodzież nie różni się znacznie od europejskich kolegów, a problemem jest system oświaty i wychowanie przez rodziców. – W polskich szkołach preferuje się działanie samodzielne, zakazując wręcz pracy grupowej – zauważa prof. Czapiński. A niestety za większość problemów polskich uczniów odpowiadają rodzice. Dzieci przychodzą do szkoły już z problemami – dodaje psycholog.

Uzyskane wyniki badań posłużą teraz do przeprowadzenia głębszej analizy i pomogą w wyciągnięciu bardziej szczegółowych wniosków. W kolejnych odsłonach programu „Szkoła bez przemocy” odbędą się serie spotkań i wymiany poglądów w gronach specjalistów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Okazuje się, że zaufanie do ludzi ma niespełna 15 procent piętnastolatków i już tylko 7 procent dziewiętnastolatków, a prawie co trzeci uczeń czuje się samotnie. Zastraszająco niski jest też procent młodzieży uczestniczącej w życiu społecznym. – Średnio tylko co piąty uczeń w wieku 11-19 lat należy do jakiegoś klubu lub organizacji – mówi prof. Czapiński. – Dla porównania można przedstawić dane z krajów skandynawskich, w których udział młodzieży w instytucjach wymagających zbiorowej aktywności określa się na poziomie 80 procent - dodaje.
Ten cytat powonien sklonić do głebokiej refleksji wszystkich. którzy werbalnie głoszą troskę o poziom edukacji polskiej mlodzieży, a przede wszystkim ministerstwo edukacji narodowej. Albo lepiej, niech ono nie zwraca na to uwagi, bo znów powstaną tony analiz, programow i innych równie twórczych płodów urzędników ministerialnych, z których i tak nie będzie najmniejszego pozytku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W polskich szkołach preferuje się działanie samodzielne, zakazując wręcz pracy grupowej" - z tym się nie zgadzam.
"... za większość problemów polskich uczniów odpowiadają rodzice. Dzieci przychodzą do szkoły już z problemami" - z tym się zgadzam.
Tylko co nam po "głębszej analizie i bardziej szczegółowych wnioskach"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.