Facebook Google+ Twitter

Wpadka "Newsweeka" dotycząca dymisji Rostowskiego rozpala wyobraźnię

Kilkadziesiąt minut trwało rzekome bezkrólewie w Ministerstwie Finansów po tym, jak "Newsweek" podał informację, że Jacek Rostowski złożył dymisję. Te doniesienia zdementował premier - jakżeby i naczej - na Twitterze.

 / Fot. PAP/Radek Pietruszka"Newsweek" powoływał się na dwa niezależne źródła i trudno uwierzyć, że wiadomość tego kalibru została opublikowana na tzw. pałę, bez zastanowienia, pewności, że ma do czynienia z wiarygodnymi informatorami. Rano Rostowski wyraził zdumienie materiałem serwisu internetowego tygodnika i użył słów "nieprawdziwe i nierzetelne". Światło na sprawę rzuca też inny fragment wypowiedzi wicepremiera. "Uważam, że nie można komentować plotek i dawać się wpuszczać w kanał komentowania ich" - powiedział

 / Fot. Wiadomości24Jeszcze w nocy, kilka minut po godzinie 23 na informację o dymisji zareagował Donald Tusk. Stało się to na Twitterze. Premier po zaprzeczeniu, że Rostowski złożył dymisję, pytał retorycznie: "Plotki czy nagonka?" Sytuacja jest tym ciekawsza, że na profilu Tuska na Twitterze częściej hula wiatr niż prowadzone są tam regularne dyskusje. Dość powiedzieć, że przed wczorajszym dementi, w sierpniu opublikowano na nim raptem dwie wiadomości. Wcześniej premier twittował w czerwcu.

Kilka, kilkanaście godzin wcześniej Tusk zaprzeczył doniesieniom Reutersa, które od piątku elektryzowały opinię publiczną. Zgodnie z nimi dni Rostowskiego miały być policzone. Premier uprzejmie potwierdził status agencji na rynku mediów, po czym skrytykował ją za to, że oparła się na plotkach.

Spektakl się zakończył, nastąpiło nawet wahnięcie kursu złotego (wszystko działo się w nocy, rynki nie zdążyły mocniej zareagować), zgaszono światło, a jedynym poszkodowanym jest "Newsweek". Świadczą o tym między innymi żarty branży na Twitterze, jak ten Marka Kacprzaka z Polsat News, który napisał: "Szukam jakiegoś fajnego informatora. Może być dwóch, najlepiej niezależnych od siebie". Nie jestem dobry w teoriach spiskowych, ale ciąg wczorajszych zdarzeń wskazuje na to, że przedstawienie zostało dobrze wyreżyserowane.

Jaki komunikat słyszy z ust premiera i wicepremiera opinia publiczna? Że media się mylą, są nierzetelne, bazują na plotkach. To ostatnie słowo padło kilkakrotnie w odstępie kilkunastogodzinnym. Inaczej rzecz ujmująć szef rządu puszcza oko do odbiorców i zdaje się mówić: "nie wierzcie we wszystko, co piszą".

Problem z wczorajszą sensacją, którą wysmażył "Newsweek" polega nie na samym fakcie pojawienia się nieprawdziwej informacji. Bardziej interesujący jest efekt, jaki wywołała. "To plotka, nie będę komentował", "nie zajmujmy się plotkami", "to nieprawdziwe doniesienia" - w ten sposób można zakończyć każdą dyskusję, powołując się przy tym na kazus wicepremiera.

Jest jeszcze inna ewentualność. Według serwisu RMF24 plotkę mogło spreparować otoczenie ministra finansów, by sprawdzić reakcję premiera.

Oczywiście, nie ma i nie będzie dowodów na to, że byliśmy świadkami "ustawki". Jeśli miała miejsce, złożono na ołtarzu medium raczej przychylne ekipie rządzącej, niż jej wrogie. Właśnie to najbardziej rozpala wyobraźnię. Bo, powtórzę - trudno uwierzyć, że wiadomość o dymisji wicepremiera nie była wystarczająco wiarygodna, by ją puścić w świat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

"Uważam, że nie można komentować plotek i dawać się wpuszczać w kanał komentowania ich" - skomentował plotki minister.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ich małpy, ich cyrk... :)
Jest w tym kwintal esencji... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Bo, powtórzę - trudno uwierzyć, że wiadomość o dymisji wicepremiera nie była wystarczająco wiarygodna, by ją puścić w świat./

Skoro okazała się nieprawdziwa, to nie była godna wiary. Post factum oczywiście.
Ich małpy, ich cyrk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdzisław Nawel - niekoniecznie i te słowa są prawdziwe...
W ubiegłym roku na ten temat napisałem:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2013 09:03

Fajnie skomentował wieści o dymisji w TVP Info Michał Krzymowicz z "Newsweeka". Powiedział, że od kilku dni wokół Rostowskiego roztacza się aura tajemniczości i domysłów. Tusk podczas konfy nie przebił bańki, raczej starał się to podtrzymać swoim "Nie będę tego komentował". Krzymowicz stwierdził, że możliwy jest scenariusz, iż Rostowski złożył dymisję, by sprawdzić reakcję premiera. Po czym... odciął się od rewelacji, podkreślając, że nie on jest jej autorem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż wielu polityków jak wypowie 20 słów to tylko dwa są prawdziwe - dzień dobry

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może jest to jaskółka wiosnę czyniąca?
Może już czas na stwierdzenie, że świat medialny nie jest tożsamy z rzeczywistym?
Kreacja jest fajna, ale prokreacja jest istotna... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.