Facebook Google+ Twitter

Wpleciony w los kraju

Życie poszczególnych osób niepostrzeżenie przeplata się z losami kraju, w którym przychodzi im żyć. Tak jest bez względu na to, gdzie się żyje. Czasem to dostrzegamy, a czasem nie, jak wielka historia determinuje nasz los.

Okładka biografii Kazimierza Kurgana / Fot. Helena PiotrowskaWiększość ludzkich losów umyka naszej uwadze, bo większości z nie udaje się wdrapać na piedestał.
Wielu nie chce być na cenzurowanym, wielu nie goni za byciem kimś ważnym. Po prostu chce żyć w zgodzie z własnym sumieniem, pasjami i pozostawić po sobie pamięć wśród najbliższych. Jednak nawet i wtedy, gdy człowiek unika rozgłosu, a swoje życie poświęca rodzinie i żyje w cieniu wielkiej historii, to los płata mu figla i wyciąga go przed szereg. Czemu to zawdzięcza? Zwykle silnej osobowości, charakterowi, zdolnościom i pasjom, jakie posiada.

Ta reguła ma zastosowanie w przypadku rodziny Kurganów, bohaterów „W warkoczu spalin”, biografii autorstwa Heleny Piotrowskiej, olsztyńskiej pisarki znanej z portretowania osób niebanalnych, a jednocześnie tak zwyczajnych i bliskich nam. Autorki, która swym błyskotliwym piórem nakreśliła wizerunki znanych i cenionych olsztynian Wojciecha Muchlado, Hieronima Skurpskiego, Janiny Triebling i Barbary Hulanickiej, osób, które odcisnęły trwałe piętno na historii miasta i regionu.

Kurganowie to rodzina o bardzo polskim i solidnym rodowodzie. Osiadli na terenie Galicji, związani z nią mocno, tuż po drugiej wojnie światowej rozpierzchli się po Polsce. Seniorzy trafili na Kaszuby, a najmłodszy z rodu Kazimierz Kurgan do Olsztyna. Miał być na chwilę, na czas edukacji, ale związał swe losy z tym miastem i Warmią do końca życia pozostawiając trwały ślad. To tu Kazimierz założył rodzinę i doczekał się potomstwa. Tu też objawiły się jego sportowe pasje – miłość do wyczynowego szusowania na motocyklach. Poświęcił im całą swoja miłość. Motocyklem jeździł na zawodach i rajdach, na motocyklu lubił wyprawiać się na wycieczki po Warmii i Mazurach i dalsze wyprawy. Duchem sportowej rywalizacji i pasją zaraził swoje dzieci. Poczynaniom Kazimierza kibicowała cała rodzina. Miał też tę drugą rodzinę – przyjaciół, z którymi wspólnie dokonywał sportowych wyczynów i spędzał wolne od domowych obowiązków chwile.

Losy Kazimierza i jego bliskich stale wyznaczała historia i kwestia wyborów związanych z mijającymi, kluczowymi wydarzeniami naszej przeszłości. Gdyby nie wybuch I wojny światowej i późniejsze zdarzenia, a także II wojna światowa, zapewne senior rodu Jan zupełnie inaczej pokierowałby swymi losami i inaczej potoczyłyby się losy całej jego rodziny. Być może nadal by żyli na Podkarpaciu, stopniowo rozwijając swe mająteczki. Nie byliby zmuszeni do dokonywania wyborów, które narzuciła im historia. Ale wtedy zapewne Kazimierz Kurgan nie znalazłby się w Olsztynie, a jego bliscy nie zaznaczyli swego śladu w lokalnej społeczności. Te właśnie wybory i próby odnalezienia swego miejsca w świecie, zresztą bardzo udane z ludzkiego punktu widzenia, przedstawia autorka tej niezwykle ciekawej biografii. Helena Piotrowska ma rzadki dar pisania o zwyczajnych sprawach w bardzo barwny i pełen pasji sposób. Nawet najmniej ciekawe fragmenty życia jej bohaterów stają się niezwykle pasjonujące. W biografii Kazimierza Kurgana i jego bliskich widać wyraźnie jak historia kraju, wojny i przemiany polityczne i ustrojowe pogmatwały losy, ale jednocześnie jak w konsekwentny sposób bohaterowie potrafili dostosować się do przemian i znaleźć swoje miejsce w świecie. Biografia uzmysławia nam, że nie ma mniej ważnych ludzi i że każdy ludzki los i jego element jest ważny uwagi. Bo w biografii pisanej przez Helenę Piotrowską ważni są nie tylko kluczowi bohaterowie, którym poświęcona jest książka, ale też zdawałoby się maleńkie pionki historii, pionki, które wywarły ogromne wrażenie na bohaterach i które zaznaczają swe miejsce we wspomnieniach. Ważne są od choćby takie sprawy jak dziecięce kaprysy małego Kazika Kurgana, wspomnienia siostry Cecylii dotyczące sercowych podbojów taty, czy okupacyjne koszmary związane z eksterminacją Żydów.
Jednak wpływ historii, choć determinuje losy bohaterów, to jednak nie zmienia ich poglądów i pasji. Widać w biografii, jak silny jest duch patriotyczny Kazimierza i jego bliskich, który nie uległ wypaczeniu w czasach reżimu komunistycznego, jak silne są życiowe pasje. W biografii Kurganów spisanej przez Helenę Piotrowską aż kipi od żaru i emocji. Kiedy opisuje ona zawody sportowe i towarzyszącą im aurę, nie brak żadnego szczegółu. Tu znajdzie wszystko, co go zajmuje pasjonat motoryzacji – każdy detal techniczny i każdy element zawodów. Jednak i ten, któremu obce są motocyklowe pasje i swąd spalin odkryje nieznane klimaty towarzyszące pierwszym wyczynom zmotoryzowanych sportowców. Helena Piotrowska pokazuje jak bardzo zintegrowana i związana ze sobą jest motorowa brać nie tylko na torze, ale także poza nim, jak głębokie są to przyjaźnie i jacy to są ludzie. Znajdą się tu nawet wspomnienia kulinarnych uczt będących dziełem Kurganów.

Zresztą nazwisko Kazimierza Kurgana mocno wrosło w świadomość nie tylko olsztyniaków, ale całych Warmii i Mazur, a nawet Polski. Jego dokonania sportowe są szeroko znane i komentowane w motorowym światku. Nawet jak skończył karierę motocyklowego mistrza to potem uczestniczył w organizacji wielu rajdów samochodowych m.in. Rajdu Kormoran. Również pociechy Kazimierza i jego dalsza rodzina odnosili sukcesy. Nazwisko Kurganów, co odnotowuje autorka zaznaczyło się mocno w polskiej nauce, sztuce i na tanecznych parkietach. I choć dziś Kazimierz pozostaje jedynie w pamięci bliskich i przyjaciół, bo zmarł kilka lat temu, to jednak biografia Heleny Piotrowskiej przybliża nam, czytelnikom, tę niebanalną postać zwykłego Polaka, a jednocześnie tak inspirującego jego następców w świecie motorowego sportu. I nie tylko w świecie sportu, bo bohater biografii zaznaczył się mocno jako działacz społeczny i ten, któremu zwyczajnie chciało się coś w życiu robić.

Warto sięgnąć po „W warkoczu spalin”, tę niezwykle barwną opowieść o człowieku, który żył z pasją, nie uginając się pod presją przemian w swym kraju. Biografia udowadnia jednocześnie, że nawet mały, skromny człowiek potrafi przeciwstawić się wichrom historii i kreować sobie życie na własny sposób i w zgodzie ze swoim sumieniem i poglądami. „W warkoczu spalin” to nie tylko pretekst do poznawania zwyczajnych ludzkich losów, ale też uświadomienia sobie, że żaden los człowieka nie jest mniej ważny i bez znaczenia. Każde życie może posłużyć za barwną opowieść, jeśli znajdzie się w nim pasja i miłość. A historia, nawet najzwyklejsza, spisana ręką utalentowanego biografa może być wciągająca i barwna. Helena Piotrowska w całej pełni zasługuje na miano bardzo dobrego biografa, bo sposób, w jaki portretuje ludzi – ciepły, pełen zrozumienia dla ich pasji i wiary w człowieka, nie pozostawia obojętnym dla przekazywanych treści. Wydawcą, zresztą nie tylko „W warkoczu spalin”, ale też innych książek Heleny Piotrowskiej, jest Oficyna Druków Niskonakładowych Olsztyn.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.