Facebook Google+ Twitter

Wpływy ze sprzedaży e-booków coraz większe. Póki co, na Zachodzie

Mimo tego, że sprzedaż książek spada, dochody ze sprzedaży e-booków w samym styczniu wynosiły 70 mln dolarów. To prawie 32,5 mln więcej niż rok wcześniej - podaje Stowarzyszenie Wydawców Amerykańskich APA.

W naszym kraju jest tylko 10 tysięcy e-czytników. / Fot. Free photo, morguefile.comTo jednak Stany Zjednoczone. Tam e-booki generują prawie 9 procent całego rynku sprzedaży - możemy przeczytać na rp.pl. Ich popularność związana jest z popularnością e-czytników i tabletów, których sprzedaż ciągle rośnie. eMarketer szacuje, że w tym roku klienci mają kupić ponad 43 mln tabletów, a w tym 24 mln w samym USA.

Polska jest jednak daleko w tyle. Zdaniem szafa NetPress Digital Bartłomieja Roszkowkiego, rynek e-booków jest na razie dość mały - jego tegoroczne wpływy to 11-12 mln zł. Wynika to z tego, że wydawcy rzadko rozszerzają umowy, bo e-booki potrzebują licencji, a sporo wydawców nie ma dla wielu tytułów umów licencyjnych. Kiedy zaś chcą nadrobić tę stratę, menedżerowie dyktują stawki na poziomie 1-2 tys. dolarów za jeden tytuł za licencję, która umożliwia korzystanie z tytułu na rynku e-booków. Dlatego też do sprzedaży w postaci elektronicznej wchodzą głównie nowości wydawnicze.

Niewielka popularność e-booków wynika też z tego, że dla przeciętnego Polaka tablety i e-czytniki są wciąż drogie, dlatego upowszechniają się z 1-1,5 roku za krajami Zachodu. W naszym kraju jest tylko 10 tys. e-czytników.

Źródło: rp.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Z koleżankami zastanawiałyśmy się, w jakich sytuacjach e-book przewyższa tradycyjną drukowaną formę książki. Po pierwsze - bezludna wyspa. Nie dałabym rady zabrać 5 tysięcy książek, a e-book daje taką możliwość:)
Po drugie - jest to forma bardziej praktyczna dla studentów. Taki serwis, o którym wspominał Mikołaj to oszczędność pieniędzy (masa kserówek) i czasu (przesiadywanie w czytelniach, bibliotekach - o tym zresztą pisze lubelska gazeta.pl : http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,9445827,Wola_zabrac_ksiazke_do_domu__niz_siedziec_w_czytelni.html )

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mikołaj Makowski
  • Mikołaj Makowski
  • 13.04.2011 18:38

Na początku nie mogłem się przekonać do e-booków, jednak od kiedy sam zacząłem z nich korzystać, szybko zmieniłem zdanie.

Tak na przekór przedmówcom - ebooki są bardziej przyjazne środowisku, nawet transport ich większej ilości nie nadwyręża mojego kręgosłupa, nie kurzą się na półce i nie trzeba czekać na nie w kolejce w bibliotece :)

A propos bibliotek - Świat e-booków również ma swoje biblioteki i czytelnie. Ostatnio trafiłem na serwis www.ibuk.pl, który jest czytelnią online i umożliwia wypożyczanie e-booków na określony czas. Jak dla mnie świetna sprawa. Znacie podobne serwisy, warte polecenia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie zamienię książki papierowej na to coś . Biorąc do ręki papierową książkę , obcuję z literaturą , a e-book , e nie przekonuję mnie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z przedmówczynią!:) do wszystkich mienionych wrażeń dodałabym jeszcze zapach książek - oczywiście niekoniecznie tych wydań sprzed dziesięcioleci:>

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.04.2011 11:02

Mnie wciąż nie przekonuje "wspaniałość" e-booków. Jeśli gdzieś wyjeżdżam to wolę wziąć ze sobą 5 książek, niż 5 w 1. Lubię dźwięk szeleszczących kartek i dotyk papieru, a także rytuał rzeczywistego przekładania stron w miarę czytania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.