Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52 miejsce

Wraca temat zmiany zarządzania lasami, furtką Puszcza Białowieska

Stało się to, czego spodziewałem się ja i wielu moich znajomych. Jeżeli polegnie Puszcza Białowieska, to przełoży się to na wszystkie lasy w Polsce. Analiza programu "Południk Wildsteina" z dnia 05.11.2016

Puszcza Białowieska / Fot. Artur HampelNa samym końcu tego opracowania pozwolę sobie umieścić kilka osobistych uwag, jednakże wcześniej pragnę uporządkować prowadzoną dyskusję zwracając uwagę na symptomatyczne zagadnienia.

W pierwszej kolejności zajmę się przekłamaniami, jakie pojawiły się w materiale wstępnym do programu "Południk Wildsteina".

Przekłamania i nieścisłości



Bronisław Wildstein (redaktor prowadzący) użył zwrotu - "Wycinka Puszczy Białowieskiej"

Mój komentarz - to bardzo sugestywne a co ważniejsze nieprawdziwe określenie. Nikt w pień ani też w dużych rozmiarach Puszczy Białowieskiej nie wycina. Pozyskanie drewna jest wręcz skandalicznie niskie, czego skutki odczuwają okoliczni mieszkańcy.


Mateusz Szymura, pracownik Białowieskiego Parku Narodowego - "To jest to miejsce, które najbardziej Polskę promuje"

Mój komentarz - nie przedstawiono przy tej opinii żadnego dowodu. Co prawda w ostatnich miesiącach o Puszczy Białowieskiej zrobiło się głośno niemal na całym świecie, ale to ze względu na donosy środowisk aktywistów przyrodniczych do Unii Europejskiej o rzekomej wycince lasów pierwotnych, takie też pojawiały się artykuły w uznanych anglojęzycznych czasopismach naukowych napisanych przez naukowców sympatyzujących z aktywistami takich organizacji jak Greenpeace Polska oraz WWF Polska

Narrator - "Podjęto decyzję o częściowym usunięciu chorych drzew"

Mój komentarz - podczas tej wypowiedzi wyświetlone zostaje nagranie z pozyskania zdrowych sosen a nie zaatakowanych świerków przez kornika drukarza, co ewidentnie może wprowadzić widza w błąd przekazem podprogowym. Biorąc pod uwagę cały kontekst programu śmiem podejrzewać, że taka korelacja słów z obrazem nie była przypadkowa.

Jan Goleń, aktywista - "To jest ostatni w Europie kawałek puszczy, który jest w naturalnym stanie. No i nie wolno tego po prostu wyciąć"

Mój komentarz - takie stwierdzenie jest nieprawdą, forsowaną poniekąd przez wiele miesięcy przez aktywistów niektórych organizacji a nawet rady naukowe części uniwersytetów oraz niektórych naukowców indywidualnie.
W znaczącej większości gradacja objęła lasy gospodarcze przekształcane na przestrzeni wieków wielokrotnie, co znajduje potwierdzenie w bogatej dokumentacji. Obszary obecnej gradacji, to także obszary zniszczone w okresie międzywojennym przez firmę angielską, zniszczone podczas okupacji, jak również nasadzone siłami ludzkimi po gradacji kornika w ubiegłym wieku.


Adam Wajrak, dziennikarz Gazety Wyborczej - "Mamy taki system, w którym ta sama firma powinna się opiekować lasami i zarabia na ich wycince. Uważam, że to jest trochę syndrom "lisa w kurniku"".

Mój komentarz - w tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na manipulacyjną konstrukcję zdania - "powinna się zajmować ochroną" - "zarabia na ich wycince".
Odbiorca nawet jeśli nie zwróci na to specjalnej uwagi, to w podświadomości pozostanie mu skojarzenie - "powinna, ale tego nie robi" w połączeniu z - "zarabia na wycince", czyli uzyskuje dwa negatywne sygnały, które sklamrowane są znanym powiedzeniem - "lis w kurniku". Powiedzenie to domyka przemyconą treść w całość, jako godną potępienia i wymagającą natychmiastowych zmian.


Sprawa ma się jednak zupełnie inaczej, gdyż Lasy Państwowe zajmują się nie tylko ochroną środowiska przyrodniczego, ale też całym wachlarzem innych zagadnień korzystnych dla ogółu społeczeństwa, jak choćby finansowanie badań, partycypacja w kosztach budowy dróg powiatowych, zasilanie budżetu państwa w wysokości około 2 miliardów złotych rocznie, edukacją przyrodniczo - leśną, dotacjami na rzecz parków narodowych, opieką nad rezerwatami przyrody, tworzeniem i utrzymaniem bogatej infrastruktury rekreacyjnej na terenie lasów, etc., etc..

Sprzedaż drewna następuje natomiast po wycięciu drzew, ale co mogą wyciąć Lasy Państwowe i kiedy, nie ustalają sami leśnicy, ale szczegółowy Plan Urządzania Lasu sporządzany przez Biuro Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Wspomniane Biuro podlega pod zupełnie inny resort a mianowicie pod Ministerstwo Skarbu, Lasy Państwowe podlegają natomiast pod Ministerstwo Środowiska i dysponują jedynie takimi zasobami, jakie zostały określone w sporządzonych dla poszczególnych nadleśnictw planach przez niezależną instytucję.
Należy tutaj także nadmienić, iż plany te poddawane są każdorazowo konsultacjom i w razie konieczności modyfikowane.


Narrator - powołuje się na raport NIK z 2015 roku

Mój komentarz - wspomniany raport NIK, był szeroko komentowany. Pojawiło się w nim szereg nieścisłości a wręcz informacji niezgodnych z rzeczywistością. Zgłaszano szereg uwag i sprostowań do niniejszego raportu, które jednak nie znalazły odzwierciedlenia w jego końcowym kształcie


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

Widzę, że lubisz mieć ostatnie słowo. Niech tak będzie, nie będę przeszkadzał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli konkludując: wiedz Czytelniku, że nastąpiła sugestia. "Przekaz podprogowy".
Ale o tym, czy jest on prawdziwy - dowiedz się sam.

OK ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze :) , no cóż. Tobie komfortu również nie jestem w stanie zagwarantować na dodatek nie mam takiego obowiązku.
Natomiast jeżeli niniejszy materiał dał Tobie impuls do pogłębienia tematu i poruszenia go już we własnym materiale, to bardzo się cieszę.
I słusznie zauważyłeś. Nie jest to mój osobisty blog, ale opinia już jest osobista i wyrażanie opinii póki co ten portal umożliwia.
Możesz się z nią zgodzić, możesz się nie zgodzić. Podjęliśmy dyskusję w pewnym temacie, który uważam za wyczerpany, gdyż już od pewnego czasu pojawiły się powtórzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Robert Grzeszczyk

Dzięki za radę. O jakie osobiste wycieczki konkretnie chodzi?
Dostęp do danych - osobistą wycieczką?

Teraz będzie osobiście: a wiś se w świecie wymyślonych "autorytetów". Beze mnie.
Powodzenia nie życzę.


@ Artur

Wiesz, faktycznie dyskusja jest bez sensu. Tylko wspomnę o tym, że to, póki co, nie jest Twój osobisty blog i, póki co, artykuł może być osnową do poruszenia innych, ważnych tematów.
Twoje prawo - nie podejmować dyskusji. Ale ja nie muszę i nie chcę utrzymywać Autorów w ich "strefach komfortów". Przeciwnie.
--------------

/O jakich źródłach mówisz?/

Jeżeli podajesz przykład manipulacji, "sugerowania", jak to określasz, to ja fakt sugerowania widzę. I fakt manipulacji słownej, gdzie niekoniecznie jedno musi wynikać z drugiego. Ale udowodnienia tego, "twardymi danymi" - jak to nazwałem, że to sugerowanie jest błędne - brak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Robercie, o jakich wycieczkach piszesz? Jedyną jaką dostrzegam, to Twój komentarz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, od pretensjonalnego tonu odnośnie niesatysfakcjonujących Ciebie rozwiązań przechodzisz pomału do absurdu.
O jakich źródłach mówisz? W materiale albo spotkasz się z moją oceną danych wypowiedzi (źródłem jest moja ocena), albo też z moją opinią (źródłem jest moja opinia), albo też z dementowaniem nieścisłości właśnie w postaci, że ktoś na wygłoszony przez siebie dogmat nie przedstawił żadnych danych, no i w końcu prawdy oczywiste, gdzie źródła podać nie sposób, bo te każdy może zweryfikować na własną rękę w swoim otoczeniu (np. czym się zajmują nadleśnictwa).

Zwróć też uwagę, na dział, w którym umieściłem materiał.

Jeżeli teraz swoim analitycznym umysłem dojdziesz do jakiś wniosków, to będzie miło, ale nie opowiadaj już farmazonów, bo zaczynam się martwić, że niepotrzebnie poświęcam Tobie czas

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cienki bolek jesteś, Arturze.
Przykro mi to pisać.
Miast dyskusji – osobiste wycieczki!
A wiś se o dyrektorskiej klamki.
Powodzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

/... a jeśli się nie wie nawet jakie dane chciałoby się otrzymać, to wątpliwa będzie umiejętność wyciągnięcia z nich jakichkolwiek wniosków./

Nie. Nie jakichkolwiek. Wnioski można wyciągnąć. Choćby taki, aby zadać pytanie, które wcześniej do głowy by nie przyszło.
Jest też cała "klasa" problemów, na przykład błędów logicznych, które można wychwycić bez znajomości konkretnego tematu. Wystarczy "rzut oka" na prezentację danych.

Zresztą o manipulacji przecież jest ten artykuł.
Ale bez ani jednej, "twardej" danej z odsyłaczem do zródła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja rozumiem, wygodnictwo w XXI wieku to niemal prawo człowieka, ale bez przesady. Jest możliwość wystąpienia o dane, a jeśli się nie wie nawet jakie dane chciałoby się otrzymać, to wątpliwa będzie umiejętność wyciągnięcia z nich jakichkolwiek wniosków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bawi. O konkretny zupełnie też kontekst mi chodzi. O dane. Dostępne od ręki. Do którego to konkretnie się odniosłeś. Wałkowane kilkukrotnie tutaj. Nie ma więc mowy o "wyrywaniu" z kontekstu.
I bynajmniej nie jest to "zachcianka" w XXI wieku!

Zauważ też, w tym konkretnym przypadku - puszczy, że o wiele łatwiej Wam, leśnikom, byłoby artykułować argumenty. Proszę bardzo, tutaj mamy twarde dane. Wystarczy kliknąć. Tutaj i tutaj. Proszę je zestawić z tymi, tymi i tymi. I pozamiatane. Zainteresowany wie, że o żadnej "wycince" puszczy - mowy być nie może. I o wszelkich innych argumentach również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.