Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Praca > Wracać, ale po co? Projekt 12 polskich miast
333 miejsce

Dział: Praca

Ocena: 159pkt

Oceń:

Wracać, ale po co? Projekt 12 polskich miast


Jeśli warto wracać z Wysp Brytyjskich, to dokąd? W 2009 roku odbyła się seria spotkań Polonii w Wielkiej Brytanii z przedstawicielami 12 największych polskich miast.

Harrods w londyńskim Knightsbridge. / Fot. PAP/PhotoshotW "Projekt 12 miast" zaangażowane były: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa i Wrocław. Projekt miał nie tylko zachęcić do powrotu z emigracji, ale przede wszystkim pokazać, czy jest do czego wracać.

Organizatorem projektu było londyńskie Stowarzyszenie Młodych Polaków „Poland Street”. Jako pierwszy zaprezentował się Szczecin. Delegacja Szczecina z prezydentem Piotrem Krzystkiem przebywała przez styczniowy weekend w stolicy Wielkiej Brytanii. Delegacja miała przedstawić Polakom mieszkającym w Londynie plan rozwoju naszego miasta oraz przekonać ich, że warto mieszkać w Szczecinie, że w naszym mieście mogą znaleźć dobrze płatną pracę. W obliczu upadku stoczni i rosnącego bezrobocia brzmiało to trochę groteskowo.

Pisałem o tym w MM Moje Miasto w tekście Wracać ale dokąd, osobiście nie wróżąc powodzenia temu projektowi, opartemu zresztą na mylnych założeniach. Strona rządowa wychodziła z założenia, że z emigracji wrócą Polacy którzy się tam dorobili i tu za zarobione pieniądze otworzą własne interesy, zatrudniając tych co zostali, lub że emigranci mają wysokie kwalifikacje (informatycy, ekonomiści itp.).

Niestety prawda wyglądała inaczej, większość emigrantów ma raczej niskie kwalifikacje, wystarczające aby wykonywać najprostsze czynności (zmywanie, sprzątanie, gotowanie, odgłowienie ryb), a nawet jeśli ma wyższe, to bez praktyki w zawodzie. W Polsce tacy pracownicy nie byli poszukiwani, chyba że za minimalna stawkę. Zresztą zgodnie z hasłem "Nie w Oslo lub Londynie zostań w Szczecinie - kierowcą autobusu SPA".

Większość tych, którzy chcieli by ewentualnie wracać do Polski, to ci którzy dorobili się na ewentualne mieszkanie i auto, a teraz chcieli by w ojczyźnie znaleźć dobrze płatną pracę. Dlatego przewidywałem, że projekt przyniesie tylko rozczarowanie dla obydwu stron. No może nie dla władz miejskich 12 miast, oni mieli okazję wyjechać kilka razy na wycieczkę do Anglii.

Po roku Katarzyna Wagner z lokalnej gazety, wcieliła się w rolę powracającej do rodzinnego Szczecina po pięcioletnim pobycie w Wielkiej Brytanii. Próbowała się ustabilizować, czyli dostać pracę i wynająć mieszkanie. Pomocy szukała w Urzędzie Miejskim, Powiatowym Urzędzie Pracy, spodziewając się tam specjalnych komórek albo urzędników zajmujących się ludźmi powracającymi z zagranicy, niestety pomocy nie otrzymała. Dostała tylko radę, aby poszukała pracy w ogłoszeniach w prasie i internecie. Okazało się, że studia humanistyczne i dobra znajomość angielskiego nie są wcale atutem, gdyż oferty pracy są głównie w branży medycznej, farmakologicznej i informatycznej. Chyba, że podjęłaby pracę w „Pizzy Hut”, jednak na kokosy nie miałaby co liczyć...
Zdzisław, Wincenty Sadowski OFFline profil autora

Autor: Zdzisław, Wincenty Sadowski

Napisz do autora

Artykuły (214) Galerie (10) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska

O mnie: Jako dziennikarz obywatelski pisałem teksty do Głosu i Kuriera Szczecińskiego

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Jan Piotr Ziółkowski 30.01.2010 13:46

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 34

No właśnie. Trochę smutne. Co prawda ten, kto umie szczęśliwie żyć, ten będzie umiał tak żyć również w Polsce. Ale tutaj dyskutujemy raczej o działaniach państwa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Łyk 30.01.2010 00:01

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 25

Ten projekt to totalne nieporozumienie. Kto wrócił z zagranicznych wojaży ten wie, że w Polsce wiele się nie zmieniło, a już na pewno w takim stopniu, jak przekonują delegacje wspomnianych wyżej miast. Wszystkim myślącym o powrocie polecam zastanowić się dwa razy. Najlepiej zrobić sobie tzw. triala. Przyjedz do Polski na kilka miesięcy, pół roku starczy każdemu na uzyskanie odpowiedzi: pasuje mi tu czy nie. Radzę zostawić sobie furtkę na powrót.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Lisiński 28.01.2010 22:17

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 33

Nic dodać nic ująć, a delegacja była ?- była !, fundusze poszły ?-poszły !- z czyjej kasy ? - z naszej !
I TO NIE JEST ICH OSTATNIE SŁOWO !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdzisław, Wincenty Sadowski 28.01.2010 09:08

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 30

Nie zapisało sie ostatnie zdanie tekstu: Jak widać programy swoje a życie swoje i powracający z zagranicy muszą radzić sobie sami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.