Facebook Google+ Twitter

Wrak Race Kielce co to takiego ?

Po raz IV w Kielcach odbyła się hardcorowa motoryzacyjna impreza. Żeby zobaczyć jak to wygląda od środka, wziąłem udział jako zawodnik tamu ZŁOMBOL. Było hardcorowo za sprawą Chińczyka najaktywniejszego zawodnika.

Na torze / Fot. Bartłomiej KowalewskiTa impreza motoryzacyjna to nie przejażdżka ulicami miasta ba wyasfaltowanego toru. To hardcorowa, ekstremalna walka o przeżycie kierowanego przez nas bolidu. Tor wygląda jak wojskowy poligon z wieloma zasadzkami i niezliczoną ilością nieprzewidzianych niespodzianek.


Przejechanie go w normalnym trybie wymagało sporych umiejętności, a wyścig na czas to dopiero wyzwanie ! Mój bolid i ja za jego sterami zostaliśmy potraktowani przez pozostałych zawodników dość ulgowo. Jako lokalne społecznościowe media miałem za zadanie wytrwać a potem zrelacjonować przebieg zawodów.
Wystartowałem w pierwszym półfinale z numerem 10 zamykając stawkę. Wyjątkowo dobrze mi poszło bo zdołałem wyprzedzić kilka załóg i prawie zakwalifikować się do finału.
Drugi półfinał oraz finał mogłem relacjonować z pokładu bojowego wozu strażackiego czekającego w pogotowiu na natychmiastowe udzielenie pomocy w przypadku jakiejś poważniejszej kolizji.
Walka zawodników o prymat była bezpardonowa ale czysto sportowa bez złośliwości. Pomagaliśmy sobie nawzajem pokonać tor, zmieścić się w wyznaczonym czasie i wykonać jak najwięcej okrążeń.
Koloryt wyścigu, charyzma zawodników i księżycowy krajobraz rozgrzał publiczność do czerwoności. Ryk silników, odpadające kawałki blach, zderzaków i innych elementów karoserii stwarzały niepowtarzalne efekty widowiskowości tej szalonej, motoryzacyjnej imprezy.
Wielki SZACUN dla organizatorów, służb medycznych, straży pożarnych oraz sponsora zawodów za sprawne bezpieczne i bogate w nagrody zawody.
Na koniec odbył się ostatni wyścig tak zwany Destruction w którym mój bolid wystartował z nadzieją że zdoła przetrwać do końca na torze. Dzięki umiejętnej taktyce unikania konfrontacji ze starymi wyjadaczami wyścigu zdołałem tego dokonać.
Pozostali zawodnicy dokonywali ekwilibrystycznych ewolucji aby nie dać się skasować a skutecznie eliminować innych uczestników tego morderczego wyścigu.
Zjeżdżając z toru byłem w wielkim szoku że ZŁOMBOL bo tak nazwałem swój bolid wytrwał i wzbudził wielkie zainteresowanie wśród publiczności.
Przy tej okazji miałem szansę przybliżyć ideę charytatywnego rajdu złombol http://zlombol.pl/pl/
Zapraszam w imieniu organizatorów na następne edycje Wrak Race Kielce. https://www.facebook.com/wrakracekielce?fref=tslans / Fot. Bartłomiej Kowalewski


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

inne relacje
http://www.radio.kielce.pl/pl/post-32632

Komentarz został ukrytyrozwiń

Relacje zaprzyjaźnionych mediów
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.