Facebook Google+ Twitter

Wrażenia autora po dniu bez redaktora

Skończył się prima aprilisowy dzień bez redaktora w Wiadomościach24.pl. Za nami chwile całkiem przyjemne, ale także momenty grozy. Wielu autorów nie zdawało sobie sprawy z tego, jak poważnym zadaniem jest praca redaktora w naszym serwisie.

Dzień bez redaktora / Fot. Wiadomości24.plNiektórzy podeszli do tego dnia na zbyt dużym luzie. Sądzili, że to takie wszystko łatwe, proste i zabawne. Ale tak nie jest. Zapewniam Was, że wczorajszy dzień nie był najmilszym dla naszych redaktorów. Chyba nawet mieli więcej pracy, niż na co dzień. Myślę, że redakcja nie obrazi się na mnie za to co napiszę, bo piszę to co naprawdę myślę.

Pióra


Wczorajszy dzień pokazał wiele. Pokazał redaktorom, że nie liczy się liczba piórek w profilu użytkownika - nie odzwierciedla ona stopnia umiejętności pisania i poprawiania materiałów. Praca redaktora w tym serwisie to ciężka harówka. Liczne błędy zdarzały się także mi, ale niektórzy robili to naprawdę w sposób wybitny. Na przykład nie odsyłali materiałów poprawionych do autorów, pisali w uwagach rzeczy, które są nie do przyjęcia. Zamiast tłumaczyć na spokojnie, denerwowali się. Wielu, nawet tych z wysoką pozycją wśród piórkowców, "poprawiało" tekst, który po takiej korekcie wyglądał jak nieczytany. Zdarzały się im wpadki, które ewidentnie zdarzyć się nie powinny. Więc rodzi się tu pytanie, czy rzeczywiście autorzy nagradzani są za to jak piszą? Czy może za to jakie mają osiągnięcia (nagrody, publikacje na ich temat)? Myślę, że to jest problem, który trzeba rozwiązać, bo moderatorzy wiedzą, jak kto pisze. Widzą przecież teksty, które napływają prosto do nich, my czytamy tekst po poprawkach.

Dzień bez redaktora był potrzebny?


Myślę, że był. Pokazał wielu autorom kulisy działania Wiadomości24.pl, ale także był okazją do sprawdzenia siebie. Według mnie, nie wypadliśmy najgorzej. Było kilka poważnych wpadek, ale było także kilka "sukcesów" i sytuacji, w których autorzy pokazali, że "dają radę". Największym problemem na początku był brak jakiejkolwiek komunikacji. Nikt o niczym nie informował, zdarzała się samowola i publikowanie tekstów bez wiedzy ekipy i autora prowadzącego. Zajęło nam trochę czasu, ale w pewnym momencie, prawie do perfekcji opanowaliśmy tę sztukę. Jednak chwilę później przychodził ktoś nowy i cała zabawa zaczynała się od początku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Ok, nie drobiazgujmy się nad tym, nie żywię urazy i nie chodzi mi o to, żeby spierać się o słówka. Wczorajsze doświadczenie udowodniło nam wszystkim, na czym polega rola redaktora prowadzącego. Poprawianie błędów w tekście, to tylko mały fragment tej niełatwej pracy. Sterowanie takim okrętem jak redakcja, to bardzo odpowiedzialne zadanie. Przekonaliśmy się o tym wczoraj wszyscy, niekiedy kosztem zmarnowanego wysiłku autorów. Chylmy więc czoła Redaktorom Wiadomości 24.pl , i pracujmy na to, żebyśmy w przyszłości z czystym sumieniem mogli się nazwać prawdziwymi redaktorami a nie tylko tymi "Prima Aprilisowymi". Długa droga jeszcze przed większością z nas...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Winny - będący sprawcą lub przyczyną czegoś" http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2536490 Tak, więc ta moja wina napisana jest w tym sensie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo jestem winny edycji Twojego artykułu ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro nie czujesz się winny, to dlaczego piszesz, że to Twoja wina...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla Twojej wiadomości, Jarku nie czuję się winny, bo nie mam powodów :), poza tym to Mateusz doradził nam wczoraj zwrot materiału. Mieliśmy naprawdę dużo roboty i nie pomyślałem nawet o pomyśle, jaki zrealizował dziś Mateusz, mianowicie skreen :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomość z uwagami do materiału otrzymałem od Lucyny, a jasnowidzem niestety nie jestem i nie wiedziałem ze to Ty jesteś jak sam przyznałeś "winny". Skoro napisałeś, że to Twoja wina, czyli przyznajesz, że zrobiłeś coś nie tak...? Nie wprowadzałem żadnych zmian w materiale dotyczących możliwości opublikowania tej grafiki, a jednak dzisiaj materiał się ukazał. Mateusz Aleksandrowicz sobie z problemem poradził, Wy, wczoraj, niestety nie. Efekt jest taki, że materiał, którego publikacja miała sens wczoraj pojawił się dopiero dzisiaj. Moja praca poszła na marne. Wybaczam- w końcu się dopiero uczycie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jadziu: Dziękuję :)
@ef: Nie laurka, lecz moje zdanie. To różnica.
@PawełN: No właśnie! Zapomniałem wymienić inne Wasze zajęcia, z których byliśmy zwolnieni ;)
@GosiaM: Ta część jest nie tylko o Tobie :) Myślę, że dotyczy wielu innych osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarek, nie przesadzaj. To, że w Twoim materiale pojawiły się poprawki to moja wina, bo ja go poprawiałem. Lucyna tylko do Ciebie napisała, a na drugi raz wrzuć do materiału grafikę, do której będziesz miał prawa. Wspólnie z redakcją podjęliśmy decyzję, że trzeba materiał zwrócić z zapytaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna_Rozlatowska - " Nie było tak ciężkie, ja się kolejny raz przekonałam, że to nalepsza praca pod słońcem :) "
Masz prawo Lucyno tak myśleć, bo nie wiesz niestety dokładnie, na czym ta praca polega. Nie poradziłaś sobie w sytuacji niestandardowej, wymagającej od Ciebie podjęcia decyzji i własnej inwencji, marnując mój wczorajszy materiał, przygotowany specjalnie na 1 kwietnia. To, że moja praca poszła na marne- nie ważne. Najważniejsze, że się dobrze bawiłaś...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehehe.. To moje obserwacje

Bocian, studenci? to jeszcze jakos mozna połączyć ..A mecz się nie śnił? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.