Facebook Google+ Twitter

Wrażenia ze spektaklu "Zniewolony umysł" z Teatru Wielkiego Opery Narodowej

Balet. W minioną środę 7 listopada 2012 r. o godz. 19:00 w wypełnionej po brzegi Sali Moniuszki - Opery Narodowej - Teatru Wielkiego w Warszawie odbyło się niecodzienne, niezwykłe i nowoczesne multimedialne przedstawienie baletowe.

 / Fot. Teatr Wielki Opera NarodowaSztuka baletowa jest trudną do interpretacji, dlatego jako amator, ograniczę się tylko do kilku refleksji. Spektakl "Zniewolony umysł" nawiązywał do książki Miłosza pod tym samym tytułem, ale jak zaznaczył jego reżyser, nie był jej czystym odwzorowaniem.

Tańcem przedstawione były mroczne sceny z życia zdominowanego przez dyktatorów władzy ludowej wczesnych lat 50. Ubrani w czarne skórzane marynarki dominatorzy zdzierali siłą swoim obywatelom ich prywatne ubrania i przydzielali im uniformy. Z kolei naród z pełną świadomością grał przed władzą.

Szara codzienność to także cenzura. W finałowej scenie reżyser pokazał bunt tłumu, który nie może już znosić upokorzeń. Tyle że jedna z osób z tego tłumu w pewnym momencie ubiera się w mundur zerwany z przedstawiciela upadłej władzy i wtedy symbolicznie staje się jakby nią... Czyżby historia miała się powtórzyć?

Autor scenopisu i choreograf Robert Bondara, w tym niezwykłym spektaklu opartym na książce Miłosza, wykorzystał utwory Philipa Glassa i Wojciecha Kilara. Kostiumy zaprojektowane przez Mariusza Napierałę nie odnosiły się do konkretnego czasu historycznego. Diana Marszałek stworzyła centralny element scenografii na kształt pochylonej piramidy, spajanej cegłami z metalowymi uchwytami drabiny i malutkimi okienkami. Na tę wieloznaczną bryłę nakładały się także świetlne projekcje multimedialne (w końcowych minutach pierwszej części ta ruchoma bryła wyglądała jak okręt płynący w kierunku widowni).

Dominujące kolory na scenie to odcienie szarości - na rozmyte światłem czernie i jasne akcenty - sukienka Elpis - nakładały się projekcje multimedialne: płynące chmury, słoneczne refleksy czy bulgocząca rozpalona do czerwoności lawa.
Dla Baletu Opery Nova jest to pierwsza pozycja współczesna w repertuarze.

Było to naprawdę bardzo interesujące - idealnie zagrane widowisko - godne XXI wieku i Teatru Wielkiego Opery Narodowej. Widownia nagrodziła artystów wielominutowymi gromkimi brawami i owacjami - artyści i twórcy sztuki otrzymali ogromne kosze kwiatów.
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.