Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25767 miejsce

Wróble. Niesamowite odkrycie

Dzisiaj, niespodziewanie na naszym balkonie odkryliśmy gniazdo wróbli. Z maleńkimi pisklaczkami. Co w tym niezwykłego? Wiele!

 / Fot. Barbara Podgórska
Po pierwsze, przyrodą interesujemy się od ponad półwiecza, a nigdy dotąd nie spotkaliśmy gniazda wróbli na posadzce balkonu. Ich ulubionymi gniazdowiskami były otwarte strychy, stodoły, szopy, rzadziej szczeliny murów. Dziś takich obiektów coraz mniej.

Po drugie coraz mniej wróbli. Ten najpospolitszy do niedawna polski ptak, wymiera. Nie tylko przez brak możliwości założenia gniazd. Także przez niedostatek pożywienia. Ziarno zbóż jest młócone na polach przez kombajny i wywożone do silosów. Nie ma już snopków, stogów, brogów. W miastach wykaszane są zieleńce i przydroża, trawy i inne rośliny nie wydają nasion. Rozmnożyły się drapieżne sroki, tępiące lęgi, także innych ptaków, np. częstych do niedawna synogarlic, czyli sierpówek.

Te wszystkie niekorzystne przemiany w naszym bliskim otoczeniu poważnie zmniejszają populację wróbli. A szkoda.

Tym bardziej więc się cieszymy, że wybrały właśnie nasz balkon na odchowanie piskląt. Mamy też osobistą satysfakcje, gdyż pomogliśmy im przetrwać zimę, wysypując pożywienie obok wielkiego krzaku dzikiej róży, gdzie szaro-bure kuleczki tyle miesięcy koczowały w śniegu, deszczu, na mrozie i na wietrze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To niespodzianka !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz się odwdzięczą. Bedziecie mieli wesoło pod oknem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.