Facebook Google+ Twitter

Wrocław czeka na falę. Bez strachu

Woda powinna utrzymać się w wałach, a najświeższe dane dotyczące stanu wody budują umiarkowany optymizm - tak w paru słowach można podsumować dzisiejsze posiedzenie sztabu kryzysowego we Wrocławiu.

Prezydent Dutkiewicz po dzisiejszym posiedzeniu sztabu kryzysowego. / Fot. Arkadiusz FilipowskiPrezydent Rafał Dutkiewicz potwierdził dziś wszystkie prognozy, które do tej pory udało się wykonać. - Spodziewamy się wody o maksymalnym przepływie 2,4 tysiąca metrów sześciennych na sekundę. Oznacza to, że Wrocławski Węzeł Wodny powinien poradzić sobie z tą ilością wody - tłumaczył Dutkiewicz. Do stolicy Dolnego Śląska wezbrana woda dotrze w sobotę między 4 a 6 nad ranem.

Prezydent zaapelował do mieszkańców, by dziś wieczorem zaniechali spacerów na wały. Przybierająca woda staje się coraz bardziej niebezpieczna, a wały od godz. 18.00 będą strzeżone przez służby porządkowe.

Obecny na posiedzeniu wiceprezydent Wojciech Adamski podkreślił, że wszystkie siły są zmobilizowane. - Nawet w przypadku przerwania wału jesteśmy w stanie poradzić sobie z wodą - wyjaśniał.

Wiceprezydent podał także stan wody w Brzegu. Tam dokonano bowiem pomiaru fizycznego. Przy stanie rzeki 650 cm jej przepływ to 1500 metrów sześciennych na sekundę. Pozwala to z umiarkowanym spokojem patrzeć w przyszłość. Symulacja we Wrocławiu przeprowadzona została na 2315 metrów sześciennych na sekundę. Zatem Wrocławski Węzeł Wodny powinien wytrzymać spodziewany napór wody.

Rzeka Odra. / Fot. Arkadiusz FilipowskiPrezydent Dutkiewicz wspomniał także o bardzo ciepłych gestach ze strony wielu wrocławian, którzy zgłaszają się, by w ramach wolontariatu pomóc służbom chronić miasto. Dziękując za zaangażowanie zaapelował o cierpliwość: - Jesteśmy zajęci organizacją akcji i nie chcemy tracić czasu na organizowanie wolontariatu. Dziękujemy wszystkim, którzy wykazali zainteresowanie - dodał.

Podsumowując posiedzenie sztabu kryzysowego władze miasta podkreśliły, że tylko w ciągu ostatniej doby wrocławianie aż 3 tysiące razy zgłaszali się do Centrum Kryzysowego. - Żadnej sprawy nie zbagatelizowaliśmy. Reagujemy na każde zgłoszenie, wydajemy worki, wydajemy piasek. Nikogo nie oceniamy. Niech obywatel sam oceni, czy czuje się zagrożony, czy nie - tłumaczył wiceprezydent Adamski.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Warszawskie Centrum Nauki Kopernik bezpieczne
Warszawiacy fali się nie boją...
Apel warszawskich władz: nie wjeżdżajmy samochodami na wały!
Podkarpacie: kolejna noc walki z wodą
Powódź, jakiej nie było w Sandomierzu
Kraków przypomniał sobie, co znaczy powódź

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

No jestem... wał umocniony. I strzeżony, około 200 osób pracowało, wszyscy razem, mimo jakiś waśni etc. Radzimy sobie bez wojska i innych służb. Jedynie OSP nam pomaga. I Skanska, ale jak przeleje wał, to zniszczy robioną dopiero co obwodnicę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W latach 60 XX wieku na Kiełczowskiej było miejsce wybierania piachu. Zalanie go nie byłoby problemem. Teraz stoi tam osiedle i jest duży problem. Widawa była kedyś i może być straszna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.05.2010 18:20

Tylko metra?! Woda zagraża też osiedlu Psie Pole.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widać niektórzy mają mocne nerwy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, ja idę zaraz układać worki na wale, bo zostało około metra do przelania, a fala wciąż przed nami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.05.2010 18:15

By ratować przed falą centrum Wrocławia, sztab kryzysowy zdecydował przed chwilą o uruchomieniu przerzutu wody z Odry do Widawy. Teoretycznie leżąca w tamtym rejonie wieś Wilczyce może zostać zalana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.