Facebook Google+ Twitter

Wrocław - Europejska Stolica Kultury 2016 z ekskrementami w tle

Wrocławski Zakrzów należał przed wojną do najbogatszych wrocławskich dzielnic. Po wojnie mieszkańcy dumni byli z „Polaru” i powstających tu odcinków do serialu „Czterej pancerni i pies”. Dzisiaj mieszka się tu z ekskrementami pod oknem.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiTo była piękna dzielnica. Po wojnie dawne niemieckie zakłady przejęły nowe socjalistyczne władze. Powstały prężne zakłady pracy, takie, jak „Polar”, czy WSK. W czasach komuny byliśmy dumni z wrocławskiego Zakrzowa. Po przemianach ustrojowych wszystko się rozsypało. Nie ma już WSK, nie ma „Polaru”. Coraz gorzej żyło się mieszkańcom, bo miasto o tej niedużej dzielnicy zdawało się zapominać...

Wielkim wydarzeniem były zdjęcia do kilku odcinków serialu „Czterej pancerni i pies”. Filmowcy często przychodzili i pytali, kto chętny do statystowania, a i mieszkańcy okazywali się niezwykle gościnni. Mieszkało się tu może nie bogato, ale barwnie.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiPo przemianach ustrojowych wszystko się rozsypało. Nie ma już WSK, nie ma „Polaru”. Ludzie za pracą poszli do miasta. Coraz gorzej żyło się mieszkańcom, bo miasto o tej niedużej dzielnicy zdawało się zapominać. Od lat nic się tu nie zmieniało, wszystko powoli zmierzało do samozagłady.

Pani Zofia mieszka przy głównej ulicy. W małej poniemieckiej czynszówce na parterze stara się związać koniec z końcem z emerytury, która nie jest wysoka. Kiedyś w bloku obok był sklep, teraz to już tylko ruina zabita deskami grożąca zawaleniem.

Podobnie jest z czynszówkami obok. Nieremontowane budynki widmo straszą zabitymi drzwiami i oknami. Ich bloku nikt jednak nie zamierza zabijać deskami. Miasto musiałoby znaleźć mieszkańcom lokale zastępcze, a to już nie jest takie łatwe.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiEmerytce życia nie ułatwiają także sąsiedzi. Ten z góry dewastuje swoje mieszkanie, nadużywa alkoholu i jak mówi pani Zofia, gdy zwróciła mu kilka lat temu uwagę została pobita dotkliwie przez jego konkubinę. Sprawa trafiła do sądu, skończyło się wyrokiem, ale sąsiad nie dał za wygraną. Znalazł sposób na utrudnianie życia sąsiadce z dołu cyklicznie zalewając jej mieszkanie. Grzyb i smród jest nie do wytrzymania, mówi pani Zofia. Gdy zwróciła się o remont do miasta - odmówiło. Dlatego postanowiła nie płacić. Niestety, komornik miał inne zdanie niż bohaterka tego artykułu i zrobił, co do niego należało. Dzisiaj zadłużenie nie jest duże, ale nadal uciążliwe.

Trudno żyje się w czynszówce, gdzie ubikacja znajduje się kilkanaście metrów od budynku, mówi emerytka. Pijany sąsiad, albo taki, któremu się nie chce wyjść z domu, wyrzuci ekskrementy w woreczku przez okno, ale nie pójdzie za potrzebą do wychodka. Podobnie jest ze śmieciami. Częściej lądują pod oknem niż w kuble na śmieci oddalonym o prawie pięćdziesiąt metrów od budynku. Mieszkanie na parterze ma też swoją fatalną stronę w zimie. Drzwi od budynku już dawno nie dają się zamknąć, a zimno i wiatr hula po klatce.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiPani Zofia od trzech lat prosi miasto o remont. Niestety bezskutecznie. Pełnomocnik ds. kontaktów z klientem z Wrocławskie Mieszkania Sp. z o.o.- Ewa Gorzkowska, mówi, że na remont nie ma żadnych szans. Na razie pieniędzy nie ma - dodaje i wspomina, ze już niedługo kanalizacja na Zakrzowie będzie.

Pani Zofia mówi, że owszem, kanalizację będą robić. Ale kto ją przyłączy do budynku i zainstaluje w mieszkaniach? Mamy XXI wiek dodaje, a każą się człowiekowi po krzakach załatwiać, jak zwierzęciu jakiemuś. I w norze mieszkać. A, jak się upomnieć o swoje to jeszcze człowieka pobiją. Czy ja o tak wiele proszę? Chciałabym tylko remont mieszkania i na ten czas mieszkanie zastępcze. Wrocławskie Mieszkania Sp. z o.o. twierdzą, że na taką ewentualność na tę chwilę nie ma żadnych, nawet iluzorycznych szans.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiWrocław, Europejska Stolica Kultury 2016 – europejskie miasto wybrane przez Unię Europejską, które w ciągu jednego roku może zaprezentować życie kulturalne miasta, całego regionu i państwa zaprasza – na Zakrzów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Niestety, cynicznie mówiąc - na świecie brudu i smrodu nie brakuje i to nawet w dumnych miastach typu Paryż, Nowy Jork, Berlin czy Rzym. Kultura sobie a rzeczywistość sobie. Dłubanie w nosie wypielęgnowanym polakierowanym paznokciem daje taki sam efekt jak -zwykłym brudnym paluchem.
Trudno tez winić obecne władze miasta za powojenne zaniedbania i bankructwo PRLu..

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.