Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7135 miejsce

Wrocław - miasto przyjazne mamom

Wrocław zasłynął już w świecie jako miasto spotkań, kraina stu mostów i siedziba przesympatycznych krasnoludków. Czas, aby zasłynął także jako miasto przyjazne mamom - tym bardziej, że ma ku temu solidne podstawy.

Wrocław zapewnia przyszłym mamom pełną opiekę zdrowotną / Fot. www.sxc.huGrunt to opieka
We Wrocławiu przyszła mama nie może narzekać na brak jakichkolwiek produktów czy usług, związanych z towarzyszącym jej, błogosławionym stanem. W całym mieście znajdziemy kilkadziesiąt gabinetów ginekologicznych, oferujących kompleksową opiekę zdrowotną, oraz szkoły rodzenia, coraz modniejsze i częściej uczęszczane także przez przyszłych ojców.

To tu zostaniemy przygotowani zarówno do samego porodu, jak i czekającego nas rodzicielstwa, dowiemy się, jak w tej wielkiej chwili wykorzystać potencjał własnego ciała, zgłębimy techniki oddychania i oswoimy swój lęk. Tu także nauczą nas, jak zatroszczyć się o formę po porodzie oraz zadbać o higienę tak własną, jak i maleństwa. Tu w końcu uzyskamy informacje odnośnie czekających nas formalności i znajdziemy pomoc w zakresie dobrania położnej. Ponieważ w Wyprawkę dla malucha skompletujemy chociażby we wrocławskich marketach / Fot. Joanna Pachlamieście funkcjonuje kilka szpitali, możemy wybrać ten najbardziej nam odpowiadający - czy to ze względu na swoją lokalizację, czy standard oferowanej w nim opieki.

Jeśli jesteśmy zainteresowani porodem rodzinnym, warto wcześniej upewnić się, czy wybrana przez nas placówka dysponuje odpowiednią salą i czy skorzystanie z niej jest dodatkowo płatne. Kiedy z kolei poczujemy, że moment rozwiązania się zbliża, a wszyscy znani nam kierowcy będą poza zasięgiem, zamiast wpadać w panikę, wystarczy zadzwonić po taksówkę - w mieście działa wiele firm przewozowych, dzięki którym dotarcie na czas do szpitala będzie o wiele łatwiejsze niż w przypadku ciągnącego się czasem bez końca oczekiwania na karetkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

GRatulacje! zasłużona nagroda!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.08.2010 23:00

Głośno: świetne!

Cicho: za długie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.08.2010 17:40

Duża odległość dzieli mnie od Wrocławia, niemniej miałem okazję tam mieszkać przez cztery lata i nie czuję zbytniej sympatii do tego miasta.... Nie mniej zachowując obiektywizm, powiem, że sam artykuł czytałem z przyjemnością i bez zastanawiania się, od siebie 5* przybijam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy jest to wynikiem obaw iż za parę lat - jak dobrze pójdzie...emerytów będzie więcej, aniżeli młodego pokolenia?.. Wciąż te obawy & strachy - słyszę w TV reklamówkach polskich + niemieckich!

Co prawda "stan odmienny" można podciągnąć pod mianownik "seksualności" ;)) Tym nie mniej życzyłbym sobie bardziej pozytywnej kampanii wobec seksualności kobiet (i mężczyzn ) w ogóle;)) - Tak jak jest to obecnie praktykowane (podyktowane strachem!) wobec ciąży. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wrocław - miasto przyjazne pod każdym względem.
Noworodkom tam urodzonym, będzie żyło się pięknie :)

Za tekst o mieście, przyjaznym przyszłej Mamusi 5*!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Asiu, jestem za :). Koniecznie włóż:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaziu:), oszukujesz:) bo razem jest ok. 178 + 88 = 266 km. Niecałe to mniejszy błąd:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.08.2010 15:45

Do Wrocławia Pani Asiu mam niecałe 300 km a do Poznania 88, ale jak mam wybierać, to wolę jechać do Wrocławia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O tak, Wrocław jest wspaniałym miastem, pod wieloma względami. :) Panie Kazimierzu, ja tak samo przyjechałam tu z papierami na studia - też z mapą w ręku, też samochodem. Mapa straciła na aktualności w parę minut po wjechaniu do miasta, wszystko było tak koszmarnie rozkopane, że trzeba było ludzi o drogę pytać. Ale warto było jednak to miasto polubić. :)
Cieszę się, że się tekst podoba i dziekuję za miłe komentarze. :) A ogrodniczki - kto wie, panie Norbercie - może i sama przez sentyment kiedyś włożę. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

16 lat temu, gdy moja żona zaszła w ciążę nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła sobie kupić ogrodniczki (tzn. odpowiednio już urośnie jej brzuszek), w tamtych czasach to było jak neon nad głową JESTEM W CIĄŻY drobna rzecz a tak cieszyła :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.