Pozycja materiału w rankingach:
We Wrocławiu obowiązuje zakaz jazdy rowerem po Rynku. Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz w 2007 roku obiecał zniesienie tego zakazu. Słowa nie dotrzymał, a sam dziś chciał w tym miejscu jeździć rowerem.
Podczas zaplanowanej parady cyklistów doszło do „sprzeczki” z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem, który dziś nie chciał rozmawiać z zebranymi (mimo że wcześniej obiecał rowerzystom spotkanie), tylko po prostu się z nimi przejechać po Rynku.
Szkoda, mówili podczas przemówień organizatorzy. - Pan prezydent po raz kolejny pokazuje brak czasu dla nas. Może po prostu się boi?
Rowerzyści skupieni wokół inicjatywy „Rowerowy Wrocław” zarzucają Rafałowi Dutkiewiczowi, że nie dotrzymał obietnicy z 2007 roku, jaką miało być zniesienie zakazu jazdy rowerem po Rynku. Mają mu także za złe brak chęci do rozmowy o przebiegu dróg rowerowych, obniżeniu krawężników iwprowadzeniu możliwości jazdy „pod prąd” rowerom na uliczkach jednokierunkowych w obrębie Starego Miasta.
Artykuły
(74)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.09)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Prowadzę fan club Roberta Kubicy: www.robertkubica.fanklub.sport24.pl
Ostatnie artykuły autora:
Przemysław Bąk 22.09.2009 22:48
Ja zgadzam się z Joanną. :)
Adam, ja jestem właśnie takim pieszym, który nie ustępuje pierwszeństwa na chodniku.
Od czasu, gdy nie wjechał we mnie rower właśnie na chodniku.
Sam jeżdżę albo ścieżką, a w przypadku jej braku - poboczem jezdni.
Jarosław Jakubczak 22.09.2009 22:34
Nie do końca rozumiem roszczenia rowerzystów. Przecież okolice Rynku można pokonać rowerem zgodnie z przepisami, korzystając z uliczek okalających teren Rynku. Przejazd przez Starówkę na skróty tym środkiem lokomocji jest więc możliwy. Plac okalający ratusz, powinien być udostępniony jedynie dla pieszych, ponieważ wbrew temu, co sądzi Grzegorz uważam, że ruch rowerowy zmieszany z gęstym, nieuporządkowanym ruchem pieszym, jest potencjalnie bardzo niebezpieczny. Załóżmy jednak, że dojdzie do pozwolenia na to, aby rowerzyści pojawili się na Rynku-, dlaczego więc w takim razie nie pozwolić by również motorowerzystom- kierowcom coraz bardziej popularnych skuterów wjechać na teren Rynku...?
Za opisanie i pokazanie wydarzenia 5 dla autora.
Adam Lutostański 22.09.2009 22:33
Ja jestem fanem rowerów więc z Joanną się nie zgodzę. Rynek też jest dla rowerów. Rower to fantastyczny środek lokomocji. I oczywiście zdarzają się głupki wśród rowerzystów ale powiem swoje: rower to mimo wszystko nie jest taki sam pojazd jak samochód, tak samo jak nie jest nim skuter jakim przywożą nam pizzę. Mnie w pieszych denerwuje np. że chodzą po ścieżce rowerowej, że chodzą całą szerokością chodnika i nie raczą lekko udostępnić miejsca bo od razu mają wielki problem, że idą środkiem chodnika tak, że nie da się ich minąć ani z lewej ani z prawej, że idą prawą stroną chodnika a potem ich znosi nagle akurat wtedy gdy człowiek chce przejechać znosi ich na lewo itd. Tak poza tym nie wszędzie są ścieżki a jazda po ulicy to czasem śmiertelne niebezpieczeństwo więc oświadczam, że nigdy nie zrezygnuję z jazdy po chodnikach. A tak w ogóle to wszyscy i kierowcy i rowerzyści i piesi i inni powinni się nauczyć takiego współużywania przestrzeni publicznej by było dobrze i by się nie pozabijać.
Joanna Pachla 22.09.2009 22:24
Jasne, rower to zdrowy środek lokomocji, ale nie dla pieszych, którzy temu rowerowi miejsca muszą na chodniku ustępować. Dla rowerów są normalne drogi i ścieżki rowerowe, a nie chodniki i starówka. Ile razy zdarzyło mi się ustępować miejsca lub odskakiwać w ostatnim momencie, żeby mnie ktoś łokciem czy kierownicą nie zaczepił. Chcecie praw jak kierowcy, to nauczcie się jeździć jak kierowcy (nic osobistego, Łukaszu, apel do rowerzystów w ogóle).
Grzegorzu - policja i straż miejska po rynku jeżdżą rzadko i ostrożnie. Rowerzyści - na bezczelnego, bo im się wiecznie spieszy.
Grzegorz Zarytkiewicz 22.09.2009 21:48
Zgadzam się z Tobą Łukaszu. Nie dość ze zdrowa to jedna z najbezpieczniejszych. Ilu rowerzystów potrąciło pieszych? A już o wypadkach śmiertelnych nie wspomne. Popatrz sobie Asiu jak policja i straż miejska pogina po rynku we Wrocławiu autami...
Łukasz Wolski 22.09.2009 21:33
Nie masz racji Joanno... rower to zdrowa lokomocja i trzeba jej pomagać.
Joanna Pachla 22.09.2009 21:30
i chwała mu za to, że zakazu nie zniósł. Jeszcze tylko tego brakuje, żeby rowerzyści zaczęli po starówce jeździć! Wystarczy, że człowiek spokojnie byle chodnikiem przejść nie może, bo wiecznie mu jakiś rower musi świsnąć za uszami. Rynek jest od spacerowania, nie od jeżdżenia.
Łukasz Wolski 22.09.2009 21:19
No właśnie...i cały czas muszę łamać prawo jeżdżąc po rynku rowerem...
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)