Pozycja materiału w rankingach:
We Wrocławiu obowiązuje zakaz jazdy rowerem po Rynku. Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz w 2007 roku obiecał zniesienie tego zakazu. Słowa nie dotrzymał, a sam dziś chciał w tym miejscu jeździć rowerem.
Podczas zaplanowanej parady cyklistów doszło do „sprzeczki” z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem, który dziś nie chciał rozmawiać z zebranymi (mimo że wcześniej obiecał rowerzystom spotkanie), tylko po prostu się z nimi przejechać po Rynku.
Szkoda, mówili podczas przemówień organizatorzy. - Pan prezydent po raz kolejny pokazuje brak czasu dla nas. Może po prostu się boi?
Rowerzyści skupieni wokół inicjatywy „Rowerowy Wrocław” zarzucają Rafałowi Dutkiewiczowi, że nie dotrzymał obietnicy z 2007 roku, jaką miało być zniesienie zakazu jazdy rowerem po Rynku. Mają mu także za złe brak chęci do rozmowy o przebiegu dróg rowerowych, obniżeniu krawężników iwprowadzeniu możliwości jazdy „pod prąd” rowerom na uliczkach jednokierunkowych w obrębie Starego Miasta. Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.09)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Prowadzę fan club Roberta Kubicy: www.robertkubica.fanklub.sport24.pl
Ostatnie artykuły autora:
alicja 09.06.2011 11:54
Rynek z powodu zwiększonego ruchu rowerowego jest obecnie nieprzyjazny dla pieszych . Jestem dlatego zmuszona do unikania spacerów z dzieckiem po rynku . Boję się o siebie i dziecko aby nie było potrącone przez rozpędzony rower . Nie jestem malkontentką ale po ostatnim incydencie z rozjuszoną rowerzystką która nie zwracała uwagi na przechodzących pieszych wypowiedziałam się . Rowerzystka nie mal ich nie staranowała i mnie z dzieckiem również mimo ,że przechodziłam prawidłowo ale jej widocznie śpieszyło się a dzwonek był często używany . Uratowałam sytuację energicznie szarpiąc dziecko przed rozpędzonym rowerem. W którymś z kolei dniu pobytu w Rynku zwróciłam grzecznie uwagę panu na rowerze ,że zwraca uwagę na pieszych zbyt agresywnie to pokazał mi palec do góry . Nie jest to przypadek odosobniony a jest ich więcej szczególnie gdy w rynku jest mnóstwo rowerzystów .Według mnie ewidentnie została zachwiana równowaga w relacji pieszy rowerzysta na niekorzyść pieszych .Rynek to istne szaleństwo rowerowe .
alicja 09.06.2011 11:53
Rynek z powodu zwiększonego ruchu rowerowego jest obecnie nieprzyjazny dla pieszych . Jestem dlatego zmuszona do unikania spacerów z dzieckiem po rynku . Boję się o siebie i dziecko aby nie było potrącone przez rozpędzony rower . Nie jestem malkontentką ale po ostatnim incydencie z rozjuszoną rowerzystką która nie zwracała uwagi na przechodzących pieszych wypowiedziałam się . Rowerzystka nie mal ich nie staranowała i mnie z dzieckiem również mimo ,że przechodziłam prawidłowo ale jej widocznie śpieszyło się a dzwonek był często używany . Uratowałam sytuację energicznie szarpiąc dziecko przed rozpędzonym rowerem. W którymś z kolei dniu pobytu w Rynku zwróciłam grzecznie uwagę panu na rowerze ,że zwraca uwagę na pieszych zbyt agresywnie to pokazał mi palec do góry . Nie jest to przypadek odosobniony a jest ich więcej szczególnie gdy w rynku jest mnóstwo rowerzystów .Według mnie ewidentnie została zachwiana równowaga w relacji pieszy rowerzysta na niekorzyść pieszych .Rynek to istne szaleństwo rowerowe wokół Ratusza i na chodnikach .
Ryszard Jan Zagórski 31.12.2009 15:37
Jestem fanem roweru? To dla mnie jest zbyt delikatne stwierdzenie.
Ja jestem fanatykiem roweru.
www.bicycl.yoyo.pl
Do Siego Roku!
Autor usunął profil 24.09.2009 14:57
w kwestii ruchu na Krakowskim Rynku, tu o umiar chodzi
...o ochronę zabytkowej publicznej przestrzeni
Łukasz Kamiński 24.09.2009 10:50
Ten ruch rowerów i dorożek na rynku w Krakowie nie jest niczym złym. Moim zdaniem nie przeszkadza lecz jedynie dodaje uroku temu (i tak uroczemu) miejscu. Owszem ja także jestem wielkim fanem deptaków, stref pieszych i generalnie chodzenia pieszo ale nie powinniśmy być w tym temacie zbyt ortodoksyjni.
Autor usunął profil 23.09.2009 16:57
A co do Rynku w Krakowie to dziwna w tym "parodia jest", niby zamknięty dla ruchu, a ruch tam jest kołowy zdecydowanie wzmożony, a bo to dorożki, właściwie nie dorożki co landa coraz większe! coraz dłuższe! z dodatkowymi siedzeniami w drugim rzędzie, a to "turystyczne pojazdy",parkują koło kościoła Mariackiego, i te też z dnia, na dzień coraz większe, dziś bardzie w swoim rozmiarze przypominają długie limuzyny, nie wspomnę już o pojazdach służb ochrony, o wozach policyjnych które krążą w kółko... tak z pewnością krakowski Rynek dla pojazdów jest ZAMKNIETY!!!!!
Beata Szczurzewska 23.09.2009 16:52
Bo każdy sportowiec Ci to powie: rowerem pędź po zdrowie! :))) /5*
Łukasz Kamiński 23.09.2009 14:36
A i jeszcze jedno: za moim kompromisowym rozwiązaniem przemawia fakt, że jest już ono stosowane z powodzeniem w innych polskich miastach w podobnych warunkach (mam na myśli Kraków i Łódź) Ty zaś piszesz o tym tak jakby był to jakiś pomysł z kosmosu.
Łukasz Kamiński 23.09.2009 14:32
Owszem Jarku masz prawo domagać się równouprawnienia ;)
Skoro więc istnieją dwie skrajne postawy w społeczeństwie: Rynek zamknięty dla rowerzystów i druga skrajność: rynek otwarty nawet dla skuterów to ja proponuje rozwiązanie kompromisowe:
Rynek otwarty dla pieszych i cyklistów zaś niestey zamknięty dla skuterów.
Adam Lutostański 23.09.2009 01:30
"Adam, ja jestem właśnie takim pieszym, który nie ustępuje pierwszeństwa na chodniku."
Przemek ale to nie chodzi o ustępowanie ale o pomyślenie czy naprawdę jest sens utrudniać komuś innemu życie?
Przykro mi, że rowerzysta w Ciebie wjechał. Tak jak pisałem rowerzyści nie są bez winy.
@Grzegorz ja też w takiej sytuacji często mówię "dziękuję" no i uważam na wszystko na co się da. Na innych ludzi też.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3191)