Facebook Google+ Twitter

Wrocław. Mimo zakazu prezydent chciał jeździć rowerem po Rynku

We Wrocławiu obowiązuje zakaz jazdy rowerem po Rynku. Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz w 2007 roku obiecał zniesienie tego zakazu. Słowa nie dotrzymał, a sam dziś chciał w tym miejscu jeździć rowerem.

Dziś o godzinie 13, na wrocławskim Rynku, w ramach obchodów dnia bez samochodu, zebrali się rowerzyści.

Prezydent Wrocławia przed Urzędem Miasta / Fot. Grzegorz ZarytkiewiczPodczas zaplanowanej parady cyklistów doszło do „sprzeczki” z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem, który dziś nie chciał rozmawiać z zebranymi (mimo że wcześniej obiecał rowerzystom spotkanie), tylko po prostu się z nimi przejechać po Rynku.



Przypomnijmy jednak: na wrocławskim Rynku obowiązuje zakaz jazdy na rowerze. W związku z tym jeden z uczestników nie dopuścił do prezydenckiej przejażdżki. Peleton mógł rozpocząć jazdę dopiero od ulicy Kuźniczej, i tak dotarł pod Uniwersytet Wrocławski. Rafał Dutkiewicz, który przejechał całą ulicę Kuźniczą z peletonem, odłączył się od rowerzystów bez słowa, po jej przejechaniu.

Rafał Dutkiewicz chciał jechać na rowerze po wrocławskim rynku, gdzie obowiązuje zakaz. / Fot. Grzegorz ZarytkiewiczSzkoda, mówili podczas przemówień organizatorzy. - Pan prezydent po raz kolejny pokazuje brak czasu dla nas. Może po prostu się boi?

Ktoś z tłumu krzyknął: "Nie głosujmy na Niego!".

Wrocławianie na rowerach byli zawiedzieni że Prezydent od nich poprostu uciekł. / Fot. Grzegorz Zarytkiewicz Rowerzyści skupieni wokół inicjatywy „Rowerowy Wrocław” zarzucają Rafałowi Dutkiewiczowi, że nie dotrzymał obietnicy z 2007 roku, jaką miało być zniesienie zakazu jazdy rowerem po Rynku. Mają mu także za złe brak chęci do rozmowy o przebiegu dróg rowerowych, obniżeniu krawężników iwprowadzeniu możliwości jazdy „pod prąd” rowerom na uliczkach jednokierunkowych w obrębie Starego Miasta.

Wrocław należy odkorkować, ale żeby to zrobić potrzeba tu więcej dróg rowerowych. Gdyby 10 proc. mieszkańców Wrocławia przesiadło się na rowery, to tym samym zmniejszył by się ruch aut, a co za tym idzie miasto stałoby się przejezdne o każdej porze.


Zobacz także FOTOGALERIĘ z wydarzenia.


Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

alicja
  • alicja
  • 09.06.2011 11:54

Rynek z powodu zwiększonego ruchu rowerowego jest obecnie nieprzyjazny dla pieszych . Jestem dlatego zmuszona do unikania spacerów z dzieckiem po rynku . Boję się o siebie i dziecko aby nie było potrącone przez rozpędzony rower . Nie jestem malkontentką ale po ostatnim incydencie z rozjuszoną rowerzystką która nie zwracała uwagi na przechodzących pieszych wypowiedziałam się . Rowerzystka nie mal ich nie staranowała i mnie z dzieckiem również mimo ,że przechodziłam prawidłowo ale jej widocznie śpieszyło się a dzwonek był często używany . Uratowałam sytuację energicznie szarpiąc dziecko przed rozpędzonym rowerem. W którymś z kolei dniu pobytu w Rynku zwróciłam grzecznie uwagę panu na rowerze ,że zwraca uwagę na pieszych zbyt agresywnie to pokazał mi palec do góry . Nie jest to przypadek odosobniony a jest ich więcej szczególnie gdy w rynku jest mnóstwo rowerzystów .Według mnie ewidentnie została zachwiana równowaga w relacji pieszy rowerzysta na niekorzyść pieszych .Rynek to istne szaleństwo rowerowe .

Komentarz został ukrytyrozwiń
alicja
  • alicja
  • 09.06.2011 11:53

Rynek z powodu zwiększonego ruchu rowerowego jest obecnie nieprzyjazny dla pieszych . Jestem dlatego zmuszona do unikania spacerów z dzieckiem po rynku . Boję się o siebie i dziecko aby nie było potrącone przez rozpędzony rower . Nie jestem malkontentką ale po ostatnim incydencie z rozjuszoną rowerzystką która nie zwracała uwagi na przechodzących pieszych wypowiedziałam się . Rowerzystka nie mal ich nie staranowała i mnie z dzieckiem również mimo ,że przechodziłam prawidłowo ale jej widocznie śpieszyło się a dzwonek był często używany . Uratowałam sytuację energicznie szarpiąc dziecko przed rozpędzonym rowerem. W którymś z kolei dniu pobytu w Rynku zwróciłam grzecznie uwagę panu na rowerze ,że zwraca uwagę na pieszych zbyt agresywnie to pokazał mi palec do góry . Nie jest to przypadek odosobniony a jest ich więcej szczególnie gdy w rynku jest mnóstwo rowerzystów .Według mnie ewidentnie została zachwiana równowaga w relacji pieszy rowerzysta na niekorzyść pieszych .Rynek to istne szaleństwo rowerowe wokół Ratusza i na chodnikach .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem fanem roweru? To dla mnie jest zbyt delikatne stwierdzenie.
Ja jestem fanatykiem roweru.
www.bicycl.yoyo.pl
Do Siego Roku!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.09.2009 14:57

w kwestii ruchu na Krakowskim Rynku, tu o umiar chodzi

...o ochronę zabytkowej publicznej przestrzeni

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten ruch rowerów i dorożek na rynku w Krakowie nie jest niczym złym. Moim zdaniem nie przeszkadza lecz jedynie dodaje uroku temu (i tak uroczemu) miejscu. Owszem ja także jestem wielkim fanem deptaków, stref pieszych i generalnie chodzenia pieszo ale nie powinniśmy być w tym temacie zbyt ortodoksyjni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 16:57

A co do Rynku w Krakowie to dziwna w tym "parodia jest", niby zamknięty dla ruchu, a ruch tam jest kołowy zdecydowanie wzmożony, a bo to dorożki, właściwie nie dorożki co landa coraz większe! coraz dłuższe! z dodatkowymi siedzeniami w drugim rzędzie, a to "turystyczne pojazdy",parkują koło kościoła Mariackiego, i te też z dnia, na dzień coraz większe, dziś bardzie w swoim rozmiarze przypominają długie limuzyny, nie wspomnę już o pojazdach służb ochrony, o wozach policyjnych które krążą w kółko... tak z pewnością krakowski Rynek dla pojazdów jest ZAMKNIETY!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo każdy sportowiec Ci to powie: rowerem pędź po zdrowie! :))) /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

A i jeszcze jedno: za moim kompromisowym rozwiązaniem przemawia fakt, że jest już ono stosowane z powodzeniem w innych polskich miastach w podobnych warunkach (mam na myśli Kraków i Łódź) Ty zaś piszesz o tym tak jakby był to jakiś pomysł z kosmosu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem Jarku masz prawo domagać się równouprawnienia ;)
Skoro więc istnieją dwie skrajne postawy w społeczeństwie: Rynek zamknięty dla rowerzystów i druga skrajność: rynek otwarty nawet dla skuterów to ja proponuje rozwiązanie kompromisowe:

Rynek otwarty dla pieszych i cyklistów zaś niestey zamknięty dla skuterów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Adam, ja jestem właśnie takim pieszym, który nie ustępuje pierwszeństwa na chodniku."

Przemek ale to nie chodzi o ustępowanie ale o pomyślenie czy naprawdę jest sens utrudniać komuś innemu życie?

Przykro mi, że rowerzysta w Ciebie wjechał. Tak jak pisałem rowerzyści nie są bez winy.

@Grzegorz ja też w takiej sytuacji często mówię "dziękuję" no i uważam na wszystko na co się da. Na innych ludzi też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.