Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22630 miejsce

Wrocław: Po czołowym zderzeniu, kierowca uwięziony we wraku

Dzisiaj, o godzinie 14, na ulicy Głównej na Stabłowicach, VW Golf zderzył się czołowo z VW Passatem. Uwięzionego w zmiażdżonym samochodzie kierowcę VW Golfa, musieli uwalniać strażacy. Przez kilka godzin droga była zablokowana.

1 z 8 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Do wypadku doszło o godzinie 14. Fot. Jarosław Jakubczak
Do wypadku doszło o godzinie 14. Fot. Jarosław Jakubczak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Robertas
Skomentowałam to co widziałam i wyraziłam swoje zdanie i mam do tego pełne prawo, a to że cos Panu nie pasuje to już nie moja wina. I nie komentowałam tego ze tak dlugo go wyciagali tylko ze dlugo jechali do tego chłopaka. "sprzęt nie ważne czy to hydrauliczny (tnącno rozpierający) czy maszynka do golenia czasem zawodzi" - tym razem zawiodły nasze słuzby. i tego zdania sie bede trzymac.

Pozdrawiam ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Patkoo, szukam kontaktu do wszystkich osób, które widziały wypadek lub były na miejscu zdarzenia, proszę o kontakt na mój tel. 500 035 588 bądź e-mail czolpik@wp.pl

-jeden z kierowców biorących udział w wypadku-

Komentarz został ukrytyrozwiń

mariancb

Jadąc do pożaru na ul. Wełnianą GCBA z JRG 5 zauważył ten wypadek i od razu wezwał inne jednostki do pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robertas

21 jaki 22 z jrg 7 posiada sprzęt do "wycinania" chyba że był to inny wóz nie z tego jrg (?)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze; sprawcą wypadku był ten chłopak uwięziony w aucie, wyprzedzał autobus MPK
Po drugie; no niestety nie każdy wóz strażacki jest wyposażony w sprzęt do wszystkiego, niektóre są wyposażone tylko w sprzęt do danych działań. Ten wóz który był pierwszy na miejscu faktycznie jechał do pożaru trawy na ul. Wełnianej i był wyposażony tylko w sprzęt gaśniczy. To tak samo jakby pani Patkaaa zobaczyła samochód ratownictwa drogowego i miała pretensje ze nie gasi pożaru.
Po trzecie; strażacy nie są supermenami a sprzęt nie ważne czy to hydrauliczny (tnącno rozpierający) czy maszynka do golenia czasem zawodzi. A wycięcie osoby zakleszczonej w tak zmiażdżonym aucie nie jest proste i trzeba uważać żeby jeszcze bardziej nie okaleczyć poszkodowanego,a to wydłuża akcję.
Po czwarte; najlepiej jest przyjść popatrzeć a później mieć pretensje do wszystkich że zawiedli, pani Patkooo a czy tata i brat zrobili cokolwiek będąc tam jako drudzy, czy chociaż postawili trójkąt ostrzegawczy żeby nie doszło do czegoś jeszcze? Potępia pani nasze służby mundurowe, bo kilka minut akcja potrwała dłużej. A zastanowiła się pani chociaż nad tym ile osób ci panowie jeszcze tego samego dnia wycieli z aut przy innych wypadkach ile pożarów (w mieszkaniach) zgasili a ile hektarów traw przeszli bo autem tez nie da się wszędzie dojechać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra relacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie ma za co.

Moj brat z tata byli na miejscu tego zdarzenia chwile po tym jak to sie stalo. byli ta jako drudzy.
To co tam sie działo to masakra i to ogromna...
Do tej pory z tego widoku sie nie moge otrzasnac.

I zapomniałam dodac ze policja od wypadków przyjechala 4 godziny po wypadku.

"Brawa" dla naszej policji, pogotowia ratunkowego i strazy pozarnej!
To co wczoraj pokazali zasługuje na potepienie!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masakra...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za zauważenie błędu, już poprawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam na miejscu zdarzenia... to była masakra.. i to nie sa maslice a stabłowice i było to koło 13.30...
Widok tego młodego chłopaka zaklinowanego w aucie.... ehhh :(
widok tego drugiego i informacja o jego stanie..
i najprawdopodobniej sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia...bo zajechał droge i stad te czołowe zderzenie... ale to tylko przypuszczenia..
pełno ludzi wokol ale swiadkow zero... co za ludzie...
znam jednego z ofiar wypadku mial kilka metrów do domu :((((
do tego karteki przyjezdzaja po dlugim czasie... ten mlody chlopak siedzial zaklinowany w golfie chyba z godzine bo straz pozarna przyjechala niby do gaszenia trawy i nie miala sprzetu wiec czekanie na kolejna...
pierwsza karetka bez lekarza i sprzetu potrzebnego...
do rozciecia jednego auta i ewentualnego wygaszenia przyjechaly 3 straze z czego jedna bez sprzetu a druga nie sprawna...
3 karetki... do dwóch ofiar...
to jest jakis zart i hanba...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.