Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34739 miejsce

Wrocław: "Psie kupy przyjmuję. Serdecznie dziękuję!"

W zeszłym tygodniu na terenie Wrocławia zamontowane zostały nowe pojemniki na psie odchody. Czy coraz większa liczba takich pojemników zmniejszy liczbę "psich min" na chodnikach?

Nowe pomarańczowe kosze na psie odchody / Fot. Bartosz SenderekW zeszłym tygodniu na ulicach pomarańczowe kosze na psie odchody rosły jak grzyby po deszczu, miasto postanowiło nie poddawać się w walce z "psimi kupami".

Do tej pory rozmieszczono 348 żółtych kubłów z hasłem "Posprzątaj po swoim psie", niestety tego typu pojemników było za mało. Jechanie autobusem kilka przystanków z "psią kupą" w woreczku by wyrzucić ją do specjalnego kosza nie było chyba zbyt popularnym sposobem na utylizację "psiej niespodzianki" pozostawionej na chodniku.

Miasto postanowiło jednak wyjść na przeciw potrzebom mieszkańców i zamontować 1000 pomarańczowych pojemników z żartobliwymi hasłami: "Psie kupy przyjmuję. Serdecznie dziękuję!" oraz "Wrzucisz nie wdepniesz", które zostały wyłonione w drodze konkursu dla Żółte kosze dostępne do tej pory  / Fot. Bartosz Senderekinternautów. Nowe kosze są powodem do zadowolenia nie tylko dla właścicieli czworonogów, ale przede wszystkim dla spacerowiczów, którzy nie będą musieli się obawiać wdepnięcia w "minę".

I w tym momencie najlepiej byłoby zakończyć artykuł, lecz pojawia się pytanie czy akcja sprzątania po psach przyjmie się wśród właścicieli? Jedna z pań spacerujących ze swoim pieskiem zwróciła uwagę na małą liczbę punktów oferujących odpowiednie woreczki, które można kupić w sklepach zoologicznych. Może warto, wzorem Gdańska, obok kubłów umieścić automaty w których za drobną opłatą można kupić ekologiczne torebki.

Automat na torebki w Gdańsku  / Fot. Bartosz SenderekWarto jeszcze wspomnieć, że nieposprzątana psia kupa może być zagrożeniem dla zdrowia nie tylko dla dzieci bawiących się w ich sąsiedztwie, ale również dla innych psów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Zuzia Czerny
  • Zuzia Czerny
  • 12.02.2011 20:10

Cieszę się, że "Problem psiej kupy" stał się zainteresowaniem. Myślę że dobrym roziązaniem jest rejestr psów, bo do tej pory nikt nie wie ile ich jest i ile w jakim rejonie. Tworzenie parczków, wybiegów mija się z celem bo znów zacznie się zryw i powstaną w miejscach gdzie nie ma psów. Ponadto takie parczki powinny być finansowane ze wspólnoty psiej. Skoro kochamy pupile to zróbmy coś dla nich. Jestem gotowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby było takich miejsc jeszcze więcej, również w mniejszych miastach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Woreczki na allegro kosztują 0,15 zł, myślę że w hurcie byłoby taniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

chodziło mi o wiedeńskie rozwiązanie, bo problemu tam już nie mają :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, problem z koszami się rozwiązuje - zatem pozostają jeszcze dwa:
1) Wyedukowanie społeczeństwa - że mogą i powinni tam wrzucać odchody, oraz
2) Woreczki - jest ich zdecydowanie za mało w mieście, bo nie ma na nie popytu - a popyt wynika z pierwszego faktu...
Wiedeń, choć zapewne nieco bogatszy, poradził sobie z tym problemem udostępniając bezpłatnie czarne woreczki na psie odchody, tuż obok koszy na nie. Poza tym, powstają tam takie "psie strefy" czy psie parczki - małe skwerki, ogrodzone płotkiem, w których można bez obawy spuścić psa, bez stresu z nim pospacerować, pozwolić by socjalizował się z innymi zwierzakami i łatwo po nim posprzątać.

Myślę, że wiedeński problem jest wart rozpatrzenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak powinno być w każdym mieście. Brawo Wrocław! + dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.