Facebook Google+ Twitter

Wrocław się śmieje: Neo-nówka i Łowcy.B

- Witamy na drugiej odsłonie Wrocławskiej Sceny Kabaretowej. Widzów o słabych nerwach prosimy o opuszczenie sali. Bilety można zatrzymać na pamiątkę… - takimi słowami w ciemnej sali kinowej rozpoczęło się drugie spotkanie entuzjastów dobrego humoru.

14 listopada w Multikinie, w Pasażu Grunwaldzkim, został zapoczątkowany cykl spotkań pod nazwą - Wrocławska Scena Kabaretowa. Pomysłodawcą i gospodarzem comiesięcznych spotkań jest kabaret Neo-nówka z Wrocławia. Gośćmi pierwszej odsłony tej imprezy, przeprowadzonej jako pojedynek gigantów kabaretowych, był kabaret Paranienormalni z Jeleniej Góry. Obie formacje zaprezentowały się fenomenalnie, publiczność była zachwycona trzygodzinnym występem.

Plakat reklamujący spotkanie kabaretów Neo-nówka i Łowcy.B / Fot. Marta SzloserFani dobrego humoru z niecierpliwością oczekiwali kolejnego spotkania - z kabaretem Łowcy.B z Cieszyna. Bilety podrożały, w ciągu jednego wieczoru artyści wystąpili dwukrotnie – przez co, niestety, program skrócił się o połowę. Tym razem formuła występu była inna, nie oglądaliśmy pojedynku.

Po krótkim wprowadzeniu i rozpoznaniu potencjału publiczności, pierwsi wystąpili gospodarze, czyli Neo-nówka. Zaprezentowali dwa skecze na spalenie, czyli na rozgrzanie publiczności. W jednym z nich – o tradycyjnym polskim weselu, mogliśmy obejrzeć wzruszającą scenę tańca młodej pary męskiej.

Po krótkim występie Neo-nówki, na scenie pojawili się goście – Łowcy.B, którzy zaprezentowali kilka swoichGospodarze wieczoru - kabaret Neo-nówka z Wrocławia / Fot. Marta Szloser skeczy, dobrze znanych publiczności. Niektóre z nich zostały przedstawione nieco inaczej, artyści prowadzili rozmowy spontanicznie, nie raz zapędzając się zbyt głęboko. Wywoływało to aplauz publiczności, kilkukrotnie sami kabareciarze nie mogli się opanować i zaczynali się śmiać na scenie.

Neo-nówka i Łowcy.B we wspólnym finałowym skeczu / Fot. Marta SzloserNa koniec tradycyjnie oba kabarety wystąpiły we wspólnym skeczu – Sejmik Łowiecki. Na malutkiej scenie tłoczyli się przedstawiciele rozmaitych dziwnych partii politycznych, marszałek oraz jego laska, a także zamaskowany premier (prezydent?). Punktem kulminacyjnym wieczoru było spontaniczne, niezaplanowane przewrócenie się sztalugi z arkuszem papieru, na którym „Bartuś” akurat rysował schemat przedstawiający sytuację naszego kraju oraz możliwości rozwiązania jego problemów.

Wszystkim tym, którzy nie znają Neo-nówki oraz Łowców.B gorąco polecam obejrzenie ich skeczy. Najlepiej na żywo. Jak zapowiedziano, w styczniu w ramach Wrocławskiej Sceny Kabaretowej gościem Neo-nówki będzie kabaret Hrabi wywodzący się z Zielonej Góry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zdjęcia tragicznej jakości, ale za to nadrobiłaś tekstem ;-) Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyszła jedna Pani, na samym początku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Marta stale obecna na wrocławsko - kabaretowym posterunku :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- Witamy na drugiej odsłonie Wrocławskiej Sceny Kabaretowej. Widzów o słabych nerwach prosimy o opuszczenie sali. Bilety można zatrzymać na pamiątkę…"

Wyszedł ktoś? :)

Plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.