Pozycja materiału w rankingach:
Patryk U., 22-letni sprawca listopadowego wypadku na moście Grunwaldzkim we Wrocławiu, w którym zginął młody mężczyzna, a dwoje innych pieszych zostało rannych, został dzisiaj skazany na 10 lat pozbawienia wolności. Obowiązuje go także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Przypomnijmy: w listopadową noc, sprawca, który uciekał skradzionym Volkswagenem Jettą przed policją, na moście Grunwaldzkim stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w grupę pieszych idących chodnikiem. Po zdarzeniu wysiadł z samochodu i wprost z mostu wskoczył do lodowatej rzeki. Policja rzeczna, przy użyciu motorówki ujęła sprawcę. Po badaniu na zawartość alkoholu we krwi okazało się, że miał on 1.5 promila alkoholu. Szybko też wyszło na jaw, że pirat drogowy był już wcześniej karany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. O sprawie dwukrotnie pisaliśmy na stronach Wiadomości24.pl.
właścicielka skradzionego samochodu. Obecna też była rodzina i znajomi sprawcy. Poszkodowany w wypadku młody chłopak, który cudem uniknął śmierci, doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. Ma między innymi problemy ze słuchem. Jego koleżanka miała więcej szczęścia, doznała jedynie wstrząsu mózgu. Z Bartkiem, który nie przeżył wypadku znali się dobrze. W feralną noc wracali z przyjęcia urodzinowego od znajomych.
Sąd nie przychylił się do wniosku obrony, o złagodzenie kary dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów dla pirata drogowego. Zobacz także:
Artykuły
(54)
Galerie
(248)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 36 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: http://www.maxmodels.pl/intymstyl.html
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 20.03.2009 18:23
A może by tak przy okazji odszkodowanie za straty zasądzić i jeśli nie chce płacić odpowiednio zmodyfikować liczbę lat? jak by tak ze 300 000 rozłożyć stawką dzienną 20zł na lata to by wyszło ponad 40 lat i wszystko byłoby prawie OK gdyby nie to że za zaplanowane morderstwo - bo tym jest jazda z 1,5 promila - powinien dostać podwójną "czapę" plus 40 lat za odszkodowanie i przepadek mienia.
Tymoteusz Błoński 20.03.2009 17:05
"- Skazany był już wcześniej karany za prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu i wiedział dobrze, że czyn ten jest przestępstwem. Mimo to, nie było to wystarczającą nauczką. Samochód w rękach skazanego jest narzędziem niebezpiecznym i dlatego sąd zakazuje dożywotnio siadać sprawcy za kierownicą "
No, tym to się na pewno przejmie. I po tych 5 latach, jak już wyjdzie, na pewno samochodu nie tknie. Ta.
Leszek Miller w Ostrowcu Świętokrzyskim: nie po drodze nam z Palikotem
(odsłon: +2172)