Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52696 miejsce

Wrocław. Szaleniec z Jetty usłyszał zarzuty

Sprawca niedzielnej tragedii na moście Grunwaldzkim we Wrocławiu, który wjechał w grupę pieszych, zabijając jednego z nich usłyszał sześć zarzutów. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Sprawca potrącił grupę pieszych, po czym wskoczył z mostu do rzeki. 22 letni Bartek zginął na miejscu, dwoje pozostałych z cieżkimi obrażeniami trafiło do szpitala. / Fot. Jarosław JakubczakPatryk U. 22-letni mieszkaniec jednej z podbolesławieckich wsi, sprawca niedzielnej tragedii na moście Grunwaldzkim we Wrocławiu, który od czasu wypadku nie wypowiedział ani słowa, przed obliczem prokuratora wreszcie zeznał, że pokłócił się z dziewczyną, następnie napił się whisky. Postanowił ukraść samochód. W dzielnicy Śródmieście, używając tzw. sztosa (specjalny klucz używany przez złodziei, do forsowania zamków - przyp. aut.) ukradł volkswagena jettę. Jadąc nim ulicą Podwale, zauważył policyjne radiowozy z migającymi niebieskimi sygnałami. Policja brała tam udział w zabezpieczeniu akcji wyławiania topielca z fosy. Patryk U. przestraszył się, zaczął uciekać, a na moście Grunwaldzkim stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w grupę przechodniów. Sprawca wyszedł z samochodu i... wskoczył do rzeki.

22-letni pieszy zginął na miejscu. Dwoje pozostałych w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Sprawca twierdzi, że nie widział goniących go radiowozów.

Policjanci ustalili dane sprawcy na podstawie odcisków palców. Okazało się, że były już kiedyś od niego pobierane; miał orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W pobranej, niedługo po spowodowaniu wypadku, krwi sprawcy wykryto 1,5 promila alkoholu.

Pijany kierowca usłyszał sześć zarzutów: spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, prowadzenie w stanie nietrzeźwości, spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, złamanie orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz kradzież z włamaniem. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Łukasz Parulewicz, przyjaciel zabitego na moście Bartka, napisał do mnie (autora relacji opisującej nieszczęśliwe zdarzenia), list w którym podziękował za zamieszczenie reportażu na stronach Wiadomości24.pl. Napisał m.in., że rodzina zabitego Bartka chciała jak najszybciej zidentyfikować zwłoki (policja wyznaczyła termin identyfikacji dopiero na poniedziałek). Rodzina nie chcąc tyle czekać w niepewności obejrzała w naszym serwisie ilustrowaną zdjęciami relację. Nie mieli już wątpliwości - pieszy, który zginął na moście, to ich Bartek…

Noc grozy we Wrocławiu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przerażające, dowiedzieć się o czyjejś śmierci z mediów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.