Pozycja materiału w rankingach:
Z całej Polski spływają do nas informacje o pogarszającej się sytuacji powodziowej. Na tle innych miast Wrocław trzyma się więc stosunkowo dobrze, choć poziom wody w Odrze stale się podnosi.
Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska
O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mieczysław Cenin 21.05.2010 11:19
Kulminacja w Oławie opóźnia się. Fala ma się pojawić ok. godz 17. Obecnie zbliża się do wioski Lipki leżącej na pograniczu województwa opolskiego i dolnośląskiego. W Lipkach ostro bronią wały. Ich przerwanie może spowodować zalanie Oławy.
Mieczysław Cenin 21.05.2010 10:36
Sprawdzałem wiadomość o rozpoczęciu planowego przerywania wału w Łanach. Nie uzyskałem potwierdzenia. Oby skończyło się tylko na zalewaniu polderów.
Mieczysław Cenin 21.05.2010 09:59
Niestety sytuacja nie jest dobra. Teraz na Odrze w Oławie jest kilka cm więcej niż w 1997, kulminacja dzisiaj ok. 14-16 i będzie trwała nawet 40 godzin. Na moi Biskupinie pod wieczór zalewano wyspę opatowicką, ale to dość oczywiste. A w Łanach, niestety, trzeba było już wieczorem zacząć przerywanie wału. Wygląda na to, ze sytuacja na Dolnym Śląsku staje się nawet groźniejsza niż w czasie wielkiej powodzi roku 97. Mocno już są nasiąknięte wały, a tymczasem zapowiada się długotrwała kulminacja. Służby działają normalnie. Część mieszkańców uważa, że działają źle. Ja sądzę, że są lepiej przygotowane, więc mogą działać spokojnie. W województwie pojawiły się głosy o dużo mniejszym zaangażowaniu ludności niż w czasie poprzedniej powodzi. Sądzę jednak, ,że pełna mobilizacja pojawi sie w obliczu bezpośredniego zagrożenia, które się pojawi jutro.
Joanna Pachla 20.05.2010 23:25
Na psim polu przed 13 faktycznie nie było już wody w kranach, nie wiem, jak teraz. Ale ludzie sami są sobie winni. Sytuacja jest w miarę stabilna, zewsząd mówią, że Wrocławiowi nic nie grozi, pogoda się poprawia, a ci wykupują wszystko ze sklepów, jakby to jakiś kataklizm szedł...
Mieczysław Cenin 20.05.2010 21:55
W 1997 Wrocław został zalany głównie z powodu niedopuszczenia wysadzenia wałów m.in w Łanach. Ale prawdopodobnie w tym roku nie będzie to potrzebne. Jeśli stanie się inaczej, to wysokość wałów w Łanach nie będzie miała znaczenia. Mam nadzieję, że decydenci panują nad sytuacją, ale ręki bym za to nie oddał. Natomiast na mieszkańcach można polegać.
Łukasz Wolski 20.05.2010 21:46
W Łanach jest gorzej. Ale nikt tutaj nie dopuści do wysadzenia wałów. Ludzie przez całą noc będą pilnować wałów i umacniać go workami z piaskiem.
Mieczysław Cenin 20.05.2010 21:39
Przed godz. 14 we Wrocławiu rozwinęła się panika. Ktoś rzucił plotkę, że nie będzie wody w mieście, bo zalewane są tereny wodonośne w Mokrym Dworze. Zadziałało to jak samospełniająca się przepowiednia, mieszkańcy zaczęli napełniać wiaderka i wanny, zużycie wody wzrosło wielokrotnie, ale zasilanie jednak nie ustało. W sklepach wykupiono wodę w butelkach itp. Informacje radiowe odpowiednich służb pojawiły się później, zbyt późno. Zjawisko było do uniknięcia. Oby wyciągnięto z tego właściwe wnioski. Paniki nie da się zatrzymać, trzeba zapobiegać jej powstaniu. A metody są znane od czasów Gustawa le Bona.
Justyna-Maria Bartkowiak 19.05.2010 23:23
Trzymajcie się . Pozdrawiam 5
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)