Facebook Google+ Twitter

Wrocław. Zwolnieni przez wpisy na Facebooku

Historia niczym z amerykańskiej prasy, gdzie nie brak precedensów i fanaberii. Pracownicy wrocławskiego Aquaparku zostali zwolnieni za komentarze na FB pod adresem pracodawcy. Firma uznała to za przejaw braku lojalności.

Facebook - censored; http://morallowground.com/2012/02/22/disgruntled-moroccan-facebook-censor-trainee-amine-derkaoui-paid-1hour-leaks-content-screening-guidelines-to-gawker/ licencja: CC3.0 / Fot. moral low groundTworzenie społeczności i więzów opartych na wspólnych zainteresowaniach, celach, pomysłach jest we współczesnym świecie łatwiejsze dzięki wszechobecnej i wszędobylskiej sieci. Internetowe portale z rodzaju "social" napędzają spory procent całego ruchu w wirtualnej przestrzeni. Wielu internautów wykazuje się inicjatywą tworząc swoje strony tematyczne od podstaw, zaś inni korzystają z gotowych wzorów i szablonów. Często tylko po to, by uciec od monotonii najbliższej okolicy, czy jednostajnego rytmu codziennej pracy.

Pracownicy wrocławskiego Aquaparku są przykładem zbiorowej frustracji i rozgoryczenia jakie powodują warunki stworzone przez pracodawcę. Jest to też przykład ucieczki w sieć, a zarazem próba uściślenia pojęć odnośnie granic swobód obywatelskich. Czy firma nie miała wyjścia wobec niewłaściwej postawy zatrudnionych? Podobno udowodniono brak lojalności pracowników.

Wrocławski Aquapark zwolnił 7 osób. Głównym powodem było ich wspólne zamiłowanie do spędzania czasu na Facebook. Z założenia stanowili grupę znajomych z wyłączeniem swobodnego dostępu dla osób z zewnątrz. Dość szybko miejsce stało się swoistym Hyde Parkiem, gdzie poruszano tematy związane z życiem Aquaparku, stosunkami tam panującymi, oceniano postępowanie przełożonych. Chętnych do dyskusji przybywało. Jedna z kobiet, które pracowały na stanowisku kierownika zmiany kas powiedziała dla Radio_Wroclaw: "Kiedy sygnalizowaliśmy swoje problemy u szefostwa, odbijaliśmy się od ściany, nic więc dziwnego, że musieliśmy dać gdzieś ujście swoim emocjom." Zaznaczono przy tym, że przez ten cały czas nie zmieniono formy dostępu do grupy dyskusyjnej na otwartą dla każdego.

Wolności słowa nadszedł kres za sprawą jednego z bardziej życzliwych uczestników rozmów na FB. Powiadomiono szefostwo Aquaparku, co poskutkowało natychmiastowym zwolnieniem z pracy za powód podając "brak lojalności". Rzecznik prasowy firmy w osobie Anny Hejno argumentuje: "To były bardzo brutalne ataki na kasjerów i kolegów w innych działach. Co więcej forum stało się miejscem, w którym planowano działania sabotujące polecenia wydawane przez zwierzchników, takie jak dystrybucja ulotek czy nowe procedury, które próbowano wdrożyć aby poprawić standard obsługi klienta. One były z góry skazane na porażkę. Nawoływano też do łamania kodeksu pracy." Z tym ostatnim zarzutem dość trudno polemizować, chyba że ma się rację.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.