Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Wrocławianie poznali oblicze błogosławionego Czesława

Pozycja materiału w rankingach:

43586 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 0pkt

Oceń:

Wrocławianie poznali oblicze błogosławionego Czesława

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • 2006-06-13 11:15
  • Odsłon: 2544
  • Komentarzy: 0

Czesław dokonywał cudów: przeszedł suchą stopą przez wzburzone wody Odry, uchronił Wrocław przed tatarskimi najeźdźcami, wskrzesił dziecko.

W sobotnie przedpołudnie w refektarzu klasztoru dominikanów we Wrocławiu zaprezentowano popiersie patrona miasta.
– Ojciec Przemysław Ciesielski przyszedł do mnie w listopadzie ubiegłego roku. Przedstawił projekt rekonstrukcji oblicza błogosławionego Czesława. Nie pytał, czy się zaangażujemy w to przedsięwzięcie, tylko od razu przedstawił plan działania – żartował prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. – Uznał widocznie, że nie mamy innego wyjścia, jak tylko go wesprzeć. czytaj dalej j 3
Błogosławiony Czesław niemal jak żywy. Profesor Tadeusz Krupiński z Uniwersytetu Wrocławskiego z dumą prezentował efekty trzymiesięcznej pracy całego swojego zespołu.
Pod koniec lutego antropolog prof. Tadeusz Krupiński otworzył relikwiarz, w którym przez trzysta lat trzymano czaszkę błogosławionego Czesława.
Naukowcy z politechniki zbadali relikwię tomografem i stworzyli model czaszki. Na jego podstaprof. Tadeusz Krupiński otworzył relikwiarz, w którym przez trzysta lat trzymano czaszkę błogosławionego Czesława. wie wykonali odlew z żywicy, który pokazuje prezydent Rafał Dutkiewicz.
J ednak na to, by poznać wizerunek swojego patrona, wrocławianie musieli czekać. Prace nad rekonstrukcją trwały ponad trzy miesiące. Wzięli w nich udział specjaliści z politechniki, antropolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego, pracownicy Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej i plastycy.
– To był nie lada wysiłek, bo kości czaszki nie zachowały się w nienaruszonym stanie. Jednak w końcu odtworzyliśmy całe oblicze. I okazało się, że Czesław wyglądał jak typowy mieszkaniec średniowiecznego Ołbina – wyjaśniała Barbara Kwiatkowska, antropolog. Dobrotliwy wizerunek patrona to m.in. zasługa plastyczki Renaty Bonter-Jędrzejewskiej.
– O oczach mówi się, że są zwierciadłem duszy. Dlatego właśnie im poświęciłam najwięcej uwagi. Musiałam odpowiednio je osadzić i ułożyć zmarszczki – wyjaśniała plastyczka. – Chcieliśmy, by jego oblicze emanowało spokojem, mądrością, ale przede wszystkim ujmującym ciepłem dobrego człowieka.
O tym, że im się udało, mogą świadczyć słowa pięcioletniej Oli, w chwilę po odsłonięciu szlachetnego oblicza. – Babciu, patrz! On wygląda zupełnie jak dziadziuś Janek! I uśmiecha się do nas – cieszyła się dziewczynka, którą na ceremonię przyprowadziła babcia Jadwiga Jaskólska.
Jakie będą dalsze losy popiersia Czesława? – Wszystko zależy od decyzji dominikanów, ale mamy nadzieję, że zakonnicy pozwolą nam wykorzystać je do promocji miasta – zaznaczał prezydent Dutkiewicz. – Popiersie będzie prawdopodobnie stać w ratuszu, a u dominikanów zostanie jego gipsowy odlew – dodawał.
W ramach całego projektu został również stworzony film poświęcony życiu patrona oraz książka „Tutelaris Silesiae, czyli błogosławiony Czesław we Wrocławiu”. Wszystko kosztowało ok. 90 tys. zł. Wrocławianie nie narzekali na taki wydatek z ich kasy.
– Przecież na Czesława nie możemy żałować pieniędzy. W końcu on ochronił nasze miasto przed tatarskimi najeźdźcami. Kto wie, może bez jego pomocy nie byłoby nas tu dzisiaj? – zastanawiał się Józef Zadorożny.
anna.waszkiewicz@gazeta.wroc.pl

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.