Facebook Google+ Twitter

Wrocławska szóstka na siódmym spotkaniu

Krótki tekst o tym, czego, tym razem, dowiedziałam się o naszych (jedynych w swoim rodzaju) dziennikarzach, a czego wy się nie dowiecie.

Pstryk:) / Fot. Fot. Samowyzwalacz pomysł na kadr: PatrykDziekanat - to słowo powoduje, że wzdrygamy się na samą myśl o wszech(nie)mogących paniach, które studentów, z reguły, traktują jak intruzów. Ale nie tym razem. Początkowo zapowiadało się na kameralne spotkanie. Czekaliśmy z Przemkiem na Placu Grunwaldzkim, i co? I nic. Poszliśmy sami. Do Dziekanatu.

Po krótkim czasie dotarł Łukasz - zdeklarowany zwolennik wody mineralnej. Przy nas zmienił preferencje smakowe na czeskie ciemne. Potem wszedł, jak zwykle uśmiechnięty, Patryk, Jarek, który został oderwany od naprawiania samochodu oraz Ela, która przyjechała prosto z Krakowa. Bo przecież nie ma takiej przeszkody, której nie można pokonać, żeby zjawić się na spotkaniu DO.

Ożywiona dyskusja obfitowała w intrygujące informacje. Dowiedziałam się między innymi: w jaki sposób Przemek został prezesem oficjalnego fanklubu siatkarki Dominiki Sobolskiej, jak wyglądała powódź we Wrocławiu w 1997, co jeszcze (poza fotografowaniem) potrafi robić Jarek, dlaczego chłopcy nie segregują śmieci, i jak to się dzieje, że gej jest najlepszym przyjacielem kobiety.

Kto nie pokusił się na wizytę w Dziekanacie nie dowie się także dlaczego: Patryk uważa, że jeżdżenie rowerem po Placu Solnym jest niebezpieczne, Ela nie napisała jeszcze książki o swojej pracy, aparat fotograficzny Eli nie działa bez monet, od teraz zwracam się do Jarka per "Mistrzu".

Mam obowiązek zaraportować, że omówiliśmy także kwestię obecności żydowskiej masonerii na polskim rynku medialnym oraz przyznaliśmy nieobecnym czerwone kartki. W drodze powrotnej jeździliśmy windą w górę i dół, w górę i w dół...

PS Trudno pokusić się o stwierdzenie z całkowitą pewnością, kto jest autorem zdjęć.

Robieniem zdjęć szczególnie zachwycony był Jarek. / Fot. Fot. SamowyzwalaczPrzemek podkreślił, że jest bardzo małomówny. / Fot. ElaChwilami było poważnie. / Fot. ElaKtoś nas okłamał, że nie mieścimy się w kadrze. / Fot. Fot. Samowyzwalacz/szklanka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

ej, zróbcie takie spotkanie w POZNANIU :) pliiiisss :P Kasia zbierz ekipę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No w sumie to jestem, w końcu ktoś musi mistrzowi użyczyć kluczy co wszystko otwierają... ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

czyli jesteś pomocnikiem Mistrza? :))))))))))))))))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elu ale to dzięki moim uniwersalnym kluczom ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no i potwierdzam - Kasia MUSI teraz mówić do Jarka MISTRZU!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

taaa...kartkę dostała Martyna i chyba Bartek-ponoć się uczył!

Ja to bym jeszcze parę rzeczy dodała- ze windą jeździliśmy do nieba, ze jak poszedł Łukasz to znowu wrócił temat o braku przyjaźni damsko-męskiej, ze oprócz gejów intryguje nas z niezmiennie temat naturyzmu.

Moze jeszcze,ze jak wrocilam do domu( Jarek mnie odprowadził)! o 2.30 i zabrałam sie do pracy wysyłając e-maile to wczoraj adresaci pukali sie w głowę - ale co się nie robi dla spotkania DO?


















r








0-

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof, czerwonej nie bierz tak bardzo do siebie. Zawsze masz drugą szansę.

To była jakaś wódka??? Albo mnie coś ominęło, albo byłam na innej imprezie;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czerwoną kartkę otrzymuje ode mnie Martyna;d Bezdyskusyjnie...
A o żydowskiej masonerii to trochę ciszej proszę;d

aaa...
Nie pijemy wódki, nie pijemy wódki, pocałunek był za krótki;d

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli dostałem czerwoną kartkę :(

Bardzo żałuję, że mnie tam nie było.
Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.