Facebook Google+ Twitter

Wrocławski clubbing dawniej i dziś. Część I

Chodząc po różnych fajnych (i mniej fajnych) knajpach we Wrocławiu często nie zdajemy sobie sprawy, co było w miejscu tegoż lokalu w czasach prehistorycznych. A pisząc "prehistoryczne" nie mam tu bynajmniej na myśli epoki kamienia łupanego.

Głosuj na Dziennikarza Obywatelskiego 2012 / Fot. Wiadomosci24.plChodzi mi raczej o te bliższe nam czasy panowania w Breslau jaśnie łaskawego pana cesarza albo innego wodza lub przywódcy partii. Czasy kiedy to
Wrocław się dynamicznie rozbudowywał zmieniając swój układ architektoniczny.
Być może niektórych z czytelników czasami dręczą takie egzystencjalne pytania: "Co tu kiedyś było?" "Czemu nad drzwiami do wejścia klubu znajduje się ten dziwny symbol?"

"Dlaczego w piwnicy, w której siedzę przy piwie, pod stołem leżą jeszcze trupie czaszki?" I tak dalej, i tak dalej... Być może nie śpicie z tego powodu lub usiłujecie się dostać do swego psychoanalityka, aby rozwiać swoje wątpliwości. Dlatego aby ulżyć waszym cierpieniom, postanowiłem napisać kilka słów o takich interesujących wrocławskich miejscach.

UWAGA HOTEL
Dawny Hotel "Riegner" współcześnie. Obok przedwojeny Dom Rzemiosła Artystycznego (obecnie m.in. KFC) i nieistniejąca zabudowa na ulicy Kazimierza Wielkiego (widok od strony ul. Świdnickiej) / Fot. M.BorowiczJeśli ktoś z wrocławian nie rozpoznał, to na zdjęciu obok widać budynek, znajdujący się u zbiegu ulic Kazimierza Wielkiego i Leszczyńskiego (niedaleko KFC przy Świdnickiej). Współcześni klubowi bywalcy pewnie skojarzą to miejsce z knajpą "Nietota" i barem "Setka".

O ile, rzecz jasna, po intensywnej wizycie w obu miejscach są oni w stanie skojarzyć cokolwiek, gdyż budynki z poziomu ziemi wyglądają nieco inaczej, z pełnymi pęcherzem trudno się przecież zachwycać architekturą i prawidłowo rozpoznawać bryły oraz rozróżniać linie równoległe od prostopadłych.

Przedwojenni bywalcy tego miejsca zdziwiliby się, że zamiast zgiętego w pół usłużnego boya hotelowego, w dawnej recepcji powitałby ich zgięty w pół z przepicia amator śledzia i wódeczki. I za pewne uciekliby z krzykiem na widok młodzieży wytaczającej się czwórkami na czworakach z "Setki", bo przed II wojną światową mieścił się tu ekskluzywny hotel z restauracją o nazwie Riegner.

Powstał on w tym miejscu w 1883 roku, prawie 10 lat wcześniej niż jeszcze bardziej ekskluzywny i znany Monopol przy ulicy Świdnickiej. Riegner był pierwszym hotelem takiego typu wzniesionym w okresie wrocławskiego boomu hotelarskiego XIX wieku.

Obecnie w czasach boomu wspólnoeuro(2012)pejskiego można się tu co najwyżej przespać w bramie. I to przy odrobinie szczęścia, jeśli nie będzie przechodził tędy zagubiony patrol policji lub ekipa kibiców Śląska Wrocław. Na spokojniejszy nocleg można też ewentualnie się wybrać do budynku obok, gdzie obecnie mieści się prawie ekskluzywny hostel Corner (dawniej Nathan’s Villa), a wykwintne śniadanie w elitarnym towarzystwie można zjeść w pobliskim KFC.

Porównanie wnętrza restauracji hotelu Riegner i klubu Nietota. / Fot. M.Borowicz W czasach miasta zwanego Breslau w tym modernistycznym gmachu mieścił się tzw. Dom Rzemiosła Artystycznego. Ale również i współcześnie możemy tu podziwiać prawdziwe cuda rękodzieła artystycznego: pikantne skrzydełka zapakowane w misterne tekturowe opakowania. A jeszcze do niedawna w podziemiach dawnego Kunsthausu mogliśmy podziwiać niemniej artystyczne rękoczyny panów zazdrosnych o ładne panie i swoje złote łańcuchy, bowiem mieścił się tu popularny disco-klub "Szuflada". Ale jak to się mówi, w przyrodzie nic nie ginie, i od niedawna piwnicę okupuje kolejny ekskluzywny klub o kosmicznej nazwie "Stardust". Ciekawe na jak długo?

Wróćmy jeszcze na chwilę do hotelu Riegner. Jak się można przekonać porównując zdjęcia hotelowych wnętrz, dawna sala restauracyjna niewiele się zmieniła w ciągu ostatnich stu lat. Jeśli oczywiście nie liczyć tego krótkiego 50-letniego okresu, kiedy był tu m.in. sklep spożywczy i ciucholand.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zachęcam do głosowania na powyższy tekst w konkursie na Dziennikarza Obywatelskiego 2012. Wystarczy słać SMSy pod nr 7055 o treści DOROKU.242 Koszt tylko 0,615 zł z VAT. Więcej na:
link
Z góry dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek
  • Marek
  • 18.04.2012 11:39

Ech... Łezka w oku się kręci na wspomnienie pierwszych imprez w "Szufladzie". I te stare telefony na stolikach. Kiedyś kiedy nie było tyle knajp co teraz, chodziło się właśnie tam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gościu
  • Gościu
  • 15.04.2012 13:23

Przyjemny artykuł ale na nieprzyjemny temat. Płakać się chce jak widać co się z tym miastem stało przez ostatnie 70 lat

Komentarz został ukrytyrozwiń
Corner Hostel
  • Corner Hostel
  • 15.04.2012 12:07

Witam serdecznie .
Małe sprostowanie . Nie ma już Hostelu Nathan's Villa i nie był on ekskluzywny. W jego miejscu jest nowy hostel "CORNER HOSTEL" i można powiedzieć, że ma podniesiony standard w porównaniu do innych hosteli we Wrocławiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.