Facebook Google+ Twitter

Wrocławski Festiwal Gitarowy Gitara 2010 - to już wkrótce!

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2010-11-14 20:51

Wielkimi krokami zbliża się rozpoczęcie Wrocławskiego Festiwalu Gitarowego Gitara 2010. Na niemal dwa tygodnie Wrocław stanie się bez wątpienia europejską stolicą gitarowego grania na najwyższym poziomie.

Jesse Cook / Fot. Materiały organizatoraLubię jesień. Wprost przepadam za słotą, mokrymi liśćmi pod nogami, wiecznie szeleszczącym za oknem deszczem. Nieprzyjemny ziąb, zasnute ciemnymi chmurami niebo, posępne twarze dookoła... Tak, jesień to zdecydowanie ciekawy czas. Choć jest jeszcze jeden powód, by czekać na tę porę roku. Święto gitary we Wrocławiu.

Wrocławski Festiwal Gitarowy to impreza, która na dobre zagościła już w kalendarzach maniaków gitary, nie tylko z Dolnego Śląska. Trudno się dziwić - każdego roku Wrocław gości najwybitniejszych bodaj przedstawicieli gitarowego rzemiosła; czas w listopadzie można rezerwować sobie niemalże w ciemno, bez szczególnego ryzyka, że się straci.

Do tej pory dzięki staraniom Wrocławskiego Towarzystwa Gitarowego we Wrocławiu zagrali m. in. Al di Meola, Paco de Lucia, Tommy Emmanuel, Martin Taylor, Trio Balkan Strings, John McLaughlin wespół z Chickiem Coreą, czy Jesse Cook. Lista znakomitych wykonawców, których mogliśmy usłyszeć na żywo jest oczywiście znacznie dłuższa; nie czas jednak i miejsce, by wszystkich tu ich z nazwy wymieniać. Zainteresowanych odsyłam do źródeł, ja natomiast chciałbym skupić się na najciekawszych w moim odczuciu artystach, którzy przyjadą do Wrocławia na tegoroczną odsłonę Festiwalu.

Mój numer jeden to zdecydowanie Tommy Emmanuel. To zresztą nikogo nie powinno dziwić; muzyk od lat uchodzi wszak (dodajmy, że całkowicie słusznie) za najwybitniejszego przedstawiciela sztuki gitarowej nazwanej fingerstyle. Gitarzysta wystąpi we Wrocławiu w towarzystwie wielu gości z Polski i z zagranicy (zwróćcie uwagę na Piotra Słapę; naprawdę wielki polski talent). Jeśli chcecie poczuć się choć przez moment zaczarowani gitarą, wybierzcie się w niedzielę, 21 listopada do wrocławskiej Hali Stulecia. Wiem z doświadczenia - naprawdę warto.

Nie mniej ciekawie zapowiadają się dwa koncerty Jesse Cooka. Muzyk, podobnie jak Tommy Emmanuel, zagra we Wrocławiu już nie pierwszy raz; przez dolnośląską publiczność witany jest zawsze entuzjastycznie. Dość powiedzieć, że kolejny raz zagra dwa koncerty z rzędu tego samego dnia - zainteresowanie występem Kanadyjczyka jest tak duże. Koncert Cooka - poza maniakami gitary - powinien spodobać się wszystkim miłośnikom fuzji muzyki cygańskiej, latynoskiej, jazzu i ogólnie pojętej world music.

Zarówno Cook jak i Emmanuel to postaci znane na całym świecie, szerzej przedstawiać ich nie trzeba. Podobnie zresztą, jak Louisa Winsberga, który wraz ze swoim zespołem zagra na inaugurację Festiwalu. Organizatorzy przygotowali jednak także i niespodzianki w postaci koncertów nieoczywistych, podczas których zaprezentują się artyści w Polsce niekoniecznie znani.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo żałuję, że nie mogę się tam wybrać!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.