Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

884 miejsce

Wrocławski latarnik pracuje w czarnej pelerynie i meloniku

Na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu codziennie o zmierzchu i o świcie możemy spotkać niezwykłą postać. W czarnym meloniku, otulony czarną peleryną, wędruje latarnik, zapalając kolejno 90 gazowych lamp.

Pan Krzysztof - sympatyczno-magiczny Latarnik wrocławski. Pracuje już 4 lata, ale w takim stroju dopiero od początku 2010 r . / Fot. Elżbieta ŚwiączkowskaNajbardziej tajemnicze i romantyczne miejsce we Wrocławiu? Oczywiście niesamowity Ostrów Tumski. Wyspa, na której oprócz katedry znajdziemy kilka kościołów, tajemnicze zaułki wybrukowane granitową kostką , most zakochanych obwieszony kłódkami i tłumy turystów chcących poczuć niezwykłą atmosferę tego miejsca. Magicznego uroku dodaje mu oświetlenie gazowe.

Latarnia gazowa dająca niesamowite światło dzięki 4 palnikom i białemu kręgowi zwanemu "lustrem" / Fot. Elżbieta ŚwiączkowskaPo raz pierwszy we Wrocławiu lampy gazowe zapłonęły 23 maja 1847. W centrum miasta uruchomiono ich 758. Dziś pozostały wyłącznie tutaj. Żeby działały, każdą z 90 szt. należy zapalić osobno. Dlatego codziennie o zmierzchu i o świcie spotykamy niezwykłą postać.
W czarnym meloniku, otulony peleryną, wędruje latarnik.

Jego strój składa się z dwuczęściowej peleryny. Jej krótsza część obszyta jest podwójną czerwono-żółtą lamówką (to kolor flagi Wrocławia). Dodatkowo wyszyty jest też herb miasta. Czarne spodnie, buty i melonik nawiązują do stylu angielskiego XIX wieku. Uzbrojony w urządzenie, zwane "polityką" (paląca się tyka) wędruje ustaloną trasą. Uruchomienie wszystkich latarni zajmuje mu ok.1,5 godz. Przy każdej musi otworzyć zawór gazu oraz zapalić 4 palniki umieszczone na tle białego kręgu zwanego "lustrem". Światło gazowe daje niesamowitą poświatę i wypada o wiele korzystniej w porównaniu z sąsiadującymi lampami elektrycznymi.



Latarnik swoją pracę zimą zaczyna ok godz.16, latem o 21.30 . Obecnie śpi jednak krótko, ponieważ już o 3 musi latarnie zgasić. Gaszenie odbywa się znacznie szybciej. Wystarczy tylko zamknąć zawór. Dodatkowo do jego obowiązków należy jeszcze dbałość o latarnię - np. co tydzień czyszczone są szyby .

Na latarni przy moście Tumskim siedzi Krasnal - Gazuś / Fot. Elżbieta ŚwiączkowskaPan Krzysztof pracuje w ten sposób już od czterech lat, ale przyznaje, że odkąd miasto w styczniu 2010 zdecydowało o ubiorze służbowym, mało kto przechodzi obok niego obojętnie.
Latarnik wzbudza niesamowite emocje. Ludzie proszą go o pozowanie do zdjęć, przyglądają się, zadają mnóstwo pytań. I Pan doskonale sprawdza się w swojej roli. Niezwykle sympatyczny, otwarty, życzliwy. Żartuje z turystami, chętnie opowiada o swojej nietypowej pracy.

Jestem świadkiem jak dwie dziewczyny proszą go o poczarowanie nad jutrzejszym egzaminem, kolejne odpalają papierosy od płomyka z jego tyczki. Wrocławskiemu ZDiUM-owi należą się wyrazy uznania za utrzymanie tego typu oświetlenia i prosty pomysł na ogromną atrakcję turystyczną.

Cóż tu się dziwić ? Czarny melonik na tle katedry budzi magiczne skojarzenia. Mamy wrażenie, że czas się cofnął o dwa wieki wstecz. Ja najbardziej lubię Ostrów Tumski zimą. Śnieg w świetle gazowych latarni i Pan Krzysztof szeleszczący peleryną to klimat bajek Andersena.

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

dzisiaj na you tubie odkryłam film o Panu Krzysztofie. Na moją prośbę redakcja zamieniła linki.Warty obejrzenia i Pan Krzysztof wyjasnia sprawę nazwy krasnala:)))))miło , miło....:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam na stronę galerii, gdzie Jarek Jakubczak na moją prośbę wykonał jak zawsze piękne zdjęcia :

link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2010 13:08

No to witamy Gazusia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprawiłam podpis pod zdjęciem z krasnalem...i przyznaję sie,ze nie sprawdziłam jak Krasnal ma na imię.
A że nie mam zamiaru zadzierać z krasnalstwem , to dziękuję Pani z Działu Public Relations Dolnośląskiej Spółki Gazownictwa
za zwrócenie mi poniższej uwagi:


"W wrześniu 2009 Dolnośląska Spółka Gazownictwa na zabytkowej lampie gazowej na Moście Tumskim (zwanym również Mostem Zakochanych) zamieściła GAZUSIA - krasnala gazownika, próbującego zapalić lampę gazową. Gazuś podkreśla wyjątkowy charakter lampy gazowej i przypomina o ponad 160 letniej, pięknej historii gazownictwa na Dolnym Śląsku. Gazuś jest zarejestrowany w Towarzystwie Miłośników Wrocławia."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urzekły mnie te gazowe latarenki jak je zobaczyłem jesienią a sam latarnik jest debeściarski co prawda go osobiście nie spotkałem. Dziękuje za to ciekawe spotkanie z niezwykłym człowiekiem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysłowa promocja miasta i piękna melancholia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

a tu jest materiał Jarka Jakubczaka- można pooglądać jaki Ostrów Tumski jest piękny

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to i ja zapalam dla Autorki piąteczkę. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

No.... teraz to Pan latarnik wygląda naprawdę super:-) Ciekawa informacja i dobrze zrealizowany materiał 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kasiu.. to nie był podryw:))))))))))

Panny szukały ognia i nikt nie miał , a Pan wymyślił, ale dołączył do tego jakby to powiedział Wańkowicz- "smrodek dydaktyczny"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.