Facebook Google+ Twitter

Wrocławskie osiedle Lesica odcięte od świata. Miasto o nim zapomniało

Portal PsiePole.com.pl informuje, że jest we Wrocławiu, tuż obok nowego, pięknego mostu Rędzińskiego osada, o nazwie "Lesica". To mała enklawa, która powstała w miejscu przedwojennego folwarku. Czas się tutaj zatrzymał.

 / Fot. Natalia Dudkowiak

Skazani na zapomnienie


To maleńkie osiedle położone jest pomiędzy Odrą, Widawą oraz polami irygacyjnymi w pobliżu Świniar, a Rędzinem we Wrocławiu. Najbliższe sąsiedztwo stanowią pobliskie rzeki, las, pola i cała masa zieleni. Wydawałoby się, że jest to idealne miejsce w dużym mieście, by zrelaksować się w ciszy i spokoju.

Faktycznie, byłaby to prawdziwa idylla, gdyby nie pozostałości po "świetności" PRL-u czyli rudery budynków sprzed 1989. Zaraz za nimi znajdują się pasma bezprawnych wysypisk śmieci i to, co najbardziej tu przeraża czyli prawie zupełny brak kontaktu ze światem. Bo pomimo nalegań oraz próśb mieszkających tu ludzi, miasto Wrocław, przyszła Stolica Europejskiej Kultury, nie robi zbyt wiele, by Lesicy przywrócić miejski status.

Potrzeby mieszkańców nie są zbyt wygórowane. Pragną oni tylko połączenia osiedla z miastem za pomocą komunikacji miejskiej. Mile widziane byłyby śmieciarki, w zimie marzy im się odśnieżona droga. Jednak gdy patrzy się na życie tutejszych mieszkańców, okazuje się, że chyba żądają za dużo, jak na Europejską Stolicę Kultury.

Gdyby miasto chciało zainwestować


W czasach socjalistycznych, Lesica była częścią PGR-u Osobowice i mieszkańcom nie wiodło się najgorzej. Miodu nie było, ale przynajmniej nie czuli się wyalienowani we własnym mieście. Obecnie osiedle jest tylko podupadającą placówką z kilkoma domami mieszkalnymi. Gdyby miasto zechciało tu zainwestować np. ze względu na walory przyrodnicze okolicy, mogłaby ona stanowić rewelacyjną inwestycję.

Lesica jest naprawdę niewielka. Zamieszkuje tutaj zaledwie 21 osób. W tym sześcioro dzieci uczęszczających do szkół na terenie miasta. Zapewne właśnie ta ilość mieszkańców stanowi o tym, że magistrat nie jest zainteresowany ich prośbami i apelami. Do najbliższego autobusu mieszkańcy wędrują prawie godzinę, pokonując 3,5-kilometrowy dystans w jedną stronę. Mogą za to poszczycić się utwardzoną drogą, która jest zbyt wąska, by mógł po niej jeździć autobus.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

@Mirosława Kasowska

W imieniu moje koleżanki Natalii dziękuje za tak wysokie wyróżnienie. Pozdrawiam pani Mirosławo:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daję 5* za ten materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to myślę, że w ramach dobrego uczynku dobrze by było teraz przeprowadzić wywiad z władzami. Niech się czują zauważone przez media - często im to daje niespodziewany przypływ energii do działania. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te pytania są jak najbardziej zasadne. Z tym, że to wszystko o czym piszesz Grzegorzu już miało miejsce. W związku z tym pozwoliłem sobie przedstawić ten problem szerzej i opisać go tutaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To we Wrocławiu jest tylko jedna firma odbierająca śmieci? Na pewno nie ma tam innej, która by jednak przyjęła zlecenie? Czy mieszkańcy pisali wnioski o załatwienie im komunikacji miejskiej? Nachodzili zbiorowo swój urząd gminy i wywierali już na niego presję?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.