Facebook Google+ Twitter

Wrocławskie Wzgórze Partyzantów - dawny czar, dawno zgasł

Spacerując po Wrocławiu, prawie w samym Centrum napotykamy pozostałości dawnego Bastionu Sakwowego, nazwanego po II wojnie Wzgórzem Partyzantów. Jest to tajemnicze i obecnie mroczne miejsce.

Wzgórze Partyzantów, dawniej Wzgórze Liebicha. Fot: Marek Bachorski-Rudnicki / Fot. Marek Bachorski-Rudnicki Nazwa wzgórza skądinąd słuszna, bo to idealny teren do szkolenia partyzantów lub innej działalności wywrotowej. Chociaż właściwszą nazwą byłoby nazwanie tego miejsca Wzgórzem Rabusiów albo łagodniej Zbójników. Przejdziesz nocą i jeżeli przeżyjesz – no to masz się czym chwalić. Lepiej jednak nie próbować sportów ekstremalnych i odwiedzać wzgórze za dnia. Stan obecny niestety jest katastrofalny. Fot: Marek Bachorski-Rudnicki / Fot. Marek Bachorski-Rudnicki

Fortyfikacje powstały w tym miejscu bardzo dawno, zaczęto je tu wznosić na przełomie XV i XVI wieku. Przetrwały również napoleońskie burzenie murów obronnych.

Kiedyś było tu przepięknie. Fot: Marek Bachorski-Rudnicki / Fot. Marek Bachorski-RudnickiNa początku sądzono, że dobrze będzie, gdy z Bastionu Sakwowego stworzy się cytadelę. Zawsze to w razie zamieszek, można będzie ostrzelać miasto. Na szczęście dla mieszkańców zwyciężyła opcja cywilna. Bastion został zdemobilizowany i przekształcono go we wzgórze widokowe, będące ważną częścią promenady miejskiej.Fantastyczne schody prowadzą ze Wzgórza do nieczynnej fontanny. Fot: Marek Bachorski-Rudnicki / Fot. Marek Bachorski-Rudnicki

Jak pisał w 1842 roku warszawski "Magazyn Powszechny Użytecznych Wiadomości: "Efekt był oszałamiający. Piękne aleje, boczne chodniki w gęstwinach, dobór kwiatów, szpalery z ligustru wzdłuż rzeki". I jeszcze piękniejsze widoki, panorama miasta, Sobótka i Sudety.

Dawna kuchnia, a po wojnie obserwatorium. Fot: Marek Bachorski-Rudnicki / Fot. Marek Bachorski-RudnickiKupiec Adolf Liebich ufundował kompleks wypoczynkowy w 1867 na pamiątkę swego brata Gustawa, właściciela cukrowni na Klecinie. Powstał wtedy okazały klasycystyczny belweder z wieżą widokową w kształcie glorietty (nadbudówki z kolumnami, przykrytej kopułą) o wysokości 32 metrów, zwieńczoną posągiem Victorii, z kolumnadą i fontanną oraz efektownymi schodami. Zbudowano także restaurację i kawiarnię, które prędko stały się ulubionymi miejscami niedzielnych spacerów wrocławian. Na Wzgórze Liebichów (bo tak zaczęto je nazywać) ciągnęły tłumy, tym bardziej, że obok, na fosie miejskiej, urządzono przystań gondol.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.