Facebook Google+ Twitter

Wrota do Imperium Anryjskiego zostały otwarte!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-01-13 15:48

Do sprzedaży trafiła NAMIESTNICZKA. KSIĘGA I Wiery Szkolnikowej. Jest to już czwarta powieść wydana w serii pod patronatem miesięcznika „Nowa Fantastyka”! Książka ma ponad 800 stron, więc jest co czytać, a autorami grafiki okładkowej są Zoltan Boros i Gabor Szkoszaj, na co dzień współpracujący między innymi z Wizards of the Coast.

Namiestniczka / Fot. Prószyński i S-kaW Imperium Anryjskim pozornie wciąż coś się zmienia, ale w sprawach najważniejszych czas stoi w miejscu od tysiąca lat. Wysokie rody toczą gierki o władzę, a zakony magów, które pociągają za większość sznurków, knują, ile wlezie. Jednak to już ostatnie lata stagnacji - cisza przed burzą.

Dla namiestniczki Enrissy, kobiety twardej i wykształconej, oraz dla rządzonego przez nią magicznego świata Anry zbliża się chwila wypełnienia starożytnego proroctwa. Wszystko sprzysięgło się przeciw władczyni i bliska jest już zagłada podległych jej ziem.

Czy Enrissie uda się uniknąć katastrofy? Czy wygra z podstępnymi wrogami?

Bogato wykreowany świat, wiarygodna psychologia postaci - „Namiestniczka”, pierwszy tom epickiej trylogii fantasy, to pełna magii opowieść w stylu mistrzów gatunku. Arena dla opisywanych wydarzeń jest quasi-średniowieczna kraina Anry, zasiedlona przez niezwykłe istoty.

Psychologiczna strona postaci to wielki plus książki. Bohaterowie ewoluują. Autorka zgrabnie opisuje, co wpływa na ich zmianę i sam proces przemian, zwykle unikając sztampy – nawet tak oklepana rzecz jak mistyczna więź bliźniąt i jej nieakceptowane skutki okazuje się niebanalnie poprowadzona. Jest tu też trochę tego, co sprawdzone: warunki życia jako uładzone średniowiecze z elementami renesansu, dualizm światła i ciemności w osobach dwóch braci, wzmiankowany artefakt i elfy. Elfy Szkolnikowej przynajmniej odbiegają nieco od „tradycyjnego” Tolkienowskiego wizerunku, a to już coś, zważywszy, jak trudno o wykreowanie oryginalnej rasy. (…) „Namiestniczkę” przyjemnie się czyta. Pewne jej elementy przywodzi na myśl „Świat czarownic” Norton, inne „Pieśń Lodu i Ognia” Martina. To jednak zaleta, nie wada.

Joanna Kułakowska, Nowa Fantastyka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.