Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55442 miejsce

Wrzenie świata: miękki koc, aromatyczna kawa i dobra książka

Jest jedno miejsce w centrum pędzącej w szalonym tempie Warszawy, w którym odpoczywam. Kameralne, ciepłe, przytulne. Z dobrymi książkami, moimi ulubionymi autorami. Coraz więcej tam ludzi, ale mam nadzieję, że Wrzenie świata nie stanie się obowiązkowym punktem na mapie miasta hipsterów. Bo chciałabym, żeby dalej pozostało moje.

 / Fot. Katarzyna OlczakTętniący życiem Nowy Świat. Pulsujący tłum, roześmiane kafejki. I ciemne podwórko. A wewnątrz jeden jasny punkt. Żarzące się okna, przez które widać półki pełne książek. Wyciągnięci na szerokich parapetach miłośnicy literatury faktu. Podkładający sobie wygodne poduszki pod plecy, okrywający się czerwonymi kocami. Pochłonięci dyskusją, zamyśleni, zaabsorbowani lekturą.

Przebieram szybciej nogami. Chcę już być w środku.

Być może to miejsce hipsterskie. Prawdopodobnie modne. Na pewno moje.

Wrzenie świata odwiedzam regularnie. Niewątpliwie dlatego, że reportaż to moja pasja, obsesja. I marzenie. To księgarnia tematyczna, jedyne miejsce w stolicy całkowicie poświęcone literaturze faktu. Znajdziemy w niej przede wszystkim nowości, książki młodych reporterów, skupionych wokół środowiska "Gazety Wyborczej" i Polskiej Szkoły Reportażu. Ale możemy zaopatrzyć się także w wywiady, biografie, klasykę gatunku: Wańkowicza, Kapuścińskiego, Krall. I napić się dobrej kawy, bo nie jest to zwyczajna księgarnia.

Dostępne napoje wypisane są nad barem, kredą na tablicy. Napijemy się nie tylko aromatycznej herbaty, mocnej kawy, gorącej czekolady, ale także możemy skosztować różnego rodzaju zimnych trunków (np. cydru). I dziwnych piw - śliwkowych, jesiennych. Są również rozmaite przekąski - legendą stały się rogale z migdałami, ciasto marchewkowe i tapasy za 6 zł.

Na stolikach nie leży menu, ale miesięczny plan wydarzeń, które odbędą się w lokalu. A dzieje się tam dużo. Spotkania autorskie z naszymi i zagranicznymi reporterami, pokazy zdjęć, premiery. W każdą niedzielę można kilka godzin raczyć się śniadaniem - płacimy 18 zł i od godz. 10 do 14 jemy ile chcemy. Ten pomysł jakoś szczególnie mnie nie pociąga, ale inny - jak najbardziej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Miejsce zaiste warte polecenia, pewnie i dlatego, że wbrew pozorom wrze bardziej wokół niego niż w nim. Nazwa jednak wyjątkowo odpowiednia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam tam kilka razy, bardzo sympatyczne miejsce

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mogę przeboleć, że wcześniej nie słyszałam o tym miejscu.. Dzięki Kasiu za materiał!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Iście sielski klimat, cóż więcej potrzebne do dobrej książki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.