Pozycja materiału w rankingach:
Jeśli urlop, to w górach. I tak od kilku lat. Zapraszam na krótką wycieczkę po polskich Tatrach.
Zobacz także:
Artykuły
(746)
Galerie
(76)
Średnia ocen
(3.90)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
BARBARA Romer Kukulska 26.09.2009 09:16
Fotka "Śpiącego Rycerza" jest wspaniała. i za nią wszystkie gwiazdki Rafale. Czy to dla Ciebie był Broken ?
Pozdrawiam już z gór wysokich. B.
->@ Livio , jak sądzę MKD nie zna śląskich ekspresji i klimatów nie tylko gwary śląskiej, ale i tego młodzieżowego mieszanego slangu.
-> @ MKD, To taki pełny luz i cool. w Katowicach tak się mówi, nawet hihihihi.."w najwyższych sferach" oraz "niższych sferach"... wierz mi też tak mówię czasem, a dawno temu mówiłam często i zapewniam na wagary w szkole nie chodziłam;))) (raz byłam na matematycznych).
Pozdrawiam Was oboje,
B
Stefania Najsarek 26.09.2009 00:11
Rafale, gratuluję! :)
W tych zdjęciach, zawarłeś całe piękno naszych gór. *5
Livia Kolan 25.09.2009 19:05
Od razu lepiej. Myślałam, że coś się stało.
Pomóc? Najpierw trzeba rozumieć kontekst wypowiedzi.
Dziękuję za wytknięcie błędy, niestety nie mam możliwości edytowania swoich komentarzy.
Autor usunął profil 25.09.2009 18:51
"Ale mnie zaszczyt kopnął! Sam MKD się zjawił, żeby..."
Miałem nadzieję, że moja uwaga nie wywoła siniaków na mózgu i "odruchu teściowej" u pani LV, jednak zapomniałem z kim mam do czynienia.
Cytowane na początku tego wpisu zdanie to jeszcze jeden przykład, że nie warto się schylać by pomóc komuś, kto ma trudności z gramatyką i używa typowych dla "Krainy śmiecia" określeń typu "zaszczyt kopnął" oraz "szlajać".
Komuś kto nie zna pokory i się chce szlajać "po jakiś Katowicach" nie warto zwrócić uwagi ani kierować na opuszczone w podstawówce zajęcia. Przepraszam (się) za to zaniechanie i nie czekając na dalsze "szlagiery" młodej pisarki kopię za karę w lewą (własną) kostkę.
Życzę wszystkim, kto chce, miłych kontaktów z p.LV.
Livia Kolan 25.09.2009 14:28
Dlaczego Adamowi nie można dawać gwiazdek za komentarze?! :)
Adam Sobal 25.09.2009 13:55
Gdy przed milionami lat skorupa ziemska zmieniała swój kształt, nawet nie przypuszczała, że robi taką dobrą robotę. Kilka ostrych grani, co to nieba sięgają i nie boją się Boga; kilka dolin zacisznych, w których bystre potoki tną twardą skałę, a łanem krokusów wiatr zarządza jak kolorową armią; kilka rumowisk z omszałych kamieni i stawy zawsze lśniące błękitem nawet przy niepogodzie. Wszystko to można nazywać różnie. Jedni westchnieniem kwitują temat, a innym myśl przychodzi do głowy, że jest to piękno w czystej postaci, które koniecznie trzeba utrwalić, czyli ocalić przed zapomnieniem.
I wtedy z pomocą przychodzi technika fotograficzna. Jednak i ona jest zupełnie bezużyteczna, gdy brak jest wprawnej ludzkiej reki i oka wrażliwego. To ono potrafi przez okienko obiektywu dostrzec góralski szałas o spadzistym dachu, w którym Pani Jesień właśnie szuka schronienia przed nocnym chłodem; potrafi bezbłędnie odróżnić słoneczny promień od błysku ogniska płonącego na pobliskiej hali. Nawet zbłąkanego turystę wychwyci z oddali, gdy ten zmęczonym krokiem przemierza górskie okolice w poszukiwaniu spokoju i samotności.
A Rafał nas zabrał właśnie na taką piękną górską wycieczkę, byśmy mogli choć przez chwilę poczuć się bliżej nieba. Bo to jest po prostu spotkanie na wyższym poziomie.
Rafał Gdak 25.09.2009 13:06
Dziękuję :) Tutaj więcej z tej samej wyprawy - http://giltoniel.ovh.org/galeria/tatry/index.html
Świat kryształów Swarovskiego – zaczarowane muzeum olbrzyma [zdjęcia]
(odsłon: +806)