Facebook Google+ Twitter

WSBK: Checa rewanżuje się w drugim wyścigu!

Hiszpan Carlos Checa, który nie ukończył pierwszego wyścigu, w drugim nie dał szans rywalom i pewnie pojechał po komplet punktów! Drugie miejsce zajął Max Biaggi, który zanotował wspaniały awans z ostatniej pozycji, po spadku w dół stawki.

Wyścig ponownie rozpoczął się od udanegu startu zdobywcy pole position - Toma Sykesa. Tym razem jednak blisko niego znalazł się Biaggi, który chciał zaatakować Brytyjczyka. Niestety, kierowca Aprilii zbyt mocno opóźnił hamowanie i w konsekwencji wyjechał na pobocze! Błąd kosztował Włocha spadek na ostatnią lokatę. Tymczasem zawodnik Kawasaki przez pewien czas prowadził stawkę, a za nim podążali Checa, a także Sylvain Guintoli, Jonathan Rea, Joan Lascorz, Leon Haslam (BMW), który zanotował znaczący awans z drugiej dziesiątki. Zupełnie inaczej start potoczył się dla drugiego zawodnika niemieckiej ekipy - Włocha Marco Melandri oraz Czecha Jakuba Smrza, który stracił najwięcej pozycji ze wszystkich jeźdźców.

Aktualny mistrz świata po kilku okrążeniach walki z Guintoli i Reą, wreszcie uwolnił się od przeciwników i znacząco przybliżył się do Sykesa. W tym momencie doszło do bardzo szybkiego ataku, po którym Carlos zaczął uciekać stawce. Brytyjczyk Rea także podkręcił tempo, jednak jego możliwości ograniczyły się jedynie do wyprzedzenia swojego rodaka. Znakomicie zaczął spisywać się również Lascorz. Hiszpan utrzymywał się za swoim parterem z zespołu Sykesem. Niestety, na półmetku wyścigu zaliczył upadek i nie był w stanie wrócić do rywalizacji. Pechowo zakończył się także wyścig dla Sylvaina, który podzielił los kierowcy Kawasaki. W podobnym czasie z rywalizacji odpadł także Michel Fabrizio. Zawodnik satelickiego BMW musiał uznać jednak wyższość problemów technicznych.

W międzyczasie fantastyczne tempo prezentował Biaggi. Włoch był obok Checi najszybszym zawodnikiem na torze! Po awansie do czołowej dziesiątki, szybko dogonił Melandriego, który także jechał dobrym tempem oraz Haslama, Maxime'a Berger i swojego zespołowego partnera Eugene'a Laverty. Kierowca Aprilii skutecznie wykorzystał osiągi swojego motocykla na prostych i po niespełna dwóch okrążeniach znalazł się przed nimi! Następnie Włoch ruszył w pogoń za Tomem Sykesem, a także Jonathanem Reą. Pomimo kilkusekundowej straty "Rzymski Cesarz" nie potrzebował wiele czasu na dogonienie i wyprzedzenie rywali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.