Facebook Google+ Twitter

Wschód mógł, a Zachód nie. Przestraszyli się pyłu?

Wulkaniczny pył zatrzymał wiele delegacji, które wcześniej zgłosiły przyjazd na pogrzeb polskiej pary prezydenckiej. Jak się okazało, niektórzy oficjele problemu z przybyciem nie mieli. A może po prostu mieli chęci, których innym zabrakło.

Przed wybuchem wulkanu na Islandii, z którego pył okrył niemal całą Europę, przyjazd na pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich zapowiadali najważniejsi przywódcy światowi. Obecność potwierdzili m. in. Barack Obama, Dmitrij Miedwiediew, Nicolas Sarkozy, Angela Merkel, Silvio Berlusconi, José Luis Zapatero, papieski wysłannik Angelo Sodano czy też José Manuel Barroso. Z wymienionych osób, tylko prezydent Rosji pojawił się na uroczystości pogrzebowej.

Jad donosi Washington Times na swojej stronie internetowej, prezydent USA Barack Obama w niedzielę wybrał się na golfa*. Być może w taki sposób zechciał uczcić pamięć o ofiarach katastrofy w Smoleńsku. Nie wiem - nie znam amerykańskich zwyczajów.

W Krakowie miejsce miał pogrzeb tragicznie zmarłego prezydenta Polski, kraju wchodzącego w skład Unii Europejskiej. Tymczasem ta organizacja nie wysłała właściwie żadnego przedstawiciela. Oczywiście, można się zasłaniać tym, że na pogrzebie był Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Ciężko jednak byłoby się spodziewać, żeby byłego premiera RP zabrakło na takiej uroczystości. To tak, jakby Jose Baroso miał opuścić równie ważne wydarzenie w Portugalii. Na uroczystości była wprawdzie wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Rodi Kratsa-Tsagaropoulou, ale nie oszukujmy się, nie takiej delegacji się spodziewaliśmy.

Według fachowców, wybuchy wulkanów na Islandii mogą się powtórzyć. Być może w przyszłości polską lub inną delegację, w drodze do Brukseli na ważny szczyt, zatrzyma ten sam pył...

Do Krakowa nie przybyła także delegacja ONZ. Nie dotarł specjalny papieski wysłannik Angelo Sodano. Być może zbyt mało gorliwie modlił się o opadnięcie pyłu.

Nikt nie wymagał od tych ludzi poświęcenia jakim wykazał się choćby Micheil Saakaszwili, który okrążył pół Europy, by dostać się do Krakowa. Prezydent Słowenii przejechał 500 km, premier Estonii jechał samochodem przez 18 godzin, prezydent Rumunii zaś, raz leciał helikopterem, raz jechał samochodem. Delegacja ukraińska rozpoczęła podróż już o godzinie 7 w sobotę. Nikt nie wymagał takiego poświęcenia! Prezydent Rosji po prostu do Krakowa przyleciał samolotem.

Nie chcemy wnikać nawet, jak do Polski dotarł premier Maroka. Na pogrzebie była także delegacja białoruska. Doskonale zdajemy sobie sprawę, jakie są nasze stosunki z tym państwem, mimo tego, przewodniczący senatu białoruskiego na pogrzeb przybył.

Oto wypowiedź Vaclava Klausa: "Zrozumiałbym, że nie przyjechał kanadyjski premier czy gubernator generalny Australii, lecz to, że nie przyjadą niektórzy Europejczycy, że nikt nie przyjedzie z Brukseli, to jest dla mnie niewybaczalne" - powiedział Klaus Czeskiemu Radiu. "Dowodzi to, że wszelkie mówienie o jedności europejskiej to jedynie puste słowa" - dodał czeski
prezydent.** Słowa te wydaję się być wyjątkowo prawdziwe. A może i bolesne.

Nie pierwszy raz okazuje się, że Zachód ma nas głęboko w... pyle. Nie pierwszy raz dostrzec można, że dla Zachodu liczą się tylko interesy i pieniądze. W krajach wschodnich (Europa) liczy się coś więcej i wydaje się, że właśnie taką myśl prezentował Lech Kaczyński, dlatego może lepiej, że żegnały go głowy państwa znacznie mu bliższe...

* Washington Times
** Wiadomości24.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Skoro Watykan nie pofatygował się na wysłanie nikogo to dziwisz się reszcie. Nie jesteśmy pępkiem świata i myślę że nigdy nie będziemy.
Na chwile przykuliśmy uwagę świata a i tak przegraliśmy z wulkanem o którym mówi się teraz wszędzie na świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chodzi Livio o to, czy mało, czy dużo podróżuje. Po prostu napisałem co myślę. Sam tytuł oddaje prawie wszystko.
A w tekście Merkel po głowie nie dostała. Dostał Obama, dostał Sodano (co, patrząc na moje poglądy, świadczy jednak o obiektywiźmie), dostała UE. O Merkel wspomniałem tylko, że miała być. I tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz najwyraźniej mało podróżuje. Moim zdaniem, kanclerz Merkel jest usprawiedliwiona, tym bardziej, że przecież z Niemiec przyleciał prezydent. Inna sprawa, że większość delegacji czekała z odwołaniem wizyty do chwili, kiedy Obama stwierdził, że nie przyleci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten świat jest naprawdę dziwny - mam identyczne odczucia:)
W końcu się zgadzamy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.04.2010 09:40

Ok, Lukasz, poddaje się :)))

Trudno mi dyskutować z kimś, kto nie chce, lub nie potrafi zrozumieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mimo wszystko akcja z piłkarzami to nie to samo, co ta z ZDF, zwłaszcza, że ZDF to telewizja państwowa, obok ARD najbardziej znana chyba. Nie mam wątpliwości, że program w ZDF jest chamstwem. Akcja opisana przez Ciebie co najwyżej grubą przesadą.

Ja w artykule nie wspominałem wszystkich, nie wymieniłem delegacji Mołdawii, Węgier, Kosowa czy kilku innych. Nie ma na to miejsca. Miałem dobrą informację na temat sposobu dotarcia takich państw to z niej skorzystałem.

W przypadku Unii mogłem pominąć grecką wiceprzewodniczącą europarlamentu, ale tego nie zrobiłem. Opisałem tylko co myślę a propos takiej delegacji. Z Niemcami jest to samo - nie będę więc powielał swoich myśli, jeden przykład wystarczy.

A jeżeli chodzi o stopień demokracji, to niech się Niemcy zajmą jugendamtami i neonazistami, a nie lotnictwem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.04.2010 09:16

Lukasz pisze:

link Proszę bardzo, ZDF...

Oczywiście, to wstrętne. Kiedyś mieliśmy obcięte głowy niemieckich piłkarzy, w jednej z polskich gazet.

To potwierdza jedynie moje mniemanie, ze kretyni po obu stronach Odry, nie pozostają sobie dłużni. Zamiast zwalczać się wzajemnie, powinniśmy najpierw zwalczyć ludzka głupotę...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.04.2010 09:10

Tak, Łukaszu... leciał. Zostawię jednak Pana Saakaszwili i powody, którymi się kierował. Nie chce tu rozpętać politycznej dyskusji. :)

Istnieją kraje, w których przepisy, również te, dotyczące bezpieczeństwa ruchu lotniczego, dotyczą wszystkich. Również premierów, kanclerzy etc. To kwestia stopnia rozwoju demokracji.

Ponadto, jak przyznajesz, wiedziałeś o obecności prezydenta Köhlera... Dziwi mnie, ze w artykule o tym nie wspomniałeś... :) Rozumiem, ten fakt zepsułby tytuł, zajawkę i przekaz tekstu.

Chodzi mi o dziennikarska uczciwość i obiektywizm. Zjadliwość przyciąga krzykaczy i malkontentów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.pardon.pl/artykul/11378/niemcy_zakpili_z_lecha_kaczynskiego_w_dniu_pogrzebu Proszę bardzo, ZDF...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Saakaszwili też leciał z USA.

"Mariuszu za tekstem ze strony demotywatory.pl "od fałszywych przyjaciół, Bóg nas chmurą rozdzielił". " - świetne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.