Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66304 miejsce

Wschodząca gwiazda Philadelphii

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-19 10:08

Na początku swojej kariery musiał siedzieć w cieniu Allena Iversona, który w Philadelphii 76ers miał swoje najlepsze lata. Dzisiaj jest liderem drużyny i ma szanse na występ w Meczu Gwiazd w aktualnym sezonie. Oto Andre Iguodala.

Andre Iguodala / Fot. PAPTrudno pokazać swój talent, kiedy w zespole gra się z jednym z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych koszykarzy na świecie. Można jedynie być tłem dla jego gry i czekać na swoje pięć minut. Tak właśnie wyglądały początki kariery 26-letniego dziś Andre. Zawodową grę w koszykówkę rozpoczął w roku 2004, trafiając do drużyny z Philadelphii. Jak już wspominałem, na początku było raczej kiepsko, bo jego zadaniem, podobnie jak reszty zespołu, miała być gra w defensywie, dzięki czemu Allen Iverson mógł zachwycać publiczność swoimi zagraniami i ilością zdobytych punktów.

Trudno się temu dziwić, w końcu The Answer był wtedy w szczycie formy i każdy trener stawiałby na niego. Ale nie można zapominać o tym, że koszykówka to gra zespołowa. Dlatego też punkty Iversona niestety nie przekładały się na sukcesy drużyny. Kiedy AI odszedł z Sixers'ów, drużyna stanęła w obliczu poważnych problemów. Okazało się, że zespół nie ma lidera, który byłby w stanie zmotywować do gry swoich kolegów. Drugim problemem była słaba ofensywa Philadelphii. Jeśli przez ostatnie kilka sezonów ćwiczy się obronę, to trudno się dziwić, że nie ma pomysłu na grę w ataku.

Po odejściu Iversona trenera Philadelphii - Larry'ego Browna czekała ciężka praca. Musiał w końcu znaleźć zawodnika, który będzie wykańczał akcje i będzie następcą Iversona. Okazało się, że idealnym kandydatem może być Andre Iguodala. Mierzący 198 cm "Iggy" zostawał po treningach, by wraz z trenerem ćwiczyć do późnego wieczora nie tylko rzuty czy wsady, ale także, by omawiać najlepszą taktykę. To on miał tworzyć grę Sixers'ów. Trener Brown musiał również godzinami przekonywać Iguodalę, że ma om talent i że nie musi wcale być "marnym zamiennikiem Iversona", jak wówczas mówiono, lecz może pójść własną ścieżką i zapisać się w historii NBA jako świetny zawodnik.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie ma problemów z kontuzjami... Andre to jeden z najbardziej atletycznych zawodników w NBA jeżeli nie najbardziej, ponoć on jako jedyny jest w stanie rozegrać na "pełnych obrotach" całe spotkanie. Warunki ma niesamowite i uwielbiam patrzeć na jego grę, szczególnie jedną rzecz, kto widział SDC z jego udziałem wie o co chodzi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.