Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179486 miejsce

WSI do raportu!

Chciałem napisać dzisiaj o czymś innym, ale poranne przesłuchanie „Salonu politycznego Trójki” z Antonim Macierewiczem w roli głównej, wpłynęło na zmianę decyzji.

  Oczywiście cała rozmowa toczyła się wokół słynnego, jeszcze tajnego, raportu o WSI. Dokumentu, w którym mam wrażenie, co ciekawego było, to już wyciekło. Cała ta rozmowa skłoniła mnie do napisania pewnych scenariuszy, najbliższych dni w polityce, przed i po ujawnieniu tegoż raportu.

Zegar tyka...

Jednym z możliwych rozwiązań, jest to, że prezydent jednak zrezygnuje z ujawniania tego raportu, tłumacząc to na przykład bezpieczeństwem państwa, czy nawet dobrem narodu. Spowoduje to dwie rzeczy. Pierwsza, to fala spekulacji na temat tego co jest w tym raporcie. Opozycja wezwie prezydenta do zmiany decyzji, nie będzie jednak zbytnio nalegać, bo nie wiedzą do jakich wniosków doszedł „ojciec” raportu, Antoni Macierewicz. Bo kiedy pozostanie on nieujawniony, będzie tym czym wydaje się być do tej pory. Biczem na opozycję. Skoro opinia publiczna nie wie, co się w tym dokumencie znajduje można bezkarnie snuć domysły, przedstawiać oskarżenia. Widać to doskonale obecnie, kiedy to pojawiają się przecieki „niewiadomo skąd” na temat np. prób przejęcia TVP przez agenturę. Problem polega na tym, że dopóki raport pozostaje tajny, nic nie można udowodnić. Ani przedstawić komukolwiek zarzutów, ani jeśli już takowe się pojawią, taka osoba nie ma jak się bronić.

Bomba wybucha

Prezydent, w połowie lutego wypuszcza na światło dzienne raport i zaczyna się trzęsienie ziemi. Z jednej strony padają oskarżenia. Politycy koalicji rządzącej triumfują. Wreszcie mają dowód na istnienie „układu”, „szarej sieci”. Oskarżani podnoszą larum na temat nieprawdziwości raportu. Rozdzierają szaty, klnąc się na wszystkie świętości, że są niewinni. Gazety, te z lewej, jak i z prawej strony sceny, zapełniają się artykułami na temat tego, jak jest, jak to teraz będzie. Jedni piszą, że raport kłamie, drudzy, przerażeni tym, jak wyglądała sytuacja przez kilkanaście lat wolnej Polski, wynoszą ekipę rządzących pod niebiosa. W końcu pokonali duchy z przeszłości. Jednym słowem na scenie politycznej panuje Sodoma i Gomora. I tylko gdzieś z boku, jakby z niedowierzaniem, patrzy na to, prawie 40 mln naród. Zastanawiając się po co to wszystko. I czy jednak nie wyjechać stadnie gdzieś za granicę.

Marzenia, te duże i te maleńkie...

Ostatni scenariusz jest dość optymistyczny i jak jako urodzony pesymista w niego nie wierzę. Prezydent ujawnia raport, który okazuje się nic nie wartym bublem. Antoni Macierewicz podaje się do dymisji. Jednocześnie odpowiada na zarzuty jakoby rzucał bezpodstawne oskarżenia. Nazywa je nadużyciami semantycznymi. Politycy koalicji, mimo porażki w tworzeniu w Polsce układu z którym walczą, twardo stoją na pozycji, że jest w kraju szara sieć. Opozycja triumfuje. Partie rządzące tracą poparcie. Społeczeństwo puka się w głowę i w wyborach wygrywają całkiem nowi ludzie. Przed Polską stoi otworem całkiem nowa droga poznaczona dobrobytem i dostatkiem.

Żaden tam ze mnie Nostradamus...

Powyższe scenariusze, są, przynajmniej na razie, pewnym political-fiction. Jak będzie pokażą najbliższe dni. Chociaż najbardziej, ze wspomnianej przeze mnie audycji, zastanowiła mnie jedna wypowiedź Macierewicza. Stwierdził on, że ten raport będzie cząstkowy. Pytanie brzmi, czy będą kolejne raporty? Czyli dalej sytuacja będzie wyglądała tak, że partie rządzące będą nas straszyć agentami. Czy po prostu nie zostanie ujawniony cały raport. Właściwie niewiele to zmieni. Dalej będziemy musieli żyć w przeświadczeniu, że jest układ, ale PiS z nim walczy. Tak źle, tak niedobrze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.