Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46276 miejsce

Wśiekły na wściekłych

Gryziesz ludzi z bezsilności, w proteście przeciwko temu, że jest tak, jak jest. Tymczasem oni są tacy sami, jak ty… A przyczyna tego, że jest fatalnie – tkwi w modelu organizacji… Za teoretyczne ? Wydumane? Zwyczajnie prawdziwe.

Ludzie w pracy zachowują się często w sposób, którego nie rozumiemy. Zaczynamy wyrabiać sobie o nich negatywną opinię i czepiać się…

Zanim zaczniesz czepiać się ludzi ….
odpowiedz sobie na podstawowe pytanie:

„Co tutaj jest grane?”

– jeżeli ta gra nazywa się „Wyścig Szczurów”, to nie oczekuj od ludzi zachowań nie mieszczących się w regułach tej gry. W pierwszej kolejności nie spodziewaj się współpracy i życzliwości.
Kulturalne szczury są dla siebie co najwyżej obojętne i powierzchownie sympatyczne. Zapytane odpowiedzą i podpowiedzą, gdyż tak wypada, ale każdy szczur pracuje na swój rachunek. Oceniany jest tylko z jednego: jak wielką zdobycz przyniesie do nory. Jeden nie podpowie drugiemu jak to robić. Nie tylko, że nie ma w tym interesu, ale takie działanie byłoby szkodliwe dla niego.

Syndrom Samotnego Żeglarza

Jesteś w stanie samodzielnie zidentyfikować poziom obecności Modelu Wyścigu Szczurów w Twojej firmie. Oznakami jego obecności są syndromy barier mentalnych. Jednym z nich jest Syndrom Samotnego Żeglarza. Potocznie taki stan rzeczy określamy krótko:

„każdy sobie rzepkę skrobie”.

Ludzie są wprawdzie ze sobą w tym samym miejscu, w tym samym czasie – „w robocie” lub „w pracy”, ale nie tworzą zespołu. Zupełnie jak ludzie oczekujący na przystanku autobusowym. Jeżeli uświadomisz sobie że to jest właśnie tak – przestaniesz czepiać się ludzi.

Przykład z życia wzięty

Przykład jest z 2008 roku, kiedy ludziom jeszcze chciało się dyskutować merytorycznie i zastanawiać nad tym dlaczego pracuje się mniej produktywnie i co z tym zrobić
CYTAT:”
agus1974 12.04.08, 22:17 Odpowiedz
Myślę, że nasza wewnętrzna bolączka to jak to ktoś wcześniej zauważył to - wyścig szczurów. Tu od kilku już lat nie ma zgranego zespołu ludzi zdolnych przenosić góry. Tu wszyscy grają do oddzielnych bramek i to jest bez sensu. Totalny brak współpracy między ludźmi z jednego zespołu nie mówiąc już o wydziałach czy jednostkach. Marnujemy ogromny potencjał tkwiący w nas samych. Przypomnijcie sobie czasy jakieś 8 lat wstecz nie ważne wtedy było w jakim jesteś wydziale - tylko była burza mózgów i problem rozwiązany w 5 minut - a teraz takie podejście jest nierealne. W tym samym oddziale ludzie są teraz dla siebie obcy. To kompletnie nie pomaga.
To rozwarstwienie kadry na coraz mniejsze kawałki i zespoliki jest poronione - ciężko tym zarządzać nie mówiąc już o wydajności takiego rozwiązania. „

ŹRÓDŁO : forum PKO / link - admin/

ASOCJACJE:

W cytacie zidentyfikowane są dwa stany rzeczy w PKO – przed i po wprowadzeniu wyścigu szczurów, jako metody pracy zespołu. Osiem lat pracy - tą metodą - diametralnie zmieniło zachowania zespołu doprowadzając do jego całkowitej atomizacji. W aktualnym stanie rzeczy nie jest możliwe rozwiązywanie problemów z zastosowaniem najprostszych narzędzi (burza mózgów), wymagających jednak współpracy różnych działów.
Metoda wyścigu szczurów wybrana została jako najskuteczniejsza w szybkim zapewnieniu zmian wskaźnikowych, które zinterpretować można jako wielki sukces zarządczy. Wskaźniki finansowe traktowane autonomicznie, poza pełną perspektywą aksjologiczną zawsze prezentują się imponująco, a towarzyszące im przekonanie, że nic złego się nie dzieje – zamyka dyskusję na temat metod pracy. PKO w takim kształcie nie jest organizacją o zrównoważonym, harmonijnym ładzie gwarantującym w dłuższej perspektywie czasowej dynamiczny rozwój. Wyścig szczurów atomizuje zespół, wyniszcza go, eliminuje współprace, wzmacnia procesy atomizujące zespół, co w polskich warunkach obyczajowo – społecznych jest działaniem szkodliwym społecznie.

Znasz inne przykłady?

Serdecznie zapraszam do rozmowy :)

Tadeusz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A przyczyna tego, że jest fatalnie – tkwi w modelu organizacji
----------

Problem, moim zdaniem w tym, że po pierwsze istnieje fałszywe wyobrażenie, stojące za już przyjętymi pojęciami ( "wyścig szczurów", "wolny rynek", itp), a po drugie zidentyfikowanie przyczyny nie oznacza jeszcze, że istnieje alternatywa o udowodnionym, pozytywnym działaniu w dłuższej perspektywie czasu i na wielu poziomach ( firma, sąsiedztwo, społeczeństwo)

Pojęcia są fałszywe w sposób oczywisty, gdyż ani "wyścig szczurów", ani "wolny rynek" nie jest wyścigiem szczurów ani wolnym rynkiem de facto. W istocie podlegają setkom regulacji.
W związku z tym nie wiemy, czy gdyby regulacje bardzo ograniczyć, nie byłoby po prostu lepiej. Relatywnie do tego, co mamy. Podobnie możemy twierdzić, że regulacje o podobnej, a może i większej intensywności, ale innego typu, czyli inny model właśnie, byłyby relatywnie lepsze. Ale to trzeba udowodnić.

To czego nie powinno się robić, moim zdaniem, to tkwić w używaniu wyświechtanych pojęć, nie definiując ich dostatecznie precyzyjnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.