Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47384 miejsce

Wspaniała jastrzębska publiczność

W środę 14 grudnia Jastrzębski Węgiel wygrał z holenderskim D/Apeldoorn 3:0. Podczas zaciętego, trzy setowego pojedynku, przy swojej drużynie byli cały czas, wspaniali kibice, którzy dopingowali jej z całych sił.

flaga kibiców / Fot. Magdalena FoltysKażdy kibic sportowy w Polsce wie, że najwspanialsza publiczność jest w dwóch dyscyplinach sportowych: siatkówce i skokach narciarskich. Zawodnicy obydwu tych dyscyplin mogą liczyć na wspaniały doping publiczności. Niektórzy zapaleni kibice jadą specjalnie wiele kilometrów, nawet w najodleglejsze miejsca ,
aby dopingować „naszych” i nie tylko, żeby poczuć niezwykłą atmosferę. Nie inaczej było w wczoraj w jastrzębskiej hali Jastor, gdzie odbywał się mecz, Jastrzębski Węgiel kontra Piet Zoo D/Apeldoorn.

Ten mecz wygrało Jastrzębie, po bardzo emocjonującej końcówce, punkt za punkt. Kibice byli z drużyną sercem i głosem w dosłownym tego słowa znaczeniu. Głośnymi okrzykami dopingowali swoich ulubieńców. Dla przeciwników mieli mniej miłych dźwięków z przyczyn znanych każdemu.

Gdy piłka była po stronie drużyny z Jastrzębia można było usłyszeć głośne wykrzykiwanie zawodnika, który miał wykonywać zagrywkę. Po zagrywce słychać było tylko głośny zachwyt, albo głośny jęk zawodu. Jastrzębski Węgiel ma grupę stałych fanów, którzy pojawiają się na każdym meczu drużyny. Są ubrani w koszulki klubowe. Mają ze sobą flagi oraz bębny, w które uderzają, dodając do tego głośne okrzyki. Podczas każdej przerwy nad publicznością pojawiała się ogromna, przykrywająca wszystkich w całym sektorze flaga. Flaga była w kolorach klubowych i był na niej ogromny napis Jastrzębie. Przy takim dopingu drużyna nie może przegrać. Podczas każdej przerwy technicznej i przerwy między setami, DJ rozgrzewał publiczność, m.in. poprzez zachęcanie do robienia tzw. ”fal publiczności”. DJowi pomagały tancerki, które co przerwa, miały coraz mniej na sobie ubrane i stawały się przez to coraz bardziej interesujące.
trener holenderskiej drużynty z zawodnikami / Fot. Magdalena Foltys
Ciekawe co by było, gdyby setów było 5. Były tylko 3, ponieważ mecz zakończył się zwycięstwem siatkarzy z Jastrzębia, stosunkiem punktowym 25:22, 25:20, 25:23. Jastrzębski Węgiel od początku był faworytem spotkania szczególnie dla publiczności. Do przegranych Holendrów podchodził ich trener, dziękował i mówił im jakieś tajemnicze słowa.

Był to piaty wygrany mecz Jastrzębia. Trenerem Jastrzębskiego Węgla jest Roberto Santilli. Piąta wygrana z rzędu daje realne szanse na zajęcie drugiego miejsca w grupie E Ligi Mistrzów i przejście do dalszej fazy rozgrywek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jako kibic warszawskiej Politechniki, walący w bęben i jeżdżący za swoją drużyną gdzie się da...a nawet tam gdzie się nie da, ciesze się, że ktoś zwrócił uwagę na ten fenomen. To zaszczyt móc w czymś takim uczestniczyć. Pozdrowienia dla zaprzyjaźnionego Klubu Kibca z Jastrzębia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

masz rację

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drobny błąd - mecz zakończył się wynikiem 3:0 (na wstępie pisze 3:1). Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.