Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13995 miejsce

Współczesna wersja "Romea i Julii" w Teatrze Studio Buffo

Mocno uwspółcześniony musical w reżyserii Janusza Józefowicza, oparty na podstawie dramatu "Romeo i Julia" Williama Shakespeare'a to dawka przedziwnych emocji. Muzyki Janusza Stokłosy i tekstów Jana Wermera nie da się zapomnieć!

Romeo i Julia / Fot. Studio Buffo"Siema siema. Dobrze się bawicie? Pytam, czy dobrze się bawicie? Dziś gorącą atmosferę rozgrzeje dla nas sympatyczny Damian i seksowna Angelika. Brawa dla Damiana i Ageliki! A teraz mikrofon przekazuję kuzynowi właściciela tego pięknego klubu: Tybalt Capuleti".

Tak, akcja "Romea i Julii" zaczyna się w klubie! Gdzie mocno gra muzyka, wszyscy się świetnie bawią i gdzie pojawia się "ostra jak żyleta, super kobieta - Rozalina", która za parę minut śpiewania dostaje 100 tysięcy. Wśród rozmówi o kasie, mediach, sławie, pojawia się też wątek miłosny z Julią i Romeo w tle…

Bo ty i ja...
Choć tyle wyznać chcę, to brak mi słów
są nic nie warte
Bo kocham cię...
Te słowa znaczą mniej niż wszystko to
co czuję sercem
W tę piękną noc
to z twoich oczu pada na mnie jasny promień
I wszystko to co było skryte
wiesz już o mnie
W tę jasną noc
cudowną noc
podarowaną nam...


Romeo i Julia / Fot. Teatr Studio BuffoTylko się poznali, już się w sobie zakochali, zaręczyli i postanowili szybko wziąć ślub. Na przeszkodzie ich związku stanął jednak ojciec Julii, według którego Romeo nie jest najlepszym kandydatem na męża swojej córki. Co innego hrabia Parys.. Konflikt pokoleń, choć mocno przerysowany, ukazuje inny punkt widzenia młodych - zakochanych i starszych - myślących o interesach i godnej przyszłości.

W czasie przedstawienia pojawiają się popisy kaskaderskie i taniec breakdance wykonywany na scenie. Często też padają mocne słowa ("prawdziwych przyjaciół poznajemy w d..."), a czasem aktorzy porozumiewają się młodzieżowym slangiem:

-A ty mały, na co się gapisz?
-Ja?
-A jest tu jakiś inny kurdupel?
-Wyluzuj Tybalt.


Czy

Bambusem to machasz, a na widok ostrza robisz w gacie.

Romeo i Julia / Fot. Teatr Studio BuffoWszystko to sprawia, że starszy widz robi się trochę zdezorientowany. Znając historię o "Romeo i Julii" przyszedł na pełne miłości, romantyczne, choć zakończone dramatem, przedstawienie. Słysząc jednak skoczne rytmy, współczesny język, widząc inną aranżację, niż się spodziewał, może być przez pewną część przedstawienia oszołomiony. Efekt budzi pozytywne zaskoczenie. Całość tworzy piękną historię, doskonałą rozrywkę, jednak to przedstawienie jest chyba przede wszystkim skierowane do młodzieży, którą w jakiś sposób zachęcić trzeba. I choć starszy widz woli tradycyjną wersję dramatu Shakespeare'a, bez języka, którym się nie posługuje, to nastolatkowi wersja według Józefowicza bardzo przypada do gustu i ma ochotę na częstsze bywanie w teatrze. To spektakl o którym nie da się zapomnieć! A muzyka... sama słodycz i duża dawka inspiracji dla zakochanych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pewnie nie zdarza się inscenizacja tragedii Szekspira taka, która by wzbudzała negatywne odczucia. Ale też trudno, by rozmach Studia Buffo nie budził uznania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widziałem to przedstawienie kilka lat temu. Świetne! Polecam z czystym sumieniem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.